High School DxD - Tom 10 - rozdzial 2

Z High School DxD Wiki
Skocz do:nawigacji, wyszukiwania

Żywot 2: Uczucia dziewicy są skomplikowane[edytuj]

Część 1[edytuj]

- Hmm, tak jak podejrzewałem, największym problemem dla kombinacji Triaina będzie Goniec, huh.

Podczas przerwy powiedziałem to Kibie, gdy zajadałem się się onigiri[1].

My, grupa Gremory ciężko trenujemy w przestronnym miejscu treningowym zlokalizowanym pod terytorium Gremory.

Kiba i ja prowadziliśmy trening w stylu prawdziwej walki, po czym wzięliśmy sobie przerwę.

Z dala od nas Rossweisse-san mierzy się z Xenovią podczas gdy Gasper i Koneko-chan działają jako wsparcie. Buchou i Akeno-san przyglądają się im udzielając rad. Asia dyskutuje z Iriną na temat boskich równań.

Data rozgrywki zbliża się coraz bardziej, więc wszyscy pracują nad swoim treningiem. Po indywidualnych treningach, będziemy ponownie ćwiczyć zespołowe formacje. Nasz plan dnia jest praktycznie codziennie taki sam: Przygotowania do szkolnego festiwalu › Praca diabła › Trening.

- Tak, problemem Gońca typu Triaina jest jego czas kumulowania energii. Myślę, że będziesz w stanie zadać wielkie obrażenia przeciwnikowi z Skoczkiem i Wieżą, jeśli nie popełnisz błędu w wyborze kiedy ich użyć. Możesz także sprawić, że przeciwnik odkryje się jeśli będziesz w stanie zagiąć kierunek lotu twojego ładunku po wystrzeleniu. - Powiedział Kiba wycierając swój pot.

Jest właśnie tak jak powiedział. Każda z form Triany ma swoje słabości, które są łatwe do zauważenia, jednak zacząłem dostrzegać możliwość użycia formy Skoczka i Wieży podczas udawanych walk, które odbyłem z Kibą, Xenovią i Rossweisse-san.

Druzgocąca prędkość, atak i obrona mogą stać się ostateczną bronią, jeśli użyję je w odpowiednim czasie. Moją silną stroną jest również to, że mogę przybrać wyspecjalizowaną formę Triany wielokrotnie bez potrzeby zgody Buchou.

Problemem jest Goniec…. Muszę kumulować energię w dziale po tym jak je pokażę.

Jeśli przeciwnik dostrzeże działo i jego ładowanie to z pewnością nie będzie czekał! Jeśli muszę ładować działo w taki oczywisty sposób to będę miał ograniczoną ilość sytuacji w których będę mógł go użyć.

Pomysł na który wpadłem pod koniec bitwy w Kioto, pomysł zmiany toru lotu wystrzelonej demonicznej mocy jest tak naprawdę trudny do zrealizowania nawet w formie Gońca Triaina….. Wygląda na to, że wszystko będzie zależało od treningu, huh.

- Walka zespołowa-. Współdziałanie z twoimi towarzyszami również będzie potrzebne. Ja i Xenovia będziemy strażą przednią, natomiast Ise-kun wycofa się za nas aby skumulować energię. Jak tylko zakończysz ładowanie, walka będzie nasza. W zespole Baela będzie ograniczona liczba uczestników, która w ogóle będzie w stanie przyjąć strzał z tej absurdalnie potężnej armaty.

A więc praca zespołowa jest koniecznością huh. Z pewnością będę czuł się pewnie jeśli moi towarzysze zapewnią mi czas, abym mógł bezpiecznie wystrzelić niż gdybym miał to zrobić sam.

- A więc jaki jest stan zużycia? - Zapytał Kiba.

Chodzi mu o stan zużycia mojej wytrzymałości podczas używania Triany.

- Hmm, porównując do pierwszego razu, gdy aktywowałem tę umiejętność to stała się bardziej znośna, jednak wciąż poziom konsumpcji mojej wytrzymałości jest szalony. Zwłaszcza używając kombinacji. Konsumpcja pewnie będzie się zwiększać, gdy będę używał promocji wielokrotnie. Byłoby dobrze, gdybym mógł odpowiednio jej użyć dwa lub trzy razy. Jeśli będę musiał ją wykorzystać, to będzie to przeciw Sairaorgowi-san. Mamy umiejętność leczniczą Asi, jednak nawet jeśli będziemy mogli wyleczyć nasze rany to nie będziemy w stanie przywrócić naszej wytrzymałości. Jeśli wyczerpię swoją wytrzymałość podczas meczu i nie będę w stanie utrzymać mojej formy zbroi, to…….

- Jeśli to będzie walka zespołowa, to będę wspierał cię razem ze wszystkimi jeśli przydarzy się nam taka sytuacja. Przecież ja również osiągnąłem nową technikę.

Tak, ten gość też osiągnął nową technikę! To wciąż tajemnica, ale na pewno wpadł na coś niesamowitego. Dzięki temu, ten trening stał się również dla mnie bardzo przydatny!

Jak można było się spodziewać po moim przyjacielu! Wykorzystanie porażki w Kioto jako jego siły!

Ravel, która przyszła obserwować nasz trening wyglądała jakby słuchała naszej rozmowy i podniosła rękę.

- Umm, myślę że na coś wpadłam….

- Ma to związek ze specjalną formą Gońca z wcześniej. Czy jest możliwym, aby wystrzelić "Moc transferu" zamiast strzału z działa? Jeśli tego dokonasz, będziesz mógł powiększyć zasięg twojego wsparcia.

Kiba i ja usłyszeliśmy taką sugestię…..

………….

Oboje zaniemówiliśmy na chwilę. Jednak.

" "To brzmi dobrze" "

Skinęliśmy głowami w tej samej chwili!

Rozumiem! A więc można użyć tego również w taki sposób! Charakterystyką Gońca jest jego rola jako wsparcie! Co więcej mogę użyć umiejętności rękawicy do transferu zwielokrotnionej mocy pod względem energii!

- Jeśli to możliwe to możemy rozszerzyć różnorodność naszych taktyk. Nawet jeśli użyjemy tego po raz pierwszy i zamiast kumulowania energii, będziemy w stanie przesłać moc do towarzysza to nie tylko zbijemy przeciwnika z tropu, ale też będziemy mogli zdecydowanie zaatakować.

- Myślisz, że możemy stawić przeciwnika w sytuacji, gdzie będzie się zastanawiał "To strzał czy też moc transferu?"?

- Tak, myślę, że możemy nieźle nimi wstrząsnąć w takim przypadku. Jeśli możliwe jest wysyłanie mocy z dużej odległości to nie ma drugiej tak użytecznej umiejętności, kiedy będziesz współpracował ze swoimi kompanami. Jeśli będzie podobnie jak w przypadku normalnego transferu, gdzie możesz wysłać moc do dwóch osób w tym samym czasie, to możesz wysłać siłę do dwóch towarzyszy znajdujących się na przedzie, gdyż są dwa działa. Jeśli chodzi o tworzenie planu to potrzebne będzie więcej badań, ale to z pewnością ciekawa sprawa.

- Oo! Oooooooo! Zdumiewające! Wygląda na to, że mogę stać się niesamowicie użyteczny w walce zespołowej! Co więcej stałbym się niesamowicie użyteczny w prawdziwych bitwach!

Ona z pewnością myśli o interesujących rzeczach huh, Ravel znaczy się! Być może jest typem stratega? Pragnę mieć stratega w swojej grupie w przyszłości, a więc muszę rozglądać się za takim rodzajem ludzi! Myślę, że potrzebowałbym zaradnego sługi, który by mnie wspierał, gdy stanę się Królem.

Moje napięcie rosło, gdy…

- Myślę, że problematyczne mogło by być pole walki. Byłoby dobrze, jeśli będzie to miejsce gdzie walka zespołowa jest możliwa……

Prawdopodobnie dlatego, że starcie pomiędzy Xenovią i Rossweisse-san zakończyło się, Buchou, która jest doradcą wtrąciła się do naszej rozmowy.

Ah, Xenovia i Rossweisse-san leżą tam. Wygląda, że była to zawzięta walka, gdyż intensywne odgłosy walki dochodziły do nas przez cały czas…… A więc leżą, dlatego, że zużyły zbyt wiele energii.

Buchou kontynuowała.

- Sairaorg powiedział nadzorującym walkę, że zmierzy się z wszystkim co mamy na co wyrazili zgodę. Tak więc nie ma dla nas ograniczenia, jak w przypadku meczu przeciwko Sitri. Jednak wygląda na to, że pozwalając na to nadzór dodał specjalną zasadę.

- Sp...specjalną zasadę……?

Buchou kiwnęła głową na moje słowa.

- Tym razem stadionem będzie latające miasto zlokalizowane na terytorium Arcyksięcia Agares. Wygląda na to, że oglądalność będzie bardzo duża, więc od początku nie zamierzają aby walka była długa.

Latające miasto. Czy w Zaświatach jest latający ląd? Podobne rzeczy istnieją w Zaświatach, ale to naprawdę brzmi jak fantazja.

A na dodatek musimy uczestniczyć w grze podczas, gdy wiele osób będzie nas oglądać. Z tego względu, że będą widzowie, nie będziemy toczyć rozgrywki trwającej dzień lub kilka, huh.

………..Blitz[2]? Jeśli mamy zapewnić widzom rozrywkę, to wygląda na to, że krótkotrwała walka ich rozgrzeje.

- Rating Game jest również formą rozrywki, dlatego nic nie można poradzić na to, że są części rozgrywki, które skupiają się na obecności widzów.

- W Zaświatach popularność grupy Rias Gremory i grupy Sairaorga-sama jest porównywalna do popularności profesjonalnych zespołów pomimo tego, że są to grupy młodych diabłów, które dopiero staną się profesjonalnymi. Ten mecz już zyskał wiele uwagi. Każdego dnia jest nawet wspomniany w telewizji. - Dodała Ravel.

Słysząc jej słowa, pewnym wydaje się, że mecz przeistoczy się w pole bitwy, co zyska dobry odzew od widzów…..

Hmm, dlatego, że jestem diabłem, nie byłoby dobrze, jeśli nie zacznę myśleć o tych aspektach gry. To naprawdę różni się od prawdziwej walki. Rozrywka. Jestem smokiem Oppai, więc może musiałbym odnieść się do tego, być może……? Ponieważ wygląda na to, że przybędzie przecież wiele dzieci…..

Cóż, teraz muszę ciężko trenować jednocześnie wierząc w nasze zwycięstwo.

- Dziękuję ci Ravel. To była dobra rada.

Gdy przekazałem jej swoją wdzięczność…

- T..to oczywiste, że ci pomagam choć w taki sposób! Jeśli osoby, pod których jestem opieką mieliby przegrać w tym ważnym meczu, to nawet ja czułabym się zawstydzona! - Twarz Ravel stała się czerwona, gdy odpowiadała w jej stanie tsun-tsun.

Tak, dokładnie jak właśnie powiedziała Ravel, od wczoraj zaczęła mieszkać w rezydencji Hyoudou. Jednak ze względu na to, że jest autentyczną Ojou-sama, wygląda na to, że jest wiele rzeczy, których nie wie mieszkając w miejscu, w którym nie ma jej sług. Tak więc musi nauczyć się wszystkiego od podstaw począwszy od używania pałeczek, a kończąc na używaniu pralki. Ja również będę starał się jej pomagać i uczył różnych rzeczy.

Jednak za każdym razem, gdy ma to miejsce Ravel zostaje zbesztana przez Koneko-chan i zaczynają walczyć. Naprawdę wygląda na to, że Koneko-chan i Ravel nie są zdolne do współpracy.

Za każdym razem, gdy się widzą, odwracają wzrok mówiąc "Hmph!".

…….Czy kot i ptak mają kiepską zgodność?

To raczej to, że pierwszy raz widzę Koneko-chan w takim stanie. Jednak nie wygląda na to, że obydwie nienawidzą się z głębi serca…. Czy będzie w porządku myśleć o nich jako o dwóch walczących kumpelkach…….?

Tak, myślę, że mogę to tak zostawić na teraz.

- Ok, sprawdźmy czy ten sposób na transfer mocy działa czy nie! - Powiedziałem do Kiby wstając.

Starałem się wznowić trening po podniesieniu swojego zapału, jednak-

- To będzie wszystko na dzisiaj.

Buchou zatrzymała nas. Następnie kontynuowała.

- Jutro będziemy uczestniczyć w konferencji prasowej. Jeśli będziemy kontynuować trening, będziemy jutro w złej kondycji przed reporterami.

- ………K…konferencja prasowa….?

Słysząc to otworzyłem szeroko oczy. ……. Konferencja prasowa mówisz……

Podczas gdy Buchou podawała dodatkowe informacje moja twarz przybrała głupkowaty wyraz.

- Ara. Nie mówiłam ci o tym? Zdecydowano, że nasza grupa i grupa Sairaorga będzie wspólnie uczestniczyć w konferencji. Będzie ona transmitowana w telewizji, więc postaraj się nie robić głupich min, ok?

- Eh…eeeeeeeeeeeeeeeh!?

Informacja, którą usłyszałem mocno mnie zszokowała.


Część 2[edytuj]

Wieczorem następnego dnia tak po prostu po zakończeniu wszystkich zajęć (włączając w to sprawy związane ze szkolnym festiwalem) udaliśmy się do ekskluzywnej restauracji znajdującej się na terytorium Gremory.

Obecnie jesteśmy w szatni zlokalizowanej na najwyższym piętrze. Pomieszczenie jest bardzo przestronne. Dookoła znajdują się drogo wyglądające meble, a na stole ułożone są owoce i ciasta, których dotychczas nigdy nie widziałem.

Horrendalnie drogi budynek! Nawet sposób w jaki jest zbudowany wygląda drogo! Dzisiaj wieczorem w hali tego hotelu zlokalizowanej na 2 piętrze odbędzie się łączona konferencja grupy Gremory i Bael.

To proste. Będzie to wywiad mający podgrzać atmosferę przed meczem.

Wywiad skupi się głównie na Buchou i Sairaorgu-san. Ja….ja też będę w nim uczestniczył! Ponieważ jestem Smokiem Oppai! C-co powinienem powiedzieć!? Nie wiem przecież nawet o co mnie zapytają!

[Proszę, prześlij wiadomość do wszystkich piękności w Zaświatach.]

Być może reporter mógłby mnie o to zapytać!? ……..Nie ma szans. Ci których o to zapyta to Sairaorg-san i Kiba. Do diabła! Przystojni goście mają szczęście! W takich sytuacjach, to oni mogą wysłać wiadomość do wszystkich diabelskich kobiet w Zaświatach!

Siedziałem na sofie, podczas gdy o tym rozmyślałem. Koneko-chan, która siedzi na moich kolanach spokojnie zajada się ciastami!

Koneko-chan jest pełna odwagi nawet w takich sytuacjach!

Asia i Rossweisse-san stoją przed lustrem powtarzając rzeczy takie jak "Czy wszystko będzie w porządku?" albo "Czy to wygląda dobrze, czy nie?", desperacko poprawiając swój make-up.

Xenovia, która ma tylko delikatny make-up jest natomiast spokojna.

Buchou i Akeno-san są już gotowe.

Ustalono, że będziemy mieć założone nasze zwykłe szkolne stroje na konferencję i może dlatego, że one nałożyły już make-up, Buchou i Akeno-san wyglądały elegancko nawet w tych strojach.

One są prawdziwie piękne, dwie wspaniałe Onee-sama…..

Zaraz, to nie czas aby się teraz nimi fascynować! To nie zmniejszy mojej nerwowości!

- Gasper-kun, nie masz nic przeciwko temu, że będziesz występował w swoim zwykłym dziewczęcym stroju?

- N-niee. Dziwnie bym się czuł zakładając teraz męski strój…… Co więcej, ja nie chcę tam iść! To będzie nie na miejscu dla hikikomori takiego jak ja pójść na konferencję prasową!

Wygląda na to, że Kiba i Gasper są gotowi. Gasper, to nie czas abyś teraz uciekał do pudła.

Jeśli chodzi o Kibę…. Tak, mówię o nim w związku z moją wersją Triany do transferu mocy poprzez działo…… Tego ranka, naprawdę pragnąłem ją wypróbować, więc poprosiłem Kibę, aby poćwiczył ze mną jednak było to bardzo trudne!

Możliwe, że wpływ ma to, że ta umiejętność pojawiła się mając na celu umożliwienie ataku, więc może być niesamowicie trudnym zmienić siłę ładunku w siłę transferu. To jest szalony pomysł od samego początku, aby wystrzelić coś innego niż demoniczną moc z działa.

Jednakże nie znaczy to, że nie istnieje taka możliwość. Nie, myślę że będzie to możliwe w przyszłości. Jednak zrozumiałem, że nie jest to coś co mogę udoskonalić w dzień czy dwa. A więc nie zdołam tego użyć w najbliższej rozgrywce…… Jeśli ta umiejętność stanie się możliwa to byłbym w stanie stać się dobrą pomocą dla moich towarzyszy……

Obecnie nie mogę przenieść mojej mocy o ile nie zbliżę się do nich. Myślę, że pomysł Ravel jest dobry. Prawdą jest, że szybciej byłoby jeśli przyjąłbym wersję Triaina Skoczka aby zbliżyć się do moich sojuszników i przesłać moc.

…… Czy to oznacza, że pasowałby do mnie jeśli byłby to erotyczny czy atakujący typ?

[Twoją domeną mimo wszystko jest atak. Chociaż pośród poprzednich gospodarzy istnieli tacy, którzy specjalizowali się w transferowaniu swojej mocy do innych……]

Czy to prawda, Ddraig? Jak możesz walczyć podczas transferowania mocy?

[Transferowali swoją moc do wielu rzeczy i zwiększali prędkość wielu efektów. Przykładowo była taka osoba, która była w stanie używać magii seirei oraz wzywać różne kreatury, także przekazując swoją moc, która zwiększała magię i siłę stworzeń ta osoba stworzyła styl walki, który umożliwiał walkę na wiele różnych sposobów.]

Hmm, a więc istniał taki senpai. Ta osoba musiała być moim przeciwieństwem, ze względu na to, że nie posiadam żadnego talentu w demonicznych mocach. Sekiryuutei czarodziej! A więc była w przeszłości taka era, huh.

Zaraz, to nie czas na to! Konferencja niedługo się rozpoczyna. Zegar tyka!

Myślę, że powinienem w takim przypadku jeszcze raz przejrzeć się w lustrze……

Właśnie o tym rozmyślałem, podczas gdy Koneko-chan nie wykazywała żadnego zamiaru zejścia z moich kolan. Dzisiaj, chodziła przy mnie ciągnąc mnie za rękawy mojego uniformu i wyglądało na to, że jest do mnie bardziej przywiązana niż zwykle…….

Policzki Koneko-chan stały się czerwone, prawdopodobnie dlatego, że spostrzegła, że jestem podejrzliwy w stosunku do niej.

- ……Dzisiaj gdy nie ma tutaj Yakitori chcę przebywać na kolanach Senpai.

Słysząc to, Akeno-san uśmiechnęła się.

- Ara ara. Wygląda na to, że Koneko-chan myśli, że Ravel-chan zabierze od niej Ise-kuna.

Słysząc słowa Akeno-san, Koneko-chan poczuła się zawstydzona.

- Cz-czy to prawda……..? - zapytałem nieśmiało.

Twarz Koneko-chan przybrała niezadowolony wyraz podczas gdy odpowiadała.

- ……………….. Senpai jest zbyt dobry, przez co często niepokoję się z tego względu.

Nie jestem do końca pewny, ale wygląda na to, że jest sfrustrowana z tego względu, że przez cały ostatni czas byłem z Ravel. Myślała, że ja, jej senior, zostanę od niej odebrany przez Ravel?

Oh, a więc jestem zależny od juniora, który jest dziewczyną!

- Myślę, że Koneko-chan także jest cudowna, także nie martw się.

Po tym jak to powiedziałem, twarz Koneko-chan nadal przybierała niezadowolony wyraz. Ah, jednakże jej ogon wirował, więc czuje się teraz trochę lepiej?

Podczas, gdy Koneko-chan i ja prowadziliśmy taką rozmowę, Buchou która spoglądała na nas…..

- Tak….. Ise jest zbyt dobry dla wszystkich. Ja………. Nie. Nic takiego. - ….. powiedziała niskim tonem.

…………………? Stałem się podejrzliwy wobec Buchou, która wyglądała na trochę zdołowaną. Jej oczy także przybrały smutny wyraz……..

H-Hmmm, Buchou zachowuje się ostatnio dziwnie. Czy coś się stało?

Następnie drzwi szatni otworzyły się. To obsługa.

- Wszyscy uwaga, już prawie czas.

Wygląda na to, że konferencja prasowa niedługo się rozpocznie! Co raz bardziej się denerwuję!


To wydarzyło się podczas, gdy zmierzaliśmy w stronę studia. Spotkaliśmy kogoś, kto był nam znany.

- Ah. Rias-senpai. Hyoudou. Oraz reszta członków klubu okultystycznego.

To Saji! Dlaczego on się tu znalazł?

- Saji, co ty tutaj robisz? - zapytałem.

W odpowiedzi Saji wzruszył ramionami. C-co to za reakcja?

- Z pewnością powiedziałeś surową rzecz……. Cóż, nic nie można poradzić. Nasz mecz został zaplanowany podczas gdy nie przyciągnie on aż tyle uwagi.

- My także rozegramy mecz. Przeciwko rodowi Agares. Dzisiaj mamy konferencję prasową.

…………….

- C-coooooo!?

- Co ty właśnie powiedziałeś!? Pierwsze słyszę o tym!

Zdziwiłem się, podczas gdy Buchou przechylając głowę powiedziała.

- Nie mówiłam ci o tym? Sona także będzie uczestniczyć w pojedynku w tym samym czasie co my, przeciwko Seegvaira Agares. Co więcej będą walczyć na terytorium Agares i myślę, że ich stadion będzie powyżej wysp unoszących się na jeziorach.

Nic mi o tym nie wiadomo! Tak samo jak było z konferencją prasową, czy czasami nie powinnaś uprzedzać mnie o niektórych rzeczach wcześniej , Buchou!? Może to ze względu na to, że byliśmy zajęci szkolnym festiwalem i przygotowaniami do meczu!

Fuji gorzko się uśmiechnął.

- Jest tak jak powiedziałem prawda? To, że nikt nie zwraca na nas uwagi. Mimo wszystko, wasz mecz będzie pojedynkiem pomiędzy niesławną grupą Gremory ze Smokiem Oppai i Rias-senpai przeciwko pierwszemu wśród młodych, grupie Sairaorga Bael.

Przykro mi Saji. Gdybym tylko wiedział o tym wcześniej, moglibyśmy się wspierać wzajemnie. Saji jest również w radzie studenckiej, więc to musiał być dla nich trudny okres razem z tymi wszystkimi przygotowaniami do szkolnego festiwalu.

- Gen-chan, chodźmy. Będzie źle, jeśli się spóźnimy. Rias-senpai, my już pójdziemy.

Goniec, Hanakai-san z grupy Sitri powiedziała to do Sajiego.

- Tak, racja. A więc będziemy się zbierać.

- Tak, do zobaczenia. Przekażcie pozdrowienia dla Sony ode mnie. - odpowiedziała Buchou.

Saji wyszedł chyląc swoją głowę ku ziemi.

A więc grupa Sitri także będzie rozgrywać mecz, huh. Przeciwnikiem będzie Arch-Duke Agares. A więc ta świetna i strasznie wyglądająca piękność będzie ich przeciwnikiem, huh.

Słyszałem, że jest taktykiem, który talentem jest porównywalny do Kaichou…… Wygląda na to, że mecz będzie polegał na próbie odczytania ruchów przeciwnika i przerodzi się w walkę błotną. Wygląda na to, że ten mecz polubiliby eksperci.

Po spotkaniu z Sajim, skierowaliśmy się dalej przez korytarz i dotarliśmy do hali, która stanowiła miejsce, w którym odbędzie się konferencja.

[Wygląda na to, że dotarli. Grupa Gremory przybyła.]

Pośród aplauzu, weszliśmy do przestronnej hali.

W czasie gdy wchodziliśmy na scenę, uderzyło mnie uczucie zdenerwowania. Można odczuć, że to miejsce jest pełne ducha walki.

Uwaaa……. Ale tutaj jest dużo ludzi. To muszą być reporterzy i inny personel z mediów. Oni wszyscy się nam przyglądają! Niektórzy nawet robią nam zdjęcia!

Ponad krzesłami dla prasy, wisi kurtyna z napisem "Sairaorg Bael VS Rias Gremory" w diabelskim piśmie. Wygląda na to, że grupa Bael już tutaj jest.

Po chwili usiedliśmy na krzesłach przeznaczonych dla grupy Gremory. Buchou siedzi w środku, Akeno-san na prawo od niej, a ja siedzę po jej lewej stronie. Siedzenia ustawione są w taki sposób, aby przyciągnąć jak najwięcej uwagi.

Wśród grupy Bael, szczególnie od Sairaorg-san mogę wyczuć silnego ducha emitowanego przez jego ciało. A więc tą pierwszą rzeczą, którą odczułem wchodząc tutaj był duch walki Sairaorga-san, huh.

Jego wyraz twarzy także jest dosyć poważny. Całkowicie różni się od tego czasu, gdy spotkałem go w szpitalu. …….. Może walka pomiędzy nami już się rozpoczęła wraz z tą konferencją.

W drugim rzędzie za nami, oczy Gaspera zamykały i otwierały się na przemian, co wyglądało na jego sposób na poradzenie sobie z zawstydzeniem. Pokaż na co cię stać, hikikomori! To jest dla ciebie krytyczny moment!

[Ze względu na to, że wszyscy się już zebrali, chciałbym rozpocząć konferencję prasową.]

Osoba, która jest gospodarzem powiedziała to, po czym konferencja rozpoczęła się.

Podstawowe informacje o przebiegu gry, dacie i tym podobnym zostały nam przedstawione przez gospodarza, po czym zapytał się obydwu Królów - Buchou i Sairaorga-san o opinię.

Obydwoje zachowywali się pokaźnie i z dumą, która była niesamowita.

Cicho usiadłem, podczas gdy mój mistrz i towarzysze rozmawiali. Nie mogę przybierać żadnych dziwnych min. Reporterzy mogą napisać dziwny artykuł opierając się nawet na najmniejszym ruchu.

Uspokój się, uspokój się…….

Podczas, gdy moje ręce zaczęły się pocić, konferencja przebiegała zgodnie z planem i wreszcie nadszedł czas na pytania skierowane do członków obu grup.

Dziewczyny z naszej grupy, które cieszyły się wielką popularnością wśród mężczyzn odpowiadały na pytania. Także Kiba, który jest popularny wśród kobiet odpowiadał bez żadnych kłopotów.

Aż wreszcie, pytanie skierowane do mnie!

[Teraz pytanie do Hyoudou Isseia-san aka Smoka Oppai, który jest bardzo popularny w Zaświatach.]

- T-tak.

O co zostanę zapytany? Może o coś związanego z moim typem kobiety? Albo o moją opinię na temat meczu?

Podczas, gdy moja głowa była przepełniona takimi rzeczami, pytanie które otrzymałem brzmiało……..

[Czy tym razem także będziesz szturchać piersi Księżniczki Rias? Jeśli miałbyś je szturchać to w jakiej sytuacji byś to robił?]

…………………….

Mój mózg stał się pusty, ze względu na pytanie, którego zupełnie nie przewidziałem.

- ……U…Umm………………..

Przybierając dziwny wyraz twarzy to było wszystko co byłem w stanie powiedzieć, jednak reporter kontynuował.

[Tak jak program tokusatsu, otrzymaliśmy informację, że zwiększasz swoją moc poprzez szturchanie piersi Księżniczki Rias. Słyszeliśmy także, że dzięki temu byłeś w stanie przetrwać wiele kryzysowych sytuacji?]

…….To jest prawdziwie straszne pytanie! Rozumiem! A więc informacja, że zwiększam swoją moc poprzez szturchanie piersi jest znana w całych Zaświatach, huh! Mój wizerunek jest poza kontrolą! Jeszcze nigdy nie było tak źle, dlatego że to prawda!

Jednak, będzie źle jeśli nic nie odpowiem.

- A więc, Bu-Bu-Bucho, nie o tym…

Stałem się tak zdenerwowany, że prawie powiedziałem "Buchou". Nie będzie wyglądać dobrze nazywanie jej tak wśród ludzi. Powinienem nazywać ją mistrzem lub coś w tym stylu! Właśnie o tym myślałem, jednak było źle, że nie powiedziałem tego właściwie.

[Buchuu!? Czy właśnie zamierzałeś powiedzieć buchu!? A więc znaczy to, że będziesz ssał je jak "buchuu", jako jej piersi!?]

Nagle wiele błysków fleszy zostało skierowane na mnie i nawet reporterzy zaczęli głośno hałasować!

C-coooo za rodzaj nieporozumienia odniosłeś!? Ci głupi reporteeeerzy!

Nie powiedziałem buchu! Starałem się powiedzieć "Buchou"! Idioci! Jesteście głupi!? Oburzające nieporozumienie zmierzało w oburzającym kierunku!

[Czy to znaczy, że będziesz ssał piersi Księżniczki Rias!?]

Nie! Nie ma mowy, że zaproponuję, że będę ssał piersi przed tymi wszystkimi osobami!

[Jeśli zwiększasz swoją moc poprzez szturchanie piersi, co stanie się jeśli będziesz je ssał!? Czy jest możliwe, że Zaświaty się zawalą!?]

Skąd do diabła miałbym to wiedzieć głupku! Czy mylisz mnie z Maou-Piersi, który może zniszczyć świat poprzez ssanie piersi czy coś takiego!?

[Księżniczko Rias! Prosimy o komentarz odnośnie tego!]

W końcu pytanie skierowane do Buchou! Twarz Buchou, którą starała się zakryć obiema dłońmi była bardzo czerwona.

- …Ja…Ja… nie wiem!

To prawda! Akeno-san która siedziała obok Buchou nie mogła się powstrzymać i wybuchła śmiechem. Aaah, śmiej się w takim razie ile chcesz!

[Zawodniku Sairaorg, jaka jest twoja opinia?]

Ty głupi reporterze! Nie pytaj goooo!

Sairaorg-san odpowiedział z poważnym wyrazem twarzy.

- Hmm, wygląda na to, że Sekiryuutei stanie się niesamowicie silny, gdy będzie ssał piersi Rias.

[OOOOOOOOOOOO!]

Grupa reporterów zaczęła hałasować jeszcze mocniej słysząc tę wypowiedź! Sairaorg-saaaan! Czemu także ty mówisz takie rzeczyyyyy!? Tak po prostu, napięta atmosfera towarzysząca konferencji zniknęła i zakończyła się sytuacją przepełnioną śmiechem.

“Hahahahahahahaha!”

Tom 10 (light novel) strona 85.jpg

Po zakończeniu konferencji, grupa Gremory, Bael i Sairaorg-san śmiali się bardzo żywo.

- Nie, przepraszam za to. Jednak, gdy jestem z wami, zabawne rzeczy dzieją się cały czas. Ze względu na to, że jest tuż przed meczem, przybyłem do hali starając się rozpalić mojego ducha walki, jednak z pewnością został on odebrany ode mnie. Nie, nie, w zamian za to byłem w stanie się zrelaksować.

- Mou! Nie mów także takich dziwnych rzeczy Sairaorg!

Buchou, która miała czerwoną twarz i łzy w oczach była zła na Sairaorga-san. Musiała się poczuć naprawdę zawstydzona.

Ja..Przykro mi, Buchou…… Przeze mnie znowu była zawstydzona…….

- Niech będzie. Nie mieliśmy chaotycznej konferencji, a taką o której ludzie będą mogli rozmawiać. Nie mogę się doczekać jutrzejszej porannej gazety.

Ja nie! Jeśli wyjdzie artykuł w stylu "Smok Oppai, tym razem będzie ssał" nie będę w stanie pokazać się ludziom z domu Gremory!

Rozumiem. A więc tak czuje się walkę z Sekiryuutei, Smokiem Oppai. Nigdy nie podejrzewałem, że będziemy konkurować nawet w komentarzach podczas konferencji prasowej.

- Ja..Przykro mi, za zachowywanie się w ten sposób……Nie miałem na celu zrobić z wszystkich głupich……

- To nieprawda. Mi to nie przeszkadzało. Jest wręcz przeciwnie. Czuję pewną tajemniczą siłę od was, którzy jesteście w stanie rozpocząć taką rozmowę w miejscu, gdzie wszyscy przykuwają do was uwagę.

Sairaorg-san jest zwykle osobą surową, jednak podczas konferencji pokazał swoją swawolną stronę.

A więc musimy walczyć z kimś takim jak on, który traktuje nas bardzo przyjaźnie.

- Mając nasze marzenia na szali.

Sairaorg-san odwrócił się i zostawił nas machając do nas na pożegnanie.

- To był przyjemny wieczór. Następnym razem, gdy się spotkamy rozegramy finalną walkę. Spotkajmy się zatem ponad niebem.

Tak, konferencja zakończyła się i data naszego meczu nieubłaganie się zbliżała.

……Zdecydowanie nie mam zamiaru przegrać!

Część 3[edytuj]

- Ah, jestem strasznie przerażony wizją jutrzejszego wydania gazety porannej!

Narzekałem w ten sposób, gdy wchodziłem do wielkiej łazienki zlokalizowanej w podziemiach rezydencji rodziny Hyoudou.

Po zakończeniu konferencji powróciliśmy do domu. I wróciliśmy do naszych zwyczajnych dziennych zajęć……

Gdy przypomniałem sobie co zdarzyło się podczas konferencji prasowej nieomal umarłem ze wstydu, więc zdecydowałem wziąć kąpiel aby poprawić sobie nastrój.

Przestronna wielka łazienka rezydencji Hyoudou! Została dodana, gdy dom przechodził gruntowną renowację i wygląda na to, że pomieściłaby nawet dwadzieścia osób. Dodatkowo, na pierwszym piętrze znajduje się normalna łazienka.

Wygląda na to, że wszystkie mieszkające tutaj dziewczyny biorą tutaj kąpiel myjąc się nawzajem…..

Została tak stworzona, że nawet moja rodzina może używać tego miejsca, jednak moja matka rozkazała ojcu aby brał kąpiel na pierwszym piętrze, przez co tylko on używa mniejszej łazienki.

Ta decyzja została podjęta ze względu na mieszkające tu dziewczyny. Tata również nie chce rozpocząć międzynarodowego problemu, więc zgodził się i używa łazienki na pierwszym piętrze. Stała się ona jego wyłączną łazienką. Wygląda na to, że całkiem przydatnym jest mieć monopol na łazienkę. Cóż, na pewno nie byłoby niczym nieprzyjemnym posiadać własną łazienkę.

Matka także mi zakazała kąpać się tutaj, jednak używam tej łazienki, gdy tylko mam możliwość.

Świetną sytuacją byłoby spotkać nagie dziewczyny w łazience!

Znaczy się, zobaczcie jak wspaniała jest ta łazienka. Ja także chcę jej używać.

…….Przebywanie w łazience nic a nic nie pomogło zmienić mojego nastroju. Może to ze względu na zbliżający się mecz, który może wzmacniać moje zdenerwowanie.

……To będzie mecz, w którym stawką będą nasze marzenia……

Ok, czas wejść do sauny! Wielka wanna ma pełne wyposażenie wraz z gorącą i zimną wodą. Finanse rodu Gremory są prawdziwie przeraźliwe. Nie ma nic złego w posiadaniu czegoś ekstra.

Po wejściu do sauny, zostałem tam nic nie robiąc przez dziesięć minut.

Całkiem dużo potu spływało z mojego ciała. Jeśli wezmę teraz zimną kąpiel, myślę, że poczuję się odświeżony. Gdy tylko wyjdę z wanny, zamierzam napić się zimnej kawy z mlekiem.

To zdarzyło się, gdy już zamierzałem wychodzić…..

Drzwi otworzyły się i moim oczom ukazała się całkowicie naga……Buchouuuuuuuu!?

- Ara, Ise.

Nie mając na sobie nawet ręcznika, Buchou stała przede mną w pełnej okazałości! Nawet nie próbowała zakrywać swojego ciała, gdy zauważyła, że jestem w środku! Dlaczego jesteś taka śmiała Buchou!?

- U-Ummm! I…I….!

Zakryłem moją męskość rękoma i starałem się wyjść. Jednak Buchou wzięła mnie za ręce i zatrzymała.

- Nic się nie stało. Zostań ze mną trochę.

Nic się nie stało!? Będę spoglądał na całe twoje ciało wiesz!? Dziękuję ci bardzo!

Usiadłem obok Buchou i gapiłem się na jej erotyczne ciało, które było tak zniewalające. Może już się wykąpała lub tylko umyła ciało, ale jej mokre i długie szkarłatne włosy przyklejały się do jej ciała, które wyglądało bardziej pikantnie niż zwykle!

Buchou odrzuciła swe włosy za plecy jednocześnie krzyżując nogi. Moment, w którym krzyżowała nogi był tak uwodzicielski, że aż przełknąłem ślinę!

Jestem sam z Buchou w pustym pokoju! Moje ciało przegrzewa się przez ciepło z sauny i pożądanie wewnątrz mnie, które stale rośnie. Kurde! Gdybym był prawdziwym mężczyzną to bym ją teraz przycisnął z namiętnością do ziemi!

- Jesteśmy tylko we dwoje. Co by się ze mną stało, gdybym została przyciśnięta teraz przez Ise?

Buchou-sama powiedziała do mnie coś tak erotycznego! Proszę oszczędź mnie! Jestem teraz w stanie, w którym mogę stracić nad sobą kontrolę!

- Jednak, odkąd moje ciało jest ci znane, może nie odczuwasz tego w taki sposób?

- To nieprawda! Ciało Buchou jest najlepsze!

Prowadziliśmy rozmowę taką jak zwykle! Buchou mnie uwodzi a ja odpowiadam! Nasza normalna rozmowa, gdzie Buchou lubi gdy zachowuję się nieśmiale!

Jednak tym razem było inaczej.

Buchou wzięła mnie za rękę i-

Munyuu!

Położyła ją na swej piersi! Ciało Buchou, które stało się mokre od potu zapewniło mojej ręce niezwykle stymulujące uczucie!

Następnie Buchou bardzo uroczo szepnęła.

- …..Jeśli naprawdę tak to czujesz, możemy "to" teraz zrobić………

Buchou powiedziała to mając delikatny czerwony wyraz twarzy zmieszany z odrobiną smutku.

…………………

…………………

Kochaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaać się z niąąąąąąąą!? Teraz!? Ja i Buchou!?

Byłem przerażony, gdy Buchou spytała.

- Hey Ise, kim dla ciebie jestem?

- Buchou jest Buchou! Nic mniej czy więcej!

Tak, dla mnie Buchou jest jedyną i wyjątkową osobą. Dlatego też Buchou jest Buchou!

Słysząc moją wypowiedź, wydawało mi się jakby Buchou zaciskała zęby.

Następnie Buchou wzięła mnie mocno za rękę.

- ……… …….Jeśli tak sprawy stoją, to muszę po prostu stać się dla ciebie kimś więcej……………… - powiedziała Buchou po czym pochyliła swoje ciało nad moim--.

Tom 10 (light novel) kolorowa wkładka.jpg

Byłem przyparty przez Buchou w miejscu gdzie siedzieliśmy w saunie. Buchou jest na mnie! Uderzyło mnie uczucie bardzo delikatnego ciała kobiety! Moje ręce, klatka, brzuch i nogi. Każda pojedyncza część mojego ciała pozostawała w kontakcie z jej delikatną skórą. Jej p..piersi są przyciśnięte do mojej klatki, a ich rozmiar i elastyczność jest nieziemska…..! Nie ma wątpliwości, że te punkty, które wyczuwam to jej sutki!

……Mój mózg zaczyna się gotować……..! Co za sytuacja! Być przyciśniętym przez kobietę, którą kocham w zamkniętej saunie! A Buchou jest na mnie!

To! To jest! To znaczy, że!? Nareszcie!? Nareszcie!?

Mój pierwszy raz!

Buchou będąca moją pierwszą partnerką jest wspaniała! Nie ma nic bardziej pomyślnego niż to!

Mrugnąłem, gdyż nie wiedziałem gdzie mam położyć ręce! Co powinienem zrobić! Gdzie położyć swoje ręce!? Co powinienem dotknąć najpierw!? Jej tyłeczek!? Jej uda!? Tak jak myślałem, jej piersi najpierw!?

Dlatego, że nasze ciała dotykają się wzajemnie mogę poczuć nawet puls Buchou! Jestem tak zdenerwowany, że moje serce pracuje szybko, jednak Buchou także się denerwuje…..?

- Pozwól mi cię poczuć Ise……..

Nasze usta zetknęły się--.

Pocałunek-

Jest……źle!

Mój mózg za chwilę się stopi, ponieważ nasze języki są splecione! Mój język jest ssany przez Buchou….!

Kuchu…. Chup……

Nieprzyzwoite dźwięki rozbrzmiały w saunie. Ten dźwięk sprawił, że moje ciało przepełniło nieznane odczucie! Za każdym razem gdy przełykałem ślinę Buchou, która wypełniła moje usta, czułem, że moje oczy błyszczą!

Jest źle! To kompletnie mnie rozpalało! Mokre, szkarłatne włosy opadały mi na twarz. Jej włosy, które przyjemnie pachniały szamponem wpadły do moich nozdrzy co sprawiło, że mój mózg zmienił się w kwiecisty ogród!

Jej język opuścił moje usta, co sprawiło, że pomiędzy naszymi ustami zawisła nić śliny. ………Całowaliśmy się dotychczas wiele razy, jednak tym razem jest w tym o wiele więcej pasji….

Wygląda na to, że muszę być przygotowany! Zamierzam się tutaj kochać z Buchou…..! A więc mój pierwszy raz będzie w saunie! Więc zapamiętam to będąc cały spocony!?

- Bu…Buchou……I…….

Dokładnie w tym momencie, Buchou zatrzymała się słysząc co powiedziałem.

- ………..“Buchou”……? Nadal tak nazywasz kobietę, z którą masz zamiar się kochać……nawet, gdy zrobiłam tak wiele……..Buchou…..?

Buchou wstała pozbawiona emocji. Była taka uwodząca jeszcze przed chwilą, a teraz wygląda na całkowicie bez emocji.

- ……..Dla ciebie, "czym" jestem……?

Buchou oddaliła się ode mnie. Ja także się poruszyłem, jednak…….. Całe jej ciało się trzęsło. Następnie próbowała opuścić saunę jak najszybciej.

C-co się stało!? Czy zrobiłem coś źle!?

- Buchou, co się stał--

- Nie idź za mną!

Zagłuszając mnie, Buchou krzyknęła. Jej głos był zmieszany z płaczem.

Buchou wyszła. Ja…….nie wiem co się właśnie stało i mogłem jedynie patrzeć na krople łez Buchou, które spadły na podłogę, gdy wyszła.---

Część 4[edytuj]

Po zajęciach, następnego dnia.

Głęboko westchnąłem w pokoju klubowym.

To co trzymam w ręce, to gazeta z Zaświatów.

[Smok Oppai zamierza ssać "buchuu" Księżniczki!?]

To był straszny artykuł tak jak przewidziałem. Zacząłem czuć się oszołomiony, geez…..

Tak naprawdę, to nie jest teraz moje jedyne zmartwienie. Ze względu na to, że mam teraz inny problem.

…….Ostatniej nocy, sprawiłem, że Buchou wybiegła ze łzami w oczach. Po tym, gdy wyszedłem z łazienki, na drzwiach mojego pokoju była kartka z napisem "Ise wstęp wzbroniony!" i nie mogłem wejść do pokoju aż do poranku.

Najwyraźniej Buchou spała z Asią. Tak więc położyłem się w nieużywanym pokoju. ……..To z pewnością była samotna noc. Buchou nadal była zła i pomimo tego, że rozmawiała ze mną to była to bezbarwna rozmowa podczas, której nawet się nie uśmiechnęła.

Dziewczyny także to zauważyły i pytały mnie "Czy coś się stało?"…….

Odpowiedziałem im, że nie wiem co się stało, jednak wszystkie mówiły "Nie, to z pewnością twoja wina" i wszyscy mówili, że to ja jestem tym złym.

………C-cóż, to pewnie jest moja wina……. Jaki błąd popełniłem w tamtej sytuacji. Nie mam pojęcia.

Słyszałem, że kobiety poszukują romantycznej atmosfery, więc myślę, że powód może być z tym powiązany. Moje działania….pewnie były złe.

Jednak, jaki rodzaj błędu popełniłem!?

To co przychodzi mi do głowy to słowa matki Buchou, która powiedziała mi to, gdy widziałem się z nią pewnego dnia. ……….Czuję, że odpowiedź leży gdzieś tam………

Jednak to nie znaczy, że to dzikie złudzenie jest możliwe, tak naprawdę wygląda na to, że mogę to kompletnie wykluczyć………..

W prywatnym życiu, kim jest dla mnie Buchou………. Słowa matki Buchou krążą w mojej głowie.

Coś co nie jest związkiem pomiędzy mistrzem i sługą……….

Jedna z odpowiedzi pojawiła się w mojej głowie, jednak wydaje się zbyt naciągana i jest bardziej jak złudzenie………

Co więcej…….. co powinienem zrobić jeśli moje domysły są błędne…….?

…….Ponownie, "ona" pojawiła się w mym umyśle.

---Upadły anioł Raynare.

Kobieta, która mnie zwiodła. Moja pierwsza dziewczyna.

……To jest straszne wspomnienie.

Ze względu na to doświadczenie, stałem się kimś kto nie jest w stanie doprowadzić wszystkiego do końca…….. Miałem gwóźdź wbity głęboko w moje serce.

Nawet po tym całym czasie……Nie mogę się go pozbyć.

Chcę robić postępy z dziewczynami z naszej grupy, jednak zatrzymuję się w połowie drogi.

……Kurde. Jestem taki słaby. Jestem żałosny. Sam to rozumiem, jednak pomimo to nie mogę nic na ten temat zrobić. Jednak chcę powiedzieć wszystkie moje odczucia Buchou!

……Kiedy będę w stanie ruszyć naprzód……?

…….Powinienem przestać o tym myśleć. Niedługo mamy ważne spotkanie z Azazelem-sensei dotyczące meczu.

W pokoju oprócz mnie byli Kiba i Gasper. Reszta jeszcze nie przybyła. Kościelne trio, które jest w tej samej klasie co ja kierowało się w stronę nowego szkolnego budynku, aby dostać trochę tkanin potrzebnych do przygotowań do festiwalu.

Buchou i Akeno-san także jeszcze nie ma. Jedynymi obecnymi są faceci.

- Yo, Gasper. Jak ta dwójka zachowuje się w klasie? - zapytałem.

- T-tak……. Koneko-chan i Ravel-san kłócą się o najmniejsze sprawy. Koneko-chan, która zwykle jest cicha, ostro komentuje Ravel-san……

A więc ta dwójka nic się nie zmieniła, huh.

- J-jednak nawet jeśli Koneko-chan narzeka na Ravel-san, która nie jest zaznajomiona ze stylem życia w ludzkim świecie to nadal troszczy się o nią i Ravel-san podąża za Koneko-chan pomimo, że ta ją karci…….

A więc to tak? Nawet jeśli tak jest to ta dwójka dogaduje się coraz lepiej.

- H-Hmm. To mnie zmieszało jeszcze bardziej. Serce dziewicy jest skomplikowane….. - powiedziałem patrząc się na sufit, gdy---

- Obie musiały zrozumieć osobę o której zawsze myślą. Dlatego kłócą się ze sobą za każdym razem gdy coś się wydarzy. Co więcej, obie są w tym samym wieku. - powiedział Sensei patrząc mi w oczy, gdy wchodził.

- …..C-co przez to rozumiesz, Sensei?

- Cóż, Koneko będzie słuchać tego co jej powiedziałeś, tzn. aby troszczyła się o Ravel w klasie, natomiast Ravel także będzie polegać na Koneko, aby zaadaptować się do ludzkiego trybu życia.

- Haa…..A więc tak to się potoczyło? - odpowiedziałem bez siły w słowach.

- …….Wygląda na to, że nie mogę być przydatnym dla Ravel-san tak jak jest Koneko-chan. C-co więcej, wygląda na to, że nie jestem przydatny nikomu zarówno w życiu prywatnym i podczas walki……… - powiedział Gasper czując się zdołowany.

- Użycie twoich oczu zostało dozwolone podczas tej walki, a co więcej będziesz mógł mieć przy sobie buteleczkę z moją krwią. Nadal czujesz się niepewnie? - spytałem, po czym Gasper skinął głową.

- ….Nie mam odwagi i siły tak jak Ise-senpai….. Nie potrafię także używać mieczy jak Yuuto-senpai……Byłbym szczęśliwy jeśli mógłbym stać się przydany we wsparciu……Ale jako chłopak czuję się sobą zawstydzony!

A więc chce być przydatnym naszej grupie jako chłopak. Nawet jeśli ubiera się jak dziewczyna to przecież nadal jest facetem.

Ok, a więc dam mu teraz lekcje!

- Gasper! Wyryj sobie słowa, które ci przekażę głęboko w twoim sercu! [Faceci grupy Gremory Lekcja 1! Mężczyzna musi bronić dziewczyny! Hej, powtarzaj za mną]!

- M-mężczyzna musi bronić dziewczyny!

- Dobrze, następna! [Faceci grupy Gremory Lekcja 2! Mężczyzna musi podnieść się bez względu na wszystko]!

- M-mężczyzna musi podnieść się bez względu na wszystko!

- Wreszcie! [Faceci grupy Gremory Lekcja 3! Nie poddawaj się bez względu na wszystko]!

- N-nie poddawaj się bez względu na wszystko!

- Dobrze, teraz musisz wyryć sobie te zasady głęboko w sercu i walczyć tak jak przystało na mężczyznę z grupy Gremory.

- T-tak! Zapamiętam te zasady głęboko we mnie i będę ciężko pracowaaaał!

Oh, on z pewnością ma dużego ducha. Kiba delikatnie się zaśmiał.

- To brzmi dobrze. Myślę, że i ja wyryję sobie te zasady w moim sercu.

- Tak też zrób. Nie poddawać się bez względu na wszystko to jest to czego mężczyźni z grupy Gremory muszą przestrzegać.

- To brzmi z pewnością irytująco. - powiedział Sensei przyglądając się naszej rozmowie z półotwartymi oczami.

Podczas, gdy faceci motywowali się w ten sposób, Buchou i inni członkowie weszli do sali.

Spojrzałem na Buchou….ale nadal jej twarz była pozbawiona emocji pomimo, że wiedziała, że na nią patrzę.

…………..Nadal jest na mnie zła…………… Co ja zrobię jeśli Buchou zacznie mnie nienawidzić………?

Stałem trochę wstrząśnięty. Sensei spojrzał wokół nas i powiedział.

- A więc, zaczynamy nasze spotkanie.


Pierwszą rzeczą, którą nam przekazał z poważnym wyrazem twarzy było to.

- Przed rozpoczęciem spotkania na temat nadchodzącego meczu, są rzeczy które chciałbym omówić, a które dotyczą sytuacji każdej frakcji. Wygląda na to, że będzie trochę problemów odnośnie Sacred Gears.

- Co masz na myśli? - zapytał Kiba, po czym Sensei kontynuował.

- Powinniście wiedzieć, że frakcja bohaterów prowadziła badania dotyczące Balance-Breaker. Dlatego, że odczuliście to na własnej skórze

Tak. Z pewnością doświadczyliśmy tego w Kioto. Ci goście z pewnością posiadali dużą wiedzę jak używać Sacred Gears. Co więcej, wygląda na to, że oni także dużo wiedzieli o naszych Sacred Gears i ich cechach. Całkowicie odwrotnie do wiedzy Sensei'a na ich temat. --Wygląda na to, że doszli do tej wiedzy dzięki zakazanym rodzajom badań, których nie powinni się podejmować czy nawet próbować.

- Mówi się, że zaczęli nauczać sposobu osiągnięcia Balance-Breaker posiadaczy Sacred Gears, którzy byli często zwykłymi ludźmi nienależącymi do frakcji bohaterów czy też reinkarnowanymi diabłami.

Nauczanie sposobów na osiągnięcie Balance-Breaker zwykłych ludzi, którzy są w posiadaniu Sacred Gears…….czy też reinkarnowanych diabłów?

P-przecież to jest złe…….? Należałoby zacząć od tego, że Balance-Breaker jest czymś co daje wielką siłę.

Sensei skinął widząc mój wyraz twarzy.

- Więc co to spowoduje? Jeśli ktoś kto prowadził nieszczęśliwe życie i jego życie nagle się odmieniło dzięki temu, że posiedli moc, która rzekomo może zaburzyć równowagę na świecie to ich spojrzenie na świat może ulec zmianie. Tak jak wszyscy wiecie, nie każdy kto posiadł moc Sacred Gear prowadził udane życie. Nie jest rzadkim, że przez różnicę w wielkości siły ludzie są prześladowani czy dyskryminowani. Są przypadki gdzie posiadacze mocy byli reinkarnowani w diabła z niesprawiedliwym układem oraz zostali przemienieni w sługę.

Buchou kontynuowała, gdy Sensei przerwał swoją wypowiedź.

- …….Nie wszystkie diabły są sprawiedliwe mimo wszystko…… Wśród Wysoko-klasowych diabłów są także tacy, którzy są okrutni. Istnieją tacy, którzy rozwinęli inny sposób postrzegania ze względu na ludzki świat, jednak dla diabłów naturalnym jest myślenie w sposób logiczny.

Posiadacze Sacred Gears, którzy zostali reinkarnowani….. oraz ci, którzy osiągnęli Balance-Breaker…….

- Tak, wśród posiadaczy Sacred Gears są osoby, które zasmakowały w życiu takiej niesprawiedliwości. Więc co się stanie, gdy takie osoby nauczą się kontrolować swoje moce i osiągną przerażającą moc Balance-Breaker? - powiedział Sensei.

Podczas gdy w pokoju zapadła cisza, po czym sensei z zimniejszym wyrazem twarzy powiedział.

- Oni zdecydują się tego użyć. Mam na myśli moc. Jeśli chodzi o ludzi to mogą jej użyć jako zemstę na innych, a co do reinkarnowanych diabłów, którzy posiedli moc Sacred Gear będą chcieli odpłacić się swojemu mistrzowi za okrutne traktowanie.

………Jest źle.

To oznacza, że rewolucja może nastąpić zarówno w ludzkim świecie jak i w Zaświatach! Co więcej, w formie Balance-Breker! Mimo wszystko, jest wiele posiadaczy Sacred Gears, którzy są niezadowoleni ze swojej obecnej sytuacji.

- …… To byłoby straszne.

Gdy powiedziałem naszemu Sensei co o tym myślę, skinął głową.

- Tak, to byłoby straszne na wiele sposobów. Granice tego co ludzie są w stanie osiągnąć, wyzwanie rzucone wyższym istotom, dla tych z frakcji bohaterów, którzy prowadzili badania na temat Balance-Breaker. Można powiedzieć, że wydarzenia które nastąpią będą wynikać z rezultatów ich badań. To sprawa czasu, gdy posiadacze Sacred Gears w ludzkim świecie i Zaświatach, którzy odczuwają niezadowolenie rozpoczną rewoltę.

- -A więc działania frakcji bohaterów osiągnęły już stopień czegoś ważnego, huh.

Sensei następnie powiedział z przerażającą miną.

- Zostaliśmy całkowicie oszukani. Nadal nie wiemy jak zakończy się sytuacja z tymi, którzy są terrorystami jednak oczywistym jest, że otrzymaliśmy potężny cios z ich strony. To z pewnością wpłynie na dalsze działania. Jest to godne pożałowania, jednak oni osiągnęli sukces. Kolejny raz pojąłem straszliwość rodzaju ludzkiego.

……W bliskiej przyszłości, mogą zdarzyć się incydenty wśród wysoko-klasowych diabłów. W moim przypadku……dzięki mojej mistrzyni Buchou, która jest dla mnie miła, posiadacze Sacred Gears, którzy są w naszej grupie to jest ja, Asia, Kiba i Gasper nie odczuwamy żadnego niezadowolenia a wręcz cieszymy się z każdego mile spędzonego dnia.

Rozumiem, że nie wszyscy są podobni do nas. Posiadacz Sacred Gear posługujący się cieniem, którego spotkałem w Kioto. Brzmiał tak, jakby jego życie całkowicie zmieniło się po tym jak został nauczony jak posługiwać się swoimi mocami. Jeśli ktoś, którego życie było bolesne zdobędzie moc, która będzie w stanie je odmienić to……z pewnością jej użyje, huh.

A tacy ludzie, będą się teraz pojawiać coraz częściej……

Hej, Boże z Biblii, który podobno nie żyjesz. Czemu stworzyłeś taki system jak Sacred Gear, co chciałeś przez to osiągnąć? Czy miało to służyć uratowaniu rodzaju ludzkiego? Czy też miał za zadanie uratować tych, którzy będą w potrzebie albo miał dać życie bohaterom lub yuusha?

Jeśli stworzyłeś je po to, aby ich życie było lepsze, to niezbyt spełniają swoją rolę.

Sacred Gears stały się bardzo wrażliwą rzeczą, która jest w stanie rozpocząć rewolucje oraz wojny w różnych miejscach. Z tego względu, pojawiły się nawet takie osoby, które są w stanie zabić istoty boskiego pokroju. Jeden z takich Sacred Gear spoczywa we mnie.

……Jeśli podążyłbym inną ścieżką, czy także byłbym po stronie tych, którzy szerzą destrukcję? Nie chcę nawet o tym myśleć……..

Atmosfera w pokoju klubowym stała się napięta. Sensei zauważył to, po czym zakaszlał.

- Oh, mój błąd. Tak, dzisiaj przyszedłem jako doradca na mecz przeciwko Sairaorgowi.

To prawda! Spotkanie! Mecz przeciwko rodowi Bael się zbliża! Musimy wysłuchać rad, które przedstawi nam Sensei a następnie wspólnie je rozważyć!

Aby rozładować napięcie w pokoju, podniosłem rękę i zapytałem naszego Senseia.

- Czy Sairaorg-san także ma kogoś takiego jak Sensei, który będzie działał jako jego doradca?

Tak, jeśli o tym pomyśleć, to doradcą grupy Gremory był zawsze Azazel-sensei. Posiadając lidera z jednej z frakcji jako naszego doradcę, jesteśmy dosyć wyróżnieni wśród młodych.

Cóż, wygląda na to, że Sensei całkiem często daje rady także grupie, a co więcej, jeśli ludzie, którzy proszą go o poradę nie są niebezpieczni to z chęcią dzieli się z nimi swoją wiedzą.

- Tak, oni także mają swojego doradcę. Wygląda na to, że Cesarz-sama jest z nimi.

- ---! ……..Diehauser Belial.

Tą, która dokończyła słowa Sensei'a była Buchou.

W przyszłości, dla Buchou, która pragnie osiągnąć tytuły w każdej grze, on jest jej celem. Obecny mistrz, Cesarz Belial.

…….Czy także dla mnie on stanie się dużą przeszkodą, gdy osiągnę niezależność i będę uczestniczył w zawodach?

Cóż, jeśli Rias i Ise zamierzają uczestniczyć w rozgrywkach jako wysoko-klasowe diabły, to mogą widzieć go jako swój cel, gdy już oficjalnie będą w nich startować. Członkowie grupy także, nie będą mogli go uniknąć jeśli ich mistrz zdecyduje wziąć udział w walce. - powiedział Sensei.

- A więc, zapamiętaliście już dane dotyczące grupy Sairaorga prawda?

Wszyscy, włącznie ze mną skinęliśmy głowami słysząc pytanie Sensei'a.

Tak, bez problemu. Dużo czasu poświęciliśmy na badanie grupy Sairaorga. Cóż, jedyne co teraz wiemy to są ich umiejętności. Jednakże już samo znanie tych umiejętności zwiększało nasz entuzjazm do rozgrywek. Tak więc nieprzerwanie oglądaliśmy wideo z ich meczu przeciwko rodowi Glasya-Labolas!

Sensei aktywował holograficzny pokaz. Każdy z członków grupy Bael pojawił się wraz ze swoimi parametrami. Sensei powiedział patrząc na nich-

- Wygląda na to, że byli wśród nich tacy, którzy nie pokazali pełni swoich umiejętności w meczu przeciwko Glasya-Labolas. Cóż, podczas tego meczu, ten bachor z Glasya-Labolas wyzwał Sairaorga na pojedynek sam na sam. Więc Sairaorg po prostu zakończył tę grę. Co więcej-.

Sensei powiedział krzyżując swoje ręce.

- Sairaorg i jego grupa są rzadkimi diabłami, którzy naprawdę trenują, tak jak i wy. Zdecydowanie musieli zwiększyć swoją siłę od czasu meczu przeciwko Glasya-Labolas.

To prawda. Są oni jednymi z nielicznych, którzy robią rzadką rzecz, zwaną ciężką pracą. Tak jak i my, pracują ciężko każdego dnia i zwiększają swoją siłę. ……Także musieli stać się o wiele silniejsi od czasu ostatniego meczu.

- Mówi się, że także walczyli przeciwko Brygadzie Chaosu. A więc mają doświadczenie w prawdziwych walkach. Wygląda na to, że wypowiedzi Yondai-Maou, Sirzechsa i innych Maou o tym, że nie chcą by młodzi zostali zaciągnięci do walki już dawno zostały zapomniane. Cóż, istnieją takie młode diabły jak wy, którzy mimo wszystko doświadczacie niebezpiecznych walk. - powiedział Sensei przybierając kwaśny uśmiech.

……On ma całkowitą rację. Ja po prostu, chcę żyć w pokoju, jednak kończę tocząc walkę z bogami i posiadaczami Ostatecznych Longinusów. Nigdy bym nie pomyślał, że doświadczę niezwykłej walki w Kioto! Nawet jeśli jest to moje przeznaczenie, to jest ono zbyt zgubne!

Rossweisse-san, która miała poważny wyraz twarzy powiedziała.

- …….Ten Pion z przeciwnej drużyny nie pojawił się na wideo prawda?

Wszyscy spojrzeliśmy się w tę samą stronę. Pokazana została osoba mająca na sobie maskę o cybernetycznym wyglądzie. Jego imię zostało przedstawione po prostu jako Pion.

…….Pion. Grupa Sairaorga zawiera 1 Królową, 2 Wieże, 2 Skoczków, 2 Gońców a ich formacja wygląda podobnie do naszej. A ten Pion…….

Nie widzę innych Pionów w grupie Bael. Tylko tę zamaskowaną osobę.

- Podczas konferencji, reporter zadał Sairaorgowi pytanie prawdopodobnie na temat tej osoby. - powiedział Kiba.

Byłem zbytnio zdenerwowany, więc nie pamiętam tego, ale czy naprawdę takie pytanie zostało zadane? Jeśli ta zamaskowana osoba byłaby wtedy wśród nas to z pewnością bym go zapamiętał. Także nie sądzę, że był on obecny podczas konferencji.

- …….Najwyraźniej ten Pion jest osobą, którą Sairaorg rzadko używa. Także jest o nim bardzo malo informacji. Dlatego, że ciągle nosi maskę, nie wiemy nawet kim jest. Został przedstawiony po raz pierwszy podczas tego meczu. A więc wygląda na to, że Sairaorg zamierza używać go od teraz. Jednak wygląda na to, że Sairaorg stara się ograniczać jego kontakt z innymi tak bardzo jak to możliwe. Jedyną pogłoską, którą słyszałem jest to, że użył na niego 6 lub 7 pionków. Dlatego jedynym Pionem, którego posiada Sairaorg jest on.

[6!? 7!?]

Wszyscy z nas razem wykrzyknęli tę szokującą informację! 7! Ja potrzebowałem 8! Jeśli ten gość naprawdę potrzebował aż 7 pionków to znaczy, że jest członkiem z wielkimi umiejętnościami lub potencjalną wielką siłą!

Sensei kontynuował.

- Odkąd nie mamy na jego temat zbyt wielu informacji, powinniście podejść do meczu zwracając wielką uwagę na tego Piona. Podczas tego meczu nie będzie żadnych ograniczeń w sposobach walki. …….Sekretną bronią Sairaorga jest jego 'tygrysiątko', huh.

Tygrysiątko…… Ach, tak, matka Sairaorga pochodzi z domu, który włada lwami. ……..Straszne jest samo myślenie o tym jakim rodzajem przeciwnika może być. Cóż, co jeśli walka przerodzi się w nagły pojedynek, w którym nie będę nic o nim wiedział? Nie, nie mogę myśleć w ten sposób! Ja także muszę wysilić swój mózg nawet bardziej!

Po przemowie, Buchou stanęła przed nami i mówiła o naszej strategii oraz o środkach zaradczych, których użyjemy po czym wszyscy zapamiętaliśmy je.

Irina, która była z nami, słuchała tego z wielkim zainteresowaniem. Ravel natomiast ciężko pracowała robiąc notatki. Ravel z pewnością lubi się uczyć nowych rzeczy.

Po zakończonej dyskusji, podniosłem rękę i zapytałem Sensei'a o to co mnie trapiło.

- Sensei, jeśli w przyszłości będziemy uczestniczyć w oficjalnych rozgrywkach, jaka jest szansa na to, że będziemy walczyć z obecnym mistrzem……..? Jak Sensei sądzi?

- Razem z Sairaorgiem jesteście grupą młodych, którzy posiadają niesamowitą siłę. Mówię to dlatego, że ta grupa zebrała wielu potężnych członków nawet pomimo tego, że nie uczestniczyliście jeszcze w żadnych oficjalnych zawodach. Co więcej wasze doświadczenie w prawdziwych walkach. Macie szczególne doświadczenie w walce z przeciwnikami na światowym poziomie. A co najważniejsze, wszyscy przetrwali. Sprawy nie zawsze przybierają taki obrót, jeśli chodzi o walki. Jesteście postrzegani jako zespół nowicjuszy z wielkimi możliwościami. Powinniście być w stanie mierzyć wysoko po tym jak wystartujecie w oficjalnych grach. To dla was tylko sprawa czasu zanim dostaniecie się do pierwszej 10.

Otrzymaliśmy wielką pochwałę od Naczelnika Upadłych Aniołów!

Poczuliśmy się przez to bardzo zawstydzeni, natomiast Sensei kontynuował.

- Jednak, dlatego że przyciągnęliście na siebie wielką uwagę to wasz następny pojedynek będzie oglądać prawdopodobnie większość Zaświatów. Nawet teraz jesteście już sławni za sprawą powstrzymania złego boga Lokiego oraz terrorystów. Co najważniejsze, zdołaliście rozgrzać prasę do tego stopnia przez co mieszkańcy Zaświatów dostrzegli nową, lepszą przyszłość dla diabłów.

……Przyszłość diabłów. Brzmi tak imponująco.

- Oczywiście obecna czołówka gry będzie się przyglądała wam i Sairaorgowi z wielką uwagą oraz rozpocznie badanie waszych atutów i słabości. Jestem podekscytowany, gdy pomyślę, że wy i Sairaorg w przyszłości, która nie jest przecież tak odległa, możecie do nich dołączyć. - powiedział Sensei uśmiechając się żywo.

- Zmieńcie to, mam na myśli Rating Game oczywiście. Obecna czołówka i Cesarz, wy młodzi macie za zadanie pokonać ich i stworzyć nową jakość Rating Game.

- Zamierzamy ją zmienić?

Rating Game……, poprzez pokonanie Mistrza……. Czy my zostaniemy Mistrzami……?

……………Chcę nim zostać.

Mistrz! Pogromca gry! Chcę zostać także Królem Haremu, jednak bycie Mistrzem Rating Game nie byłoby złe! A co najważniejsze……Chcę sprawić aby Buchou została Mistrzem.

Dlatego, że to jest marzenie do którego dąży Buchou…….

Mam tak wiele marzeń i ambicji. Możliwe, że jestem diabłem, który jest przepełniony chciwością.

Jednak---. Chcę zrealizować wszystkie te marzenia. Nie, ja zamierzam je zrealizować!

Część 5[edytuj]

Po zajęciach, gdy spotkanie się zakończyło.

Sensei i Rossweisse-san wyszli ponieważ mieli obowiązki jako nauczyciele.

My przygotowywaliśmy się do szkolnego festiwalu razem z pozostałymi członkami. Wygląda na to, że razem z Kibą będziemy się zajmować zadaniami wymagającymi siły fizycznej.

……Spojrzałem na Buchou. Zajmuje się przeglądaniem i czytaniem dokumentów, których używaliśmy podczas spotkania.

…….Nadal nie wróciła do swojego dobrego nastroju. Hmm, co powinienem zrobić? Jeśli się z nią nie pogodzą przed rozpoczęciem gry to boję się, że może to spowodować nam trudności. Przepraszanie…….. wygląda na to, że nie przebaczy mi dopóki nie dowiem się co było przyczyną i nie przeproszę jej…… lecz ja nie znam przyczyny! Hmm……

To zdarzyło się, gdy jeszcze cały czas o tym rozmyślałem.

Światło pojawiło się na stole. Przybrało kształt okręgu i zmieniło się w magiczny krąg…….

……Znam ten symbol.

- …….Phenex?

Usłyszałem cichy szept Koneko-chan. Racja! Jest tak jak powiedziała Koneko-chan! To magiczny krąg rodu Phenex!

To był mały magiczny krąg, który był w stanie zmieścić się na blacie stołu, więc to jest krąg komunikacyjny? Ale kto? ……Nie mówcie mi, że to Raiser? Czego on chce?

Byłem przepełniony podejrzeniami, jednak z kręgu wyłonił się holograficzny obraz twarzy młodej kobiety.

Miała wygląd osoby dostojnej. Miała włosy ozdobione drogimi akcesoriami.

- Okaa-sama!

Ravel krzyknęła zszokowana.

Okaa-sama? Matka Ravel? A więc ona jest żoną obecnej głowy rodu Phenex, co czyni ją także matką Raisera. Jest ładna. Wygląda, jakby była w wieku dwudziestolatki. Dlatego, że jest diabłem to nie znam jej prawdziwego wieku……. Jednak z całą pewnością przypomina Ravel!

[Jak się masz Ravel. Przepraszam, że tak nagle. Miałam tyle zajęć, że w końcu zmuszona jestem dzwonić o takiej porze. W ludzkim świecie w Japonii jest nadal pora zajęć szkolnych prawda?]

- T-tak, jednak dlaczego dzwonisz tak niespodziewanie? - zapytała Ravel.

Lady Phenex odpowiedziała….

[….Czy Rias-san i Sekiryuutei-san są tutaj?]

Tymi, którzy zostali przez nią wymienieni była Buchou….i ja? Czemu ja?

Buchou stanęła naprzeciw hologramu.

- Jak się masz, Obaa-sama. Minęło już trochę czasu.

[Ara, Rias-san. Jak się masz. Z pewnością minęło już trochę czasu. I…..]

Lady rozejrzała się. Czy ona stara się mnie odszukać? Ustawiłem się w miejscu, gdzie może mnie łatwo zauważyć.

- Ah, witam. Jestem Hyoudou Issei.

[Również witam. To nasze pierwsze takie spotkanie, czyż nie Hyoudou Issei-san Sekiryuutei. Przepraszam, że przedstawiam się w taki sposób.]

- N-nie szkodzi. Czy ma pani do mnie jakąś sprawę…..? - zapytałem, zachowując się najlepiej jak potrafiłem.

[Tak, pomyślałam, że powinnam przywitać cię właściwie……. Zwykle, zjawiłabym się i przywitałabym Rias-san, która jest odpowiedzialna za dom Hyoudou i za akademię do której uczęszcza moja córka, jednak są powody dla których nie mogłam się pojawić……]

- ……Rozumiesz, odkąd zapotrzebowanie na łzy Feniksa stale rośnie, więc możliwe, ze nie ma zbyt wiele czasu z tego powodu…… - wyszeptał mi do ucha Kiba.

Rozumiem…… Ród Phenex jest przecież głównym dostawcą łez Feniksa.

Słyszałem, że jest nagłe zapotrzebowanie na łzy Feniksa, przez co nie mogą nadążyć z dostawami, a więc Lady musi się tym także zajmować. Z pewnością jest ciężko. Jednak jest to bardzo doceniane!

Buchou odpowiedziała z uśmiechem.

- Nic się nie stało, Oba-sama. Twoje słowa wystarczą. Proszę, pozwól nam zająć się Ravel.

[…….Naprawdę mi przykro, Rias-san. Zajmowałaś się Raiserem po walce, a teraz opiekujesz się Ravel…….]

Wygląda na to, że nie mówi tego ze złymi intencjami. Myślałem, że mogą chować urazę wobec nas, którzy byliśmy przyczyną dla której zaręczyny zostały zerwane, jednak wygląda na to, że wcale tak nie jest. Mimo wszystko, nie mogła odmówić transferu Ravel i tego aby się nią opiekować.

Następnie Lady zapytała mnie.

[Hyoudou Issei-san. Proszę miej w szczególnej opiece moją córkę.]

…..J-ja też? Co więcej podkreśliła słowo "szczególnej".

Oczywiście, że będę miał ją w opiece.

- T-tak, oczywiście. Jednak Buchou także tutaj jest i są inni ludzie, którzy są w stanie się nią lepiej zająć niż ja…….

[Tak. Oczywiście przez powierzenie mojej córki Ravel, Rias-san i reszcie, pragnę aby nie miała problemów w szkole w Zaświatach. Jednak to o co proszę ciebie jest inne. Czy możesz chronić ją tak, aby żadne dziwne szkodniki nie zbliżały się do niej? Gdyby miała przy sobie Sekiryuutei, który osiągnął dotychczas tak wiele, razem z mężem bylibyśmy spokojniejsi.]

- Dziwne szkodniki……?

A więc chodzi jej o to, że mam uważać, aby wokół niej nie zbliżali się za bardzo faceci w ludzkim świecie? Przecież ja także jestem facetem….. C-cóż, nie zrobię przecież nic takiego, jak dobieranie się do Ravel. Ona jest dla mnie ważnym juniorem. Jest śliczna, jednak nie położę na nią swych rąk!

- Rozumiem. Nie wiem na ile mogę pomóc, jednak będę chronił twoją córkę!

Gdy to powiedziałem, twarz Lady się rozpromieniła.

Co więcej, ---twarz Ravel stała się bardzo czerwona. ……..Hej, co się stało Ravel……?

---!

Na moment, gdy moje oczy ujrzały twarz Buchou……wyglądała na smutną……jednak czy to mi się przywidziało?

[Bardzo ci dziękuję. …….Ravel.]

- Tak, Okaa-sama.

[Wiesz co musisz zrobić? Masz wspierać Rias-san oraz słuchać swoich seniorów a co najważniejsze masz pogłębić swoją relację z Hyoudou Issei-san. Jako córka z domu Phenex, pracuj ciężko oraz nie splam dobrego imienia naszego domu, okej?]

- Oczywiście!

Wygląda na to, że matka i córka o czymś rozmawiają. Nie wiem czemu, ale twarz Ravel stała się czerwona i wygląda jakby była przepełniona energią……

[I wreszcie, Hyoudou Issei-san.]

Lady ponownie się do mnie zwróciła.

- T-tak.

[Słyszałam, że twoim marzeniem jest stanie się wysoko-klasowym diabłem.]

- Tak, to prawda….i?

[Moja córka jest obecnie moim Gońcem. Dokonałam wymiany z Raiserem.]

- T-tak, słyszałem o tym.

[Proszę zapamiętaj to dobrze. Moja córka jest wolna. Jest moim Gońcem. Nie należy do Raisera. Dobrze?]

- T-tak! R-rozumiem!

To było coś co już wiedziałem, jednak skinąłem głową na wszelki wypadek.

Słysząc to, Lady także skinęła głową. Wyglądała na zadowoloną….. Czemu?

[Moja sprawa jest załatwiona. Rias-san, Hyoudou Issei-san oraz wszyscy pozostali, proszę wybaczyć mi moje nagłe przedstawienie się. Już czas na mnie. Ravel, zachowuj się tak abyś nie przyprawiła wstydu jako dama.]

- Tak, Okaa-sama.

[A więc, do zobaczenia wszystkim.]

FLASH

Światło rozbłysło, ---a następnie zmniejszyło się i znikło.

….Pozdrowienia Lady Phenex, które przybyły jak burza. Zapewne ze względu na jej córkę i przywitanie się z nami. Jednak były rzeczy, których nie jestem pewien…….

Byłem pełen wątpliwości i westchnąłem, po czym w zasięgu mojego wzroku ukazała się Buchou, która niepewnie wychodziła z pokoju.

- ……Bu….Buchou, gdzie idziesz?

Gdy zapytałem, Buchou zatrzymała się, po czym wyszeptała bez obrócenia się.

- …….Ise, czy będziesz mnie chronić?

…..Czemu pytasz o taką rzecz tak nagle…..? Nie wiem, ale moja odpowiedź jest oczywista!

Tom 10 (light novel) strona 119.jpg

- Oczywiście, że będę chronił Buchou!

- ………A Asię?

- Eh? Tak, będę chronił Asię także!

- I Akeno?

- Akeno-san? To oczywiste…….. Co się stało, że mnie nagle pytasz o takie rzeczy?

Nie rozumiem. Nie pojmuję co Buchou chce osiągnąć przez te pytania.

Jednak, Buchou spytała niższym tonem.

- …………Hej, Ise.

- T-tak…….

- …………Dla ciebie, "czym" jestem? "Kim" jestem?

………….

Nie rozumiałem znaczenia tego pytania…….. Jednak dla mnie…..

- …….Umm, dla mnie Buchou jest Buchou i---

W momencie gdy to powiedziałem.

- ---!! Głupek!

Krzyknęła na mnie głosem pełnym płaczu. Buchou szybko ruszyła z miejsca i opuściła pomieszczenie.

- Rias-oneesama!

Asia podążyła za Buchou.

Asia odwróciła się w moją stronę gdy dotarła do drzwi. Jej oczy……są przepełnione łzami. Czemu Asia płacze……?

- Ise-san! Jesteś straszny! To zbyt wiele! Czemu nie jesteś w stanie…..! Czemu nie jesteś w stanie zrozumieć uczuć Onee-sama!? - powiedziała Asia po czym udała się za Buchou.

………….

Gdy nawet Asia mi to powiedziała, stałem po prostu ogłupiały.

…….C-czekaj sekundę! Co to ma znaczyć!? Czemu Asia jest na mnie zła!?

- To nie tak, Ise-kun. - Kiba westchnął.

- ……W jaki sposób to nie tak?

- O to właśnie chodzi. Geez, jesteś taki……. Rozumiem bardzo dobrze co dziewczyny teraz przechodzą.

- Właśnie, to naturalne dla Rias czy Asi-chan, że się wściekają od czasu do czasu.

Akeno-san także była zdenerwowana. Nawet Akeno-san…….?

- Nawet ja, która jestem niezbyt doświadczona w tych sprawach, myślałam, że jesteś bardziej rozgarnięty, Ise.

Nawet Xenovia przypatrywała mi się półotwartymi oczyma!

- Mou! Ise-kun, to nie w porządku! Biedna Rias-san!

Nawet Irina była zła.

- …….Jesteś najgorszy.

Oooooo! Właśnie otrzymałem najchłodniejsze "Jesteś najgorszy" od Koneko-chan!

Nie wiem co zrobiłem źle! Po prostu nie wiem! Właściwie to może powinienem za nią pobiec?

Starałem się wyjść, jednak zostałem zatrzymany przez Akeno-san.

- Obecny Ise-kun tylko skrzywdzi ją jeszcze bardziej jeśli za nią pójdzie, więc nie idź.

……..Naprawdę?

Czy to tak poważne? J-jednak…….. To moja wina prawda? Moja wina……

Naprawdę nie wiem.

Nie, tak naprawdę mam pewne podejrzenie, ale wydaje mi się ono bardzo nieprawdopodobne……..

Tak jest praktycznie niemożliwe, dlatego nie rozumiem…….. Kurde! Zmieszałem się jeszcze bardziej myśląc o tym!

- …….Hey, Gasper. Czy naprawdę to ja jestem tutaj tym złym?

Zapytałem mojego juniora. Gya-suke powiedział w przepraszający sposób jednocześnie wykrzywiając się.

- ……Ummm……. Tak, myślę że jesteś bardzo zły……..

Nawet Gasper mi to powiedział!

Poczułem się przybity. - Następnie Ravel powiedziała panikując.

- U-Umm…….to wina mojej matki, prawda……? Przepraszam…….

Czy to……wina Ravel? Wyglądało na to, że Buchou stara się wyjść po rozmowie pomiędzy matką i córką z rodu Phenex……

Akeno-san położyła swoją rękę na ramieniu Ravel.

- Nie musisz się o to martwić Ravel-chan. To w największej mierze wina Ise-kuna, dlatego, że dotychczas nigdy nie próbował myśleć o kluczowej rzeczy pomiędzy nim i Rias.

Akeno-san pocieszała ją w ten sposób po czym zaczęła przyrządzać herbatę i nalegała aby Ravel usiadła na sofie.

Wygląda na to, że to ja jestem tutaj największym złoczyńcą.

……..Uuu, co powinienem zrobić?

Część 6[edytuj]

- Czemu wszyscy się tak zachowują…… Czego oni ode mnie oczekują…….

Wyszeptałem to do siebie będąc w pustym pokoju starego szkolnego budynku.

Po tej sytuacji, zaczęliśmy przygotowywać się na szkolny festiwal pod przywództwem Akeno-san.

Atmosfera uspokoiła się, gdy Akeno wzięła odpowiedzialność za znalezienie Buchou i Asi.

Zacząłem samemu pracować w pustym pokoju. Kiba i Gasper poszli zakupić potrzebne rzeczy.

Ten pokój jest miejscem gdzie będziemy robić fałszywą puryfikację podczas festiwalu. Gdybyśmy robili prawdziwą puryfikację, mogłaby być niebezpieczna, gdyż jesteśmy diabłami, więc czasami robimy rytuał podobny do tego, jednak wraz z kreatywnymi pomysłami to znaczy puryfikację w diabelnym stylu, która odnosi się do naszego rodzaju.

To czym się teraz zajmuję to dekoracja, którą staram się upodobnić na styl japoński. Ułożyłem tatami[3] i zamierzam ułożyć meble aby upodobnić pokój do japońskiego sanktuarium.

Cóż, podczas szkolnego festiwalu, planujemy, że Akeno-san będzie odpowiadać za to miejsce, podczas gdy Koneko-chan będzie używać jej senjutsu, aby zwiększyć przepływ ki wewnątrz naszych odwiedzających i zwiększyć ich szczęście.

Phew…….. Gdy jesteś samemu w pokoju to naprawdę można się zamyślić. Przypominałem sobie co się właśnie stało.

…….To moja wina, huh. Nie myślałem o ważnej rzeczy pomiędzy mną i Buchou…..? To właśnie powiedziała Akeno-san……

……Ostatnio, nie tylko Buchou, ale także jej matka i wszyscy wokół mnie czegoś ode mnie oczekują. A ma to związek z moim podejściem do Buchou.

……..Rzeczy, o których wcześniej myślałem ponownie mnie nawiedziły.

Myślałem o dwóch najważniejszych sprawach.

Jedną z nich jest to, że nie rozumiem uczuć Buchou i ranię jej uczucia nawet tego nie zauważając.

Tą drugą jest…….. ……Ta "sprawa" jest dla mnie prawdziwą fantazją i nawet gdybym chciał myśleć, że jest prawdziwa, to jest to taki rozwój, w który nie mogę się włączyć od tak…….

Jednak jeśli jest to prawdą, to perfekcyjnie wyjaśnia wszystkie dotychczasowe wydarzenia, ---sposób w jaki Buchou wita mnie po wejściu do mojego domu.

Zawsze byłem podejrzliwy co do tego.

W naszej grupie jest trzech facetów. Ja, Kiba i Gasper. Nawet jeśli Buchou jest diabłem, który dba i bardzo kocha swoje sługi to dziwnym dla mnie jest to, że są różnice w sposobie jak wita się z facetami w naszej grupie.

--Ona mnie całuje.

Tak, przychodzi i mnie całuje. Nie w policzek, czy czoło. Usta usta. Nawet całowaliśmy się z języczkiem. Nie raz ale kilka razy. Nawet ja cieszę się z tego powodu. Pocałunek od kobiety, którą kocham, wiecie? Oczywiście, że byłbym szczęśliwy! Myślę nawet, że jestem w niebie! Ona nawet prosi mnie o sprawy ecchi! Doszliśmy nawet tak daleko, że prawie to zrobiliśmy!

…….Początkowo myślałem, że Buchou robi to ze względu na jej głęboką miłość względem jej sług i że robi to ze względu na to, że jestem młodszy niż ona, a także że jest to jej sposób na komunikację z facetami w naszej grupie i specjalny wzgląd na nas.

Jeśli jednak by tak było, to nie byłoby dziwnym jeśli robiłaby to również z Kibą i Gasperem. Jednak powiedzieli mi, że ona nigdy nie robiła z nimi takich rzeczy. Powiedzieli, że robi je tylko ze mną.

Oczywiście Buchou troszczy się o Kibę i Gaspera i myśli o nich jako o kimś dla niej wyjątkowym.

Jednak pomiędzy nimi i mną jest oczywista różnica…….

Początkowo, Buchou była zwariowana na temat rzeczy zwanej miłością. Miała tyle czystej i niewinnej obsesji względem niej, gdzie miała uczucia, które były bardzo podobne do uczuć dziewicy, gdy zachowywała się jak dziewczyny w jej wieku. Dlatego zerwała swoje zaręczyny z Raiserem.

Racja. Gdy stała się wolna, Buchou zaczęła nawiązywać ze mną bardziej fizyczny kontakt. Wtedy właśnie zaczęła mieszkać w moim domu.

Czy Buchou, która ma czyste myśli dotyczące relacji pomiędzy mężczyzną i kobietą zrobiłaby tak uwodzący ruch względem mnie tylko dlatego, że uważałaby mnie za swojego uroczego sługę? Nie, myślę że……nie. Nawet patrząc obiektywnie, można powiedzieć, że Buchou ma silne poczucie swojej czystości.

Jeśli uwzględnię te fakty i pomyślę o podejściu Buchou do mnie……


…….Czy…….Buchou mnie lubi……..?

To byłaby odpowiedź jaką bym uzyskał.

Jeśli to prawda, to jej podejście wobec mnie pokrywa się z moim wobec niej…….

N-nie! Nie może być! Ona jest moim mistrzem! Ja jestem jej sługą! Jej diabelskim sługą! Jestem Pionem Rias Gremory!

J-jednak. Jednak! J-jeśli Buchou rzeczywiście mnie lubi, to…….?

Lubię Buchou. Także jako mistrza, jednak bardziej niż to lubię ją jako dziewczynę! Podczas tych sześciu miesięcy, mogłem dostrzec wiele stron Buchou.

Jej wspaniałość, szlachetność, efektowność, delikatność, złość czy też jej wielkie piersi, jej uroczą stronę, jej gładką skórę, jej rozpieszczoną stronę oraz tę stronę, gdzie jest jakby moją Onee-sama, ale traktuje mnie jak równolatka po czym zaczynam widzieć w niej normalną dziewczynę i……

Dla mnie, ona jest kobietą idealną. Chcę być razem z nią. Chcę być kimś więcej dla niej niż sługą, chcę umawiać się z nią jak mężczyzna z kobietą! Jeśli mógłbym sobie tego życzyć, to chciałbym być z nią nawet w przyszłości!

…….Ale czy to prawda, że ona mnie lubi? Jeśli to prawda to byłbym tak szczęśliwy, że moje ciało trzęsłoby się z radości. Zamiast tego, jestem osobą, która każdego dnia coraz bardziej chce wyznać jej te uczucia.

Kocham ją! Naprawdę ją kocham! Zawsze ją kochałem! Po prostu kocham Buchou i---.

Chcę jej to wyznać--.

Jednak, co zrobię jeśli jestem w błędzie? Relacja, którą teraz mamy z pewnością się zakończy…… a tego nie chcę!

Gdy myślałem o niej w ten sposób, osobą która przyszła mi na myśl była…….ona.

……………………

Zacząłem się dziwnie pocić na twarzy. Moje ręce zaczęły się również trząść. W tym samym czasie, uczucie gorąca, które miałem zaczęło się ulatniać.

……..Nie, tak jak myślałem, moja relacja z Buchou jest tylko marzeniem. Jeśli poprosiłbym o coś więcej…….relacja, którą mamy teraz na pewno by się zakończyła.

Zrozumiałbym to. Ściana pomiędzy mistrzem a sługą, której nie jesteś w stanie przekroczyć…….

Hahahaha, mówiłem. Tak. Zdecydowanie to wyszłoby w ten sposób. Zacząć można od tego, że nie byłbym w stanie się równać z Księżniczką z rodziny wysoko-klasowych diabłów dlatego, że jestem byłym człowiekiem, który został wychowany w normalnej rodzinie.

- Więc o co chodzi z tym podejściem Buchou……Niech to, serce dziewicy z pewnością jest skomplikowane…….

Podczas, gdy szeptałem w ten sposób do siebie.

Ułyszałem dźwięk otwieranych drzwi i gdy się obejrzałem zobaczyłem Akeno-san ubraną w jej miko stojącą przy drzwiach……

- Ufufu, może to naprawdę tak wygląda z perspektywy faceta.

Podeszła do mnie z jej zwykłym uśmiechem. Ah, Koneko-chan także jest za nią!

- A…Akeno-san! i Koneko-chan! Czy wy mnie słyszeliście……..?

- ……Wszystko.

Koneko-chan potwierdziła podnosząc jej kciuk do góry! Wszystko słyszały!

Po zrealizowaniu, że wszystko usłyszały usiadłem na tatami z opuszczonymi rękoma.

- ……Naprawdę nigdy nie myślałem o uczuciach Buchou tak dużo, huh.

Akeno-san usiadła obok mnie i przemówiła.

- Tak, to prawda. Nie wziąłeś pod uwagę także mnie, Asi-chan, Xenovii-chan i Koneko-chan, która także tutaj jest.

Koneko-chan także usiadła obok mnie.

- ………………..

Zacząłem rozmyślać.

Poważnie? Naprawdę nigdy nie myślałem o dziewczynach……? Zawsze jestem bezwstydny i wyobrażam sobie nagie ciała kobiet oraz zawsze marzyłem o robieniu zboczonych rzeczy. Jednak tak naprawdę, nigdy nie myślałem o dziewczynach……?

……To może być prawda. Naprawdę nigdy nie próbowałem zrozumieć serca dziewicy.

Jeśli pomyślę o tym w ten sposób, to nie tylko o Buchou, ale także o innych dziewczynach w naszej grupie nie myślałem w ten sposób……

Głos Asi-

Gdy spojrzałem do góry, zobaczyłem Asię, która weszła tak, że nawet tego nie zauważyłem. Asia zbliżyła się i usiadła obok mnie.

- ……O mnie?

- Tak, racja. Dlatego o tym pomyślałyśmy. Rias jest ważna, ale co ważniejsze musimy najpierw uleczyć Ise-kuna……..

Uleczyć mnie…….?

Akeno-san powiedziała to, jednocześnie zdejmując moje ubrania!?

C-czekaj chwilę, Akeno-san! Co chcesz osiągnąć przez rozebranie mnie!?

- Ufufu, wyssę teraz twoje smocze moce.

Tutaj!? Także Akeno-san zaczęła się rozbierać! Jej ogromne piersi podskakiwały! Następnie Akeno-san przytuliła mnie od tyłu! Czułem ten delikatny i wrażliwy "obiekt", który dotykał moich plecówww!

Czuję jakby krew w całym moim ciele miała się zagotować, gdyż czuję rzecz będąca pośrodku piersi dotykającej moich pleców!

- ……..Ja także będę leczyć z użyciem mojego senjutsu. Proszę przytul mnie.

Koneko-chan przytuliła mnie z przodu! Przybrała stan z kocimi uszami i zaczęła uwalniać swoje senjutsu!

Aaah, czuję jakbym otrzymywał ciepłe 'ki' z małych piersi Koneko-chan……. Także dwa delikatne oppai, które czuję z tyłu sprawiają, że czuję się……..!

Chuuuuuuuu…….

- Hauu~! - wymknęło się z moich ust!

Nic nie mogę poradzić! To ze względu na to, że Akeno-san ssie moją szyję! Jej ruchy językiem dają mi tą zmysłową przyjemność! Poprzez ssanie i lizanie! Zamierzasz wyssać moje smocze moce w ten sposób!? Dziękuję ci bardzo!

Z przodu Nekomata! Z tyłu moja Onee-sama! Wspaniałe rzeczy dzieją się podczas tej kanapkowej sytuacjiii!

- …..Ja…Ja także się przyłączę!

Asia, która także zaczęła się rozbierać wzięła moją rękę i położyła ją na swej piersi! Mój mózg za chwilę wybuchnie dzięki temu odczuciu, które zapewniają oppai Asi, które zdają się nadal rosnąć! W tym samym czasie zaczęła emitować bladą zieloną aurę, która spływała do mnie.

…….To jest moc leczenia. To niesamowita sytuacja. Akeno-san wysysa moje smocze moce, otrzymuję 'ki' z senjutsu Koneko-chan, które sprawia, że moja krew lepiej krąży oraz moje ciało staje się ciepłe, dzięki leczniczej aurze Asi!

Osiągnąłem stan, w którym nie wytrzymałbym żadnych bodźców więcej, gdy Akeno-san wyszeptała mi ze smutkiem.

- …….Gdy Ise-kun patrzy na nas, czasami mogę dostrzec twoje przestraszone oczy. Z początku nie rozumiałam tego, jednak wreszcie rozumiem powód.

--!

……Przestraszone oczy…… Rozumiem, moje oczy przybierały taki wyraz, podczas gdy ja tego nie zauważałem……..

Koneko-chan następnie spojrzała na mnie z łzawymi oczami.

- ……Prawdopodobnie tylko ci, którzy wiedzieli o tym incydencie mogli to zauważyć.

…….Ten incydent……

Tak, natychmiastowo zrozumiałem. …….A więc Akeno-san i Koneko-chan także……to zauważyły……?

Ci, którzy wiedzieli o tym incydencie, byli ci którzy byli już członkami grupy, gdy dołączyłem.

- Wewnątrz serca Ise-sana……głęboko wewnątrz twojego serca……, czy Reynare-sama nadal cię nawiedza?

- !

Gdy Asia bardzo nieśmiale mnie zapytała, piękna dziewczyna z czarnymi skrzydłami pojawiła się w moim umyśle. W tym samym czasie, usłyszałem jej słowa……..


[Czy umrzesz dla mnie?]


Moja pierwsza dziewczyna, Yuuma-chan. Nie, upadły anioł Reynare.

Natychmiastowo, zacząłem odczuwać wstrętny pot spływający z mojej twarzy.

Doznałem wizji słów i wyglądu Reynare.

----Nie chcę by taki plugawy nisko-klasowy diabeł jak ty mówił do mnie.

…….Czasami zastanawiam się czy to w porządku, że rozmawiam ze wszystkimi tutaj, które są bishoujo.

---- Ahahaha! Masz rację! To była królewska randka! Dzięki niej bardzo się znudziłam!

…….Gdy chodzę z Buchou i innymi, zastanawiam się czy nie są znudzone przebywając ze mną.

---- Nie chcę aby taki podły bachor jak ty nazywał mnie po imieniu!

…….Ja także chcę nazywać Buchou po imieniu……

---- Ise-kun! Proszę uratuj mnie! Ten diabeł chce mnie zabić! Kocham cię! Tak cię kocham! Dlatego, pokonajmy tego diabła razem!

…….Moja pierwsza dziewczyna błagała mnie o życie……..a kobieta, którą kocham zabiła tę kobietę.

Wtedy zabicie Reynare było właściwą rzeczą do zrobienia. Zrobiła Asi straszne rzeczy i nawet zabiła ją. Dlatego myślę, że było odpowiednim dla Buchou wykończenie jej.

- Jednak, dlaczego?

Te łzy…….które spływają z moich policzków……. Następnie wyszeptałem podczas gdy wycierałem łzy.

- ……Ona była moją pierwszą dziewczyną……

Kiedy zwierzała mi się, byłem naprawdę szczęśliwy.

- …….Kiedy umówiłem się z nią, naprawdę dawałem z siebie wszystko. Planując pierwszą randkę zrobiłem tak wiele. Nawet długo myślałem o mojej przyszłości z nią. Wyobrażałem sobie święta i walentynki jak głupi, fantazjując całkowicie samotnie.

Ja…….wyrzuciłem z siebie wszystko co do tej pory ukrywałem głęboko.

Nawet, gdybym starał się zrobić z tego historię z której można by się pośmiać, naprawdę nie mógłbym śmiać się głęboko w moim sercu.

- Jednak, ona była tak naprawdę moim wrogiem…….! Zabiła mnie…….! Patrzyła na mnie zimnymi oczami po tym jak stałem się diabłem…….! I odkryłem, że przez ten cały czas udawała……., i nawet gdy się z tym pogodziłem to była naprawdę okrutna! Zabiła Asię i walczyłem z nią! Złamałem się! Po raz pierwszy uderzyłem dziewczynę, która była przy okazji moją pierwszą dziewczyną…….! Po tym, błagała mnie o życie i została zabita przez Buchou……..

Reynare znikała. Czarne pióra, które należały do mojej pierwszej dziewczyny rozsypały się po kościele. Ta scena jest wypalona głęboko w moich wspomnieniach, a mój mózg zamarza za każdym razem gdy sobie o tym przypomnę.

- …….Asia, Akeno-san, Koneko-chan…….Jestem przerażony. Jestem przerażony głębszym poznawaniem się z dziewczynami….. Dlatego, że to sprawia, że zastanawiam się czy sytuacja się nie powtórzy…..! Dziewczyny w naszej grupie są dla mnie miłe, jednak gdybym spróbował zrobić krok naprzód i poznać się lepiej ze wszystkimi, to sprawia, że myślę, że wszyscy mnie odrzucą i będą się ze mnie śmiać…..! Wiem o tym, że nie wszyscy są źli! Wszystkie jesteście dobrymi osobami! Jednak pomimo to, nie jestem w stanie! Nie mogę pokazać tej żałosnej twarzy każdemu.

Nie mogę pokazać tej mojej twarzy osoby, która nadal boryka się ze swoją przeszłością…..

Nawet jeśli, to powiedziałem im moje prawdziwe uczucia.

- ……Nie chcę znowu…….posmakować tego samego uczucia…….

Naprawdę jestem żałosnym facetem…….

Przed dziewczynami z którymi przebywam, pomimo twierdzenia, że zostanę Królem Haremu, powiedziałem im prawdę, że "nie mam odwagi, aby poznawać się lepiej z dziewczynami"…….

…….To sytuacja, w której nie mogę nic zrobić jeśli zaczną mnie nienawidzić czy też stracą we mnie zainteresowanie……

Asia…….ścisnęła delikatnie moją dłoń.

Następnie powiedziała z uśmiechem.

- Ja---bardzo lubię Isseia-san.

--!

Słowa Asi mnie zszokowały. Asia kontynuowała.

- Chiałabym zostać z tobą na zawsze. Nie ma możliwości, żebym mówiła o tobie źle. Szanuję cię. Podziwiam cię. Jesteś mężczyzną na którym mogę najbardziej polegać. Głęboko w moim sercu czuję, że chciałabym z tobą zostać nawet w przyszłości.

Słowa i uśmiech Asi dotarły do głębi mojego serca…….

- Nie ma najmniejszej możliwości, że Rias-oneesama znienawidzi Ise-sana. Wiem, że Ise-san lubi Rias-oneesama. Ise-san jest osobą, która walczy bardziej niż ktokolwiek inny dla Rias-oneesama i nie tylko ja, ale wszyscy o tym wiedzą. Oczywiście, Onee-sama także to rozumie.

Asia……zwracała na mnie wielką uwagę. Myślałem, że to ja chroniłem Asię, jednak okazuje się że to ona chroniła mnie……

---Sprawiła, że mogę poczuć się bezpiecznie.

- Dlatego też, proszę miej odwagę. Na pewno wszystko będzie dobrze, jeśli chodzi o Ise-sana. Jeśli to Ise-san, który był w stanie ciężko pracować do teraz, to będziesz w stanie przełamać się przez ścianę w głębi twojego serca.

…….Po usłyszeniu słów Asi, zacząłem płakać. Kurde! To jest po prostu pot z mojego serca! Zacząłem się pocić, dlatego, że otrzymałem od niej pocieszenie!

Przytulenie.

Akeno-san delikatnie objęła mnie od tyłu.

- Ja także bardzo lubię Ise-kuna. - powiedziała kładąc swoją głowę na moim ramieniu.

Koneko-chan także powiedziała to kładąc obie ręce na mojej twarzy.

- ……Ja także. Bardzo cię lubię. Myślę, że będzie dobrze, jeśli zapomnisz o tym upadłym aniele.

- Ona ma rację. Jeśli chodzi tylko o upadłego anioła to będę w stanie sprawić, że Ise-kun będzie szczęśliwy. Dlatego, proszę miej więcej pewności siebie. Jeśli nie zrobisz następnego kroku z Rias, wtedy ja nie będę mogła……..

Akeno-san przerwała w tym miejscu. Jednak Asia także to powiedziała.

- Ja także…….

Asia także coś zrozumiała, po czym pokręciła głową.

- Tak, racja. Każdy chce poznać się z Ise-san bardziej.

……………….Wszystkie jesteście zbyt miłe.

To uczucie zaczyna się roztapiać…….

Słowa Asi, Akeno-san i Koneko-chan sprawiają, że uczucie wypalone głęboko we mnie zaczyna powoli zanikać.

- Asia……. Akeno-san…… Koneko-chan……. Ja…….Ja……..!

Czuję, że mogę uwolnić się z klątwy Reynare.

Uczucie, które dręczyło mnie przez tyle czasu zaczyna zanikać.

- Onee-sama, Akeno-san, Koneko-chan, Xenovia-san, Irina-san, Rossweisse-san, Kiba-san, Gasper-kun i ja wszyscy kochamy Ise-sana. Czy nie jesteś w stanie uwierzyć w to co ja, Akeno-san i Koneko-chan mówimy……?

Asia……..

Dziękuję ci Asiu. Naprawdę czuwasz nade mną. Jestem naprawdę szczęściarzem. Życzliwa osoba jak ona, przyrzekła mi, że zostanie ze mną na zawsze.

Samo to byłoby w stanie uwolnić mnie od Reynare! Czemu nie byłem w stanie tego pojąć do teraz……..

Wytarłem swoje łzy i przywróciłem się do porządku.

- Tak. Dziękuję wam. Jeśli każdy tak mówi, to musi to być prawda. Asia, chcę przysiąc ci ponownie. - Zawsze będziemy razem. Zostańmy razem nawet dziesięć tysięcy lat później Asiu. Także bardzo lubię cię Asiu.

- --! T-tak! Zawsze będziemy razem! Ja także bardzo lubię Ise-sana!

Asia powiedziała podczas, gdy z jej twarzy spływało wiele łez.

Przyciskając swoje piersi do moich pleców, Akeno-san pokazała mi swoją twarz!

- Ja także zostanę z Senpai na zawsze.

Koneko-chan powiedziała to lekko uderzając mnie w brzuch. …….Czy jesteś na mnie trochę zdenerwowana, Koneko-sama…….?

- Ah! Xenovia, chodź tutaj!

- Co jest Irina? Znalazłaś Ise?

Irina i Xenovia pojawiły się w drzwiach! Czy one mnie szukały? Gdy Xenovia zobaczyła sytuację jaka miała miejsce w pokoju, zaczęła rozmyślać przez chwilę, a następnie uderzyła dłonią o dłoń jakby zrozumiała zastaną sytuację.

- Oh, a więc to walka o Ise? Zaskakujące, takie rzeczy dzieją się nagle, więc nie mogę opuszczać gardy. Co więcej, dzisiaj jest dzień, gdy będziemy z nim "to" robić? Zostawcie to mnie! - powiedziała Xenovia, po czym skierowała się w moją stroną zdejmując zuchwale swoje ubrania!

- Irina, chodź także. Jeśli nie to twój przyjaciel z dzieciństwa zostanie zabrany. Co więcej, ja go zabiorę!

- Awawawawawawa, ja także powinnam dołączyć prawda!? Jestem Asem Michaela-sama i zamierzam wspiąć się rangę wyżej dając życie dziecku Tenryuu [4]! Czy raczej, także dołączam się do walki o Ise-kuna!

Irina została namówiona przez Xenovię, zbliżając się do mnie ze skrzydłami zmieniającymi swoją barwę co chwilę z białej na czarną!

- D-dziewczyny! Tak jak mówię za każdym razem, poprawcie tę część w której ruszacie bez zastanowienia!

Będąc otoczonym przez pięć ślicznotek, które walczą o mnie nie wiedziałem co mam teraz zrobić…….

- Ise-san będzie ze mną!

- Kogo to obchodzi Asia. To przecież tylko na trochę.

- Ara-ara, wygranie przez oszustwo daje największy dreszczyk emocji wiesz? Prawda, Koneko-chan?

- …….Istnieje również takie coś jak pierwszy przychodzi, pierwszy otrzymuje, Akeno-san.

Mógłbym po prostu oglądać i śmiać się z tych walk pomiędzy dziewczynami, które toczą się w rogu pokoju.

Tak jak myślałem, jest wiele spraw dotyczących dziewczyn, których nie jesteś w stanie pojąć.

Jednak---naprawdę czuję, że zostałem uratowany.

Zostałem uratowany przez słowa i uczucia dziewczyn.

Reynare, która zatruwała moje serce od środka. Z każdą chwilą odczuwam ten ból coraz słabiej.

Nawet jeśli nie zniknie całkowicie, porównując wcześniejszą sytuację a teraźniejszą, to stało się o wiele mniej bolesne.

Myślę, że teraz będę w stanie mieć odwagę.

Bez względu na wynik, wykonam ruch naprzód dla moich własnych uczuć.

Możliwe, że to nie jest odpowiedź jakiej poszukuje Buchou.

Nawet jeśli, ja---. Nie, to jest coś o czym myślałem od dłuższego czasu.

Po tym jak pokonam Sairaorga-san, na pewno wyznam jej uczucie, którym ją darzę.

Poczyniłem tę pojedynczą decyzję głęboko w sercu podczas gdy walka zbliżała się……



Odnośniki tłumacza[edytuj]

  1. Kulka ryżowa
  2. Krótka, żywiołowa walka
  3. Japońskie maty
  4. Niebiański smok


Cofnij do rozdziału I Powróć do strony głównej Przejdź do rozdziału III
Źródło „http://hsdxd.usermd.net/w/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_10_-_rozdzial_2&oldid=6055