High School DxD - Tom 10 - rozdzial 3

Z High School DxD Wiki
Skocz do:nawigacji, wyszukiwania

Żywot 3: Początek rozstrzygającej bitwy młodych diabłów![edytuj]

Część 1[edytuj]

Dzień rozgrywek.

- Wspaniałe, ta wyspa naprawdę unosi się w powietrzu.

Spoglądałem na wyspę z wyciągu, który był połączony z miastem w chmurach. Obok mnie byli Asia, Irina, Xenovia, Koneko-chan i Gasper, którzy także wyglądali przez okno tak jak ja.

Na tej wyspie unoszącej się w chmurach jest miasto nazywane Agreas. Mówi się, że moc która jest w stanie utrzymywać tę wyspę w powietrzu została stworzona w czasach starego Maou, jednak prawdopodobnie jedynie szczegóły na ten temat zna Ajuka Beelzebub-sama. Ze względu na to, słudzy obecnego Beelzebuba utrzymują jądro tego miejsca.

Latająca wyspa jest prawdziwie rzadkim zjawiskiem. Woda z miasta spada na ziemię przypominając wodospad. Nie jeden czy dwa, lecz wiele z nich spada na ziemię. Widok jest baśniowy.

Oczywiste, że będę tym zafascynowany. Tak jak można było się spodziewać po świecie, w którym żyją diabły, Zaświatach. Tutaj naprawdę wygląda jak w jakiejś baśni! Miasto w chmurach, które zlokalizowane jest na terytorium Agares. Wygląda na to, że to oni stworzyli miasto na szczycie unoszącej się wyspy.

Są trzy sposoby na dostanie się do miasta. Jednym z nich jest 'przeskok' polegający na użyciu magicznego kręgu. Ten sposób transportu jest dostępny tylko dla VIPów oraz w nagłych przypadkach. To miejsce jest światowym skarbem, dlatego nie mogą pozwolić na to, żeby dostęp z użyciem demonicznych mocy był tutaj całkowicie dozwolony.

Cóż, mogą przecież istnieć diabły, które mogłyby przybyć tutaj ze złymi zamiarami.

Innym sposobem transportu są statki powietrzne, które są używane o wiele częściej niż 'przeskoki'. Trzecią metodą, jest ta, którą właśnie używamy tj. użycie wyciągu, który jest połączony liną z ziemi do miasta w chmurach.

Zdecydowaliśmy się użyć trzeciego sposobu. Po usłyszeniu słów Buchou, która już doświadczyła takiego przejazdu, wszyscy powiedzieli, że też chcą spróbować.

W wyniku tego, kierujemy się teraz w stronę chmur podziwiając przy okazji piękne widoki.

Pogoda jest dzisiaj piękna! To jest dobry dzień na rozegranie meczu! A więc będziemy toczyć pojedynek w tym mieście w chmurach, huh…… Muszę się upewnić, abym nie spadł. To byłoby bardzo zawstydzające, gdybym musiał wycofać się z walki z takiego powodu.

- Tak naprawdę, pomiędzy wyższymi rangą diabłami miała miejsce sprzeczka dotycząca wyboru stadionu na tę walkę. - powiedział Azazel-sensei patrząc na niebo.

Wszyscy spojrzeli na Senseia.

- Sprzeczka? Dotycząca……wyboru stadionu?

Sensei przytaknął na moje pytanie.

- Osobistości z frakcji obecnego Maou chciały aby gra miała miejsce na terytorium Gremory lub Maou. Jednak wtedy, frakcja rodu Bael, która jest znanym rodem, zaprotestowała i zaproponowała terytorium Bael jako odpowiednie.

--! C-coś takiego miało miejsce……..?

Sensei kontynuował.

- Obecny Maou nie bierze udziału w dziedzictwie, dlatego dla wysoko-klasowych diabłów, dla których ważne jest pochodzenie, ród Wielkiego Króla Baela ma sławę większą niż sam Maou. Są w pierwszej linii pośród 72 filarów.

- Diabły, które były sprzymierzone z byłym Maou, także brały udział w sprzeczkach w przeszłości prawda? Czemu próbują ponownie zrobić to samo……?

Gdy zapytałem, Sensei zrobił gest swoją głową po czym westchnął.

- Wtedy było wtedy, teraz jest teraz, coś takiego. Dorośli są skomplikowanymi stworzeniami zarówno w ludzkim świecie jak i w Zaświatach. Pozory i wpływy. Cóż, znaczy to, że w Zaświatach dzieje się wiele rzeczy, gdzie szlacheckie społeczeństwo ma wielką siłę.

- ……A więc stanęło na terytorium Agares. - wyszeptała Koneko-chan.

Sensei przytaknął.

- Tak, mówiono, że Arcyksiążę Agares stanął pomiędzy Maou i Wielkim Królem. Środkowy menedżer, który wstawia się za Maou, Arcyksiążę Agares. Nawet, gdy czasy się zmieniają, oni są rodem, który zawsze ma pod górkę.

Następnie przypomniałem sobie następczynię rodu, która nosiła okulary. Była w tym samym wieku co my, więc prawdopodobnie niedługo zostanie zamieszana w to……. Prawdopodobnie za każdym razem, gdy coś się wydarzy zostaniemy zbesztani.

- …….Więc nasz pojedynek stanie się pokazową wojną pomiędzy Maou oraz Wielkim Królem Bael? - powiedział Kiba zwężając oczy.

Sensei także odpowiedział trzymając się za bródkę.

- Cóż, jest wielu, którzy patrzą na tę walkę w ten sposób. Smok Oppai i Księżniczka Przełącznik kontra Najsilniejszy Młodzieniec Sairaorg jest tylko przykrywką, która ma sprawić, że zwykłe osoby przyjdą na mecz. Z drugiej strony, grupka polityków będzie oglądać mecz komentując go.

…….Polityka. A więc takie rzeczy będą się działy podczas naszej gry?

- Tak kłopotliwe. My zamierzamy rozegrać pojedynek ze względu na nasze własne marzenia i ambicje……..

Gdy to powiedziałem, Sensei roześmiał się.

- Bardzo dobrze, że tak to postrzegacie. To wystarczy. Nawet jeśli przegracie, nie ma możliwości, żeby Sirzechs ucierpiał na tym politycznie. Jednakże, członkowie rodu Wielkiego Króla mieliby wielki ubaw. Także osoby wspierające Sairaorga bardzo by się tym ucieszyły.

- Są jacyś politycy wspierający Sairaorga-san?

- Mężczyzna, który osiągnął wiele tylko dzięki własnemu ciału nie będzie zważał na opinie polityków. Jednak osoby, z którymi nawiązał kontakty mogą pomóc mu mierzyć wyżej.

Aby wypełnić swoje marzenia czy ambicje, musisz zaangażować się w politykę, huh. Jeśli o tym pomyślę, to my także mamy powiązania z Sirzechsem-sama i Leviathan-sama.

Czy z ich strony wygląda to jakbyśmy mieli powiązania z polityką? Mimo wszystko, oni są Maou……..

Jednak są rzeczy, których nie mogę zaakceptować.

- ……..Wysoko-klasowe diabły, które używają Sairaorga-san, który przeszedł trudną drogę już od narodzin nie mając cech swojego rodu, huh. - wszeptałem.

Z jego historii wiem, że osobą która porzuciła Sairaorga-san jest główna osoba w ich rodzie, obecna głowa domu rodu Bael.

Ludzie wokół Sairaorga-san także musieli być zamieszani.

A teraz zaczęli zbierać się wokół niego, huh. Wokół jego siły.

Sensei westchnął.

- To może się wydawać skomplikowane, ale tak jest lepiej. Możesz uważać, że w końcu przyciągnął na siebie uwagę po przejściu tylu trudności. Jakikolwiek był powód, bycie znanym jest tego wynikiem. Co pozostanie będzie zależeć od wyniku……Nie martwcie się o niego i dajcie z siebie wszystko. Nie będziecie w stanie wygrać z nim jeśli nie rzucicie na szalę wszystkiego co macie, chcąc dojść do celu.

Wiem o tym Sensei. Nie mamy czasu, żeby martwić się teraz Sairaorgiem-san. To jest mecz. Mamy zamiar wygrać aby zbliżyć się do spełnienia naszych marzeń.

- Jednak, czy frakcja Wielkiego Króla zna marzenie Sairaorga Bael? On pragnie Zaświatów w którym diabły mogłyby przezwyciężyć statusy społeczne, jeśli mają siłę, która może spełnić to marzenie, prawda?

Kiba zapytał Senseia. Dokładnie, czy frakcja Bael skontaktowała się z Sairaorgiem-san znając jego marzenie?

- …….Myślisz, że frakcja Wielkiego Króla, która nadal jest opętana byciem jednym z rodów z pierwszej linii 72 filarów i która zwraca wielką uwagę na pochodzenie pozwoliłaby na to? Na zewnątrz mówią, że będą z nim współpracowali, jednak tak naprawdę pogardzają nim. To czego chcą to pionków, które mogłyby być użyte do zemsty na Maou. Dla nich, wyznawcy, którzy będą gromadzić się wokół Sairaorga będą po prostu narzędziem, które będą mogli użyć w swoich politycznych zagrywkach. Sairaorg także to zauważył. Jednak mimo to, aby wspiąć się wyżej zgodził się na te znajomości. Jest prawdziwie czystą i cierpliwą osobą. - powiedział Sensei.

…….To straszne. Nawet jeśli, Sairaorg-san zgodził się na te warunki dla spełnienia swoich marzeń. ……Nie jestem w stanie zrozumieć jak się może z tym czuć.

Ah, ja też mam pytanie. Zapytałem głośno.

- Może być już na to późno, ale czy jest możliwość, że pojedynek zostanie zakłócony przez terrorystów, - frakcję bohaterów?

- Jest taka możliwość. Ten pojedynek zbiera mimo wszystko bardzo dużo uwagi i wiele ważnych osób przybędzie. Jeśli mieliby spróbować ataku, to to byłoby dobre miejsce. Wysyłanie ich dumnych użytkowników Balance Breaker w miejsce gdzie zgromadzi się wiele osób, byłoby dla nich dużym sukcesem. Podnieśliśmy maksymalną ochronę wokół stadionu. Chociaż myślę, że nic takiego się nie wydarzy.

Sensei odpowiedział naturalnie. A więc istnieje szansa! Jednak czy na pewno nic się nie stanie?

- Dlaczego jesteś tego taki pewny? - zapytała Akeno-san.

Sensei podrapał swój policzek.

- ……Otrzymałem wiadomość od Vali'ego.

[---!]

Wszyscy włącznie ze mną staliśmy zszokowani! Oczywiście! Nigdy nie podejrzewałbym, że to imię się pojawi!

- Vali! Od niego? - spytałem.

- Tak, ten drań wysłał mi krótką wiadomość w stylu. "To ważny mecz pomiędzy Sairaorgiem z "tego" domu Bael i grupą Gremory. Także z wielką niecierpliwością go oczekuję. Nie pozwolę im wtrącać się do meczu Hyodou Isseia." On cię z pewnością kocha, Ise.

- P-proszę, przestań! To mnie wykończy!

Aaa więc ten drań powiedział coś takiego! Z pewnością lubi patrzeć na innych z wysoka! Jednak powodem dla którego jego słowa dają spokój jest to, że wiem jaką posiada siłę. Kurde! Nie wiem czemu, ale czuję się trochę sfrustrowany!

Sensei kontynuował ignorując mnie.

- Tak czy inaczej, dlatego, że to powiedział możemy założyć, że Cao Cao jest pod jego obserwacją. Ze względu na grupę Valiego nie przybędą zniszczyć stadionu, gdyż wiedzą, że odnieśliby wysokie straty w przypadku pojedynku z nim. Więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie zrobią niczego jeśli nie będą pewni, że im się to opłaci.

……..Rozumiem. Tak też można na to spojrzeć, huh.

- A więc jesteśmy chronieni przez Valiego, huh.

Chociaż nie do końca to rozumiem, to poczułem ulgę, że będziemy mogli rozegrać mecz bezpiecznie.

Sensei następnie powiedział patrząc przez okno.

- Możemy także podejrzewać, że Cao Cao od początku nie zamierzał zaatakować tego miejsca. Inne frakcje także są bardzo uważne, ponieważ każda chwila nieuwagi może ich dużo kosztować.

Więc nadal jesteśmy daleko od osiągnięcia prawdziwego pokoju, huh.

Po pierwsze, mówi się, że walka przeciwko nim zajmie sporo czasu.

…….Wygląda na to, że czeka nas wiele przeszkód na naszej drodze do spełnienia marzeń.

Podczas, gdy o tym rozmyślałem, kolejka którą podróżowaliśmy dotarła do celu.



Tymi, którzy oczekiwali na nas gdy wysiedliśmy z kolejki były grupy fanów i reporterów. W momencie gdy wyszliśmy, natychmiast zostaliśmy otoczeni przez krzyki radości i flesze aparatów po czym weszliśmy do limuzyny, która czekała na nas nieopodal prowadzeni przez ochroniarzy i obsługę.

- Czekałam na was wszystkich.

Osobą, która była wewnątrz limuzyny była Ravel. Przybyła do Agreas przed nami aby dokonać przygotowań. Ta dziewczyna z pewnością zna się na wielu rzeczach.

…….Ten tłum był szalony. Zrozumiałem to ponownie, że jesteśmy tak popularni, huh……

Gdy wyjrzałem z okna wewnątrz limuzyny, wyglądało na to, że samochody należące do reporterów jechały za nami.

- ……Potrzebujecie swoich osobistych menadżerów. Zwłaszcza Rias i Ise. W tym meczu bez względu na to, czy wygracie czy przegracie wasza sława wzrośnie. Po upływie czasu, sytuacja się uspokoi, jednak w najbliższej przyszłości za każdym razem gdy pojawicie się w Zaświatach sytuacja będzie wyglądać podobnie jak teraz. Ah tak, Ravel, co powiesz na to aby zostać menadżerem Ise? Na pewno dużo się dowiesz jeśli zostaniesz z tym gościem, który jest przecież sukebe. - powiedział Sensei z bezwstydną miną.

UDERZENIE!

Akeno-san uderzyła jego głowę za pomocą harisena[1]!

- Z-za co to było, Akeno!?

Sensei odkrzyknął z łzawymi oczami, lecz Akeno-san powiedziała z uśmiechniętą twarzą.

- Ufufu, mamy teraz delikatny okres, więc proszę powstrzymaj się od mówienia takich rzeczy. Prawda Buchou?

Akeno-san puściła oko Buchou.

- ……………….

Buchou przybrała niezadowolony wyraz twarzy, podczas gdy jej policzki stały się czerwone. Wygląda na to, że Ravel także zauważyła panującą atmosferę, więc nie spieszyła się z odpowiedzią.

Buchou sporo się poprawiła od ostatniego czasu. Nadal, gdy rozmawiamy jest pomiędzy nami pewna sztywność, jednak nie na tyle, że nie słuchałaby mnie w ogóle.

Wygląda na to, że od tego incydentu przed kilku dni, dziewczyny na czele z Akeno-san pocieszały Buchou.

Dzięki temu, Buchou wróciła do swojego normalnego ja. ……..To musiało być coś związanego ze mną, jednak zastanawiam się co Akeno-san i inni powiedzieli jej aby ją pocieszyć?

Cóż, nie powinienem zbytnio drążyć tego tematu. Jesteśmy tuż przed meczem, więc jeśli poprawiło jej się to możemy skupić się na meczu.

A więc, potrzebujemy menedżera, huh. Nigdy o tym nie myślałem. Ravel będąca moim menedżerem…… Grafik dla grupy jako całości jest tworzony przez Grayfię-san, lecz wygląda na to, że to będzie zupełnie co innego jeśli to będzie indywidualny grafik dla mnie.

Nie może to być nikt z naszej grupy, a jedyną osobą o której wiem, że jest diabłem i mogłaby się tym zająć jest praktycznie tylko Ravel.

Podczas, gdy o tym rozmyślałem limuzyna kierowała się w stronę stadionu.

Część 2[edytuj]

W tym mieście w chmurach jest wiele miejsc zapewniających rozrywkę. Wśród nich jest gigantyczny stadion, na którym głównie odbywają się wystawy różnego typu oraz różnorakie mecze.

Agreas Dome. Udaliśmy się do ekskluzywnego hotelu, który znajdował się nieopodal stadionu.

……Jest wspaniale i bogato zrobiony. Po tym jak stałem się diabłem, zacząłem często pojawiać się w tego typu miejscach. To wszystko dlatego, że stałem się sługą wysoko-klasowej rodziny Gremory.

Przestrzenne lobby i błyszcząca, czysta podłoga. Nad naszymi głowami wisi wielki żyrandol. Pomimo tego, nadal czuję, że siedziba rodziny Gremory jest jeszcze wspanialsza. Cóż, w końcu jest to zamek.

Zostaliśmy odprowadzeni przez gońca hotelowego. Mecz odbędzie się nocą. Nadal pozostało do niego trochę czasu. Do rozpoczęcia meczu zostaniemy tutaj.

Z drugiej strony hali zbliżała się do nas grupa, od której mogliśmy wyczuć dziwną atmosferę a nawet powiew zimna, który zdawał się przeszywać moją skórę.

Mieli założone kaptury przez co nie mogliśmy zobaczyć ich twarzy oraz długie szaty, które zakrywały ich stopy. Pośrodku tej grupy był ktoś ubrany w strój, który sprawiał, że wyglądał jak ksiądz…… Zaraz, co to kurde jest……..? Stałem oniemiały, gdy zobaczyłem osobę w centrum grupy.

To kościotrup.

Kościotrup noszący szaty, które nadają mu wygląd duchownego. Na głowie ma taką czapeczkę jaką noszą księża. Myślę, że jej nazwa to mitra. Dodatkowo w ręce trzymał laskę.

Ksiądz-kościotrup zatrzymał się widząc nas.

Oczodół w którym nie świeciły żadne oczy.

<<Oh, oh, czy to nie szkarłatnowłosa Gremory oraz Naczelnik upadłych aniołów.>>

Ten głos nie przypominał w ogóle głosu osoby. ……Skąd on pochodził? Czy jest to jakiś rodzaj magii, który przesyła do nas słowa?

Słysząc słowa księdza-kościotrupa, Sensei uśmiechnął się z ironią.

- Oh, czy to aby nie Bóg rządzący śmiercią Hades-dono, który żyje w najniższych częściach Zaświatów, królestwie umarłych znanym także jako otchłanią Piekła. Więc przybyłeś tu biorąc ze sobą tak wielu kosiarzy. Jednak nigdy nie pomyślałbym, że zastanę tutaj osobę, która nienawidzi diabły i upadłe anioły bardziej niż cokolwiek innego.

……Bóg królestwa umarłych……..Hades!? A więc ten kościotrup jest Bogiem! Dlatego czułem od niego tę przeszywającą aurę……..

<<Fafafa…….. naprawdę potrafisz gadać, przeklęta wrono. Ostatnio to miejsce stało się głośne, więc przybyłem poobserwować.>>

- Stary kościotrupie, wygląda na to, że jesteś jedynym z Greckiej strony, który nadal jest niezdecydowany na temat sojuszu pomiędzy frakcjami.

<<Co z tego? Czy mnie także się pozbędziesz, tak jak zrobiłeś to z Lokim?>>

Po tej wymianie zdań, grupa wokół kościotrupa……..Hadesa, zwiększyła swoje mordercze intencje.

…….Czy oni zamierzają z nami walczyć? Nie może być; jesteśmy przecież tuż przed ważnym meczem!

Azazel-Sensei pokręcił głową i westchnął.

- Mówię, o tym abyś stał się bardziej otwarty na możliwości tak jak zboczony staruszek Odyn. O tobie słyszę jedynie mroczne pogłoski.

<<Fafafa……, jeśli hordy wron i nietoperzy zaczynają hałasować, nawet ja chcę być pewny, że nie będę ich słyszał.>>

Co za intensywna wrogość. Czy wrona odnosi się do upadłych aniołów? W takim przypadku diabły to nietoperze prawda……..?

Następnie kościotrup odwrócił swój wzrok i spojrzał……na mnie!? M-mnie!? Jego oczodoły zabłysły.

<<Smok Walijski. Z pewnością przywracasz wspomnienia z czasu, gdy razem ze Smokiem Wymycia dokonywaliście zniszczenia w czeluściach Piekła……>>

……..On cię zna? Ddraig?

[Dawno temu miał miejsce mały drobiazg.]

Rozumiem, mały drobiazg, huh. …….Nie chodzi o to, że jego uraza mogłaby zostać skierowana w stronę obecnego Sekiryuutei prawda……? Gdy przeciwnikiem jest kościotrup nie możesz być pewny czy aby naprawdę nie zostanie rzucona na ciebie klątwa.

<<Pora na nas. Będziemy mieli dzisiaj niezły ubaw. Powinieneś mieć nadzieję, że dzisiaj nie zginiesz. Nie przybyłem tutaj w końcu po to, aby zabrać wasze dusze.>>

Mówiąc coś takiego, kościotrup……Hades, przeszedł obok nas.

Wytarłem pot z czoła i wziąłem głęboki oddech. Gdy się rozejrzałem, zauważyłem, że inni także wyglądali na zdenerwowanych jednak teraz się rozluźnili.

- ……Słyszałam o Hadesie-sama od mojego seniora, gdy byłam jeszcze Walkirią, jednak…… Nie czujesz zbytnio tego, że żyjesz, gdy wydaje się jakby trzymał w uścisku twoją duszę. - wyszeptała Rossweisse-san.

Tak, ja także to tak odczułem! Uczucie, w którym zagląda w twoją duszę! Rozumiem, więc to znaczy być władcą śmierci……czyż nie?

- …….S….Straszne……ten kościotrup-san wywoływał taką silną presję……

Gdy to powiedziałem, Sensei zaczął prostować głowę, która prawdopodobnie do teraz była sztywna.

- …….Czy on jest silniejszy od ciebie, Sensei?

- On jest silniejszy ode mnie, tj. ten stary kościotrup…….Dla waszego dobra, nie zmieńcie go w waszego wroga. Nie tylko Hades, ale także kosiarze wokół niego są przerażający.

Poważnie!? Musi być naprawdę potężny jeśli jest silniejszy od Senseia i Sirzechsa-sama! Do tego eskortują go kosiarze! To zbyt przerażające! Zdecydowanie znalazł się na szczycie listy "osób z którymi nie chcę się zmierzyć".

- Więc jest złym Bogiem…….

Gdy to powiedziałem, Sensei pokręcił głową.

- Nie, on po prostu nienawidzi diabłów i upadłych aniołów…… Czy też raczej, on nienawidzi osób należącej do innych mitologii. Jest Bogiem, który podchodzi do ludzi normalnie. Jest także potrzebny w królestwie umarłych. Pomimo tego, nienawidzę go.

Ara, on naprawdę go nienawidzi. Także go nie lubię. Dlatego, że patrzy na nas wrogo.

Wziąłem oddech po tym strasznym spotkaniu, gdy usłyszałem żywiołowe śmiechy z korytarza.

- Dehahahahaha! Przybyłem Azazelu!

- Ja także przybyłem Azazelu! Gahahahaha!

Dwoje dobrze zbudowanych mężczyzn z wąsami przybyło i otoczyło Senseia.

Sensei westchnął mając połowicznie zamknięte oczy.

- ……A więc przybyliście, stary Zeusie i stary Posejdonie…… Naprawdę jak zawsze, ciężko z wami przebywać. Byłoby o wiele lepiej, gdyby Hades był tak żywiołowy i łatwy do zrozumienia jak wasza dwójka.

Zeus i Posejdon! Staruch z wąsami i gołym torsem, Posejdon-sama jest kimś, kogo już kiedyś spotkałem ze względu na pewną sprawę. Jednak staruch z wąsami, który miał na sobie togę i koronę jest kimś kogo widzę pierwszy raz na oczy. A więc to jest legendarny Zeus-sama…….!

Tak znany Bóg będący wśród nas! To jest z pewnością niesamowity widok!

Wygląda na to, że ta dwójka zna się z Azazelem-sensei. Po chwili zaczęli go wypytywać.

- Czy nie zamierzasz znaleźć sobie żony, Azazel-bou!? Bycie nadal singlem musi być samotne czyż nie!

- Mogę ci kogoś przedstawić! W morzu jest wiele wspaniałych kobieeet! Gahahahaha!

- Ah, nie musisz się martwić niepotrzebnymi rzeczami…….

Sensei jest przez nich zdominowany! Pierwszy raz widzę coś takiego. Hee, a więc istnieją Bogowie, z którymi Sensei może normalnie rozmawiać! Nawet jeśli są to Bogowie z Grecji tak jak Hades. Jednak w przeciwieństwie do niego, oni wydają się przyjaźni.

- Przybyłem chłopaki.

Tym razem był to znany mi głos. Gdy się obróciłem zobaczyłem małego smoka unoszącego się w powietrzu. Nie znam żadnych małych smoków, jednak wnioskując z jego głosu……..

- Ten głos, czy to ty staruszku Tannin!? Naprawdę stałeś się mały!

- Hahaha, trudno byłoby mi poruszać się w moim normalnych rozmiarze. Podczas takich wydarzeń zwykle przybieram tę formę.

A więc może stać się taki mały! Jest uroczy! Jest jak chowaniec Asi, który także jest małym smokiem.

Staruszek powiedział zwracając się do nas wszystkich.

- Mężczyzna, z którym stoczycie walkę jest uznawany za najsilniejszego młodzieńca, jednak nie sądzę, że wszyscy jesteście od niego gorsi. Więc walczcie z nim z całą swoją mocą!

- Oczywiście! Nie mogę się doczekać naszego zwycięstwa!

Odpowiedziałem mu z pewnością siebie. Gdy w takich sytuacjach spotykam tych, których znam z pewnością rośnie we mnie napięcie! Wygląda na to, że będzie nas dzisiaj dopingował, więc warto dać dzisiaj z siebie wszystko.

- Ah! Odyn-sama!

Rossweisse-san wydała z siebie histeryczny krzyk. W kierunku w którym wskazywała……stał staruch Odyn!

Odyn wykrzyknął "Jest źle!" gdy zobaczył Rossweisse-san, po czym uciekł!

Widząc to Rossweisse-san zawyła!

- Skończyło się twoje szczęście spotykając mnie tutaj! Czekaaaaaaj! Ten gówniany staruuuuuch! Kto jest tą nową Walkirią obok ciebieeeee!

Rossweisse-san, która przybrała stan uzbrojonej Walkirii ruszyła za Odynem, który uciekł.

- …….Ise, Yuuto, Xenovia, proszę. Idźcie powstrzymajcie Rossweisse. - powiedziała Buchou wzdychając.

Jest tuż przed meczem jednak w hotelu robiło się żywiej niż myślałem.


Zostaliśmy odprowadzeni do naszej osobistej poczekalni.

Bardziej niż pokój, wygląda to na przestrzenną halę wraz z stołami, przy których można było odpocząć pijąc zieloną herbatę czy jedząc przekąski. Ponadto były w niej także urządzenia do treningu.

To miejsce, gdzie wszystko jest dostępne. Członkowie, którzy robili ćwiczenia przebrali się w nasze golfy i zaczęli się rozgrzewać.

Jeśli się teraz nie rozgrzejemy, to możemy nie być w stanie wyzwolić pełni naszej mocy podczas meczu. Nadal do meczu pozostało sześć godzin, huh. Powinniśmy wykorzystać pozostały czas robiąc delikatną rozgrzewkę i relaksując się.

Gdy o tym rozmyślałem podczas krótkiego biegu usłyszałem……

- Przepraszam.

Jakiś mężczyzna wszedł do sali. To był ktoś kogo znam! Co do!

- Raiser!

- Onii-sama!

Buchou i Ravel wspólnie wykrzyknęły z histerią.

Tak, tą osobą był nie kto inny jak Raiser Phenex.

- Yo, przyszedłem. Wygląda na to, że dobrze się trzymasz, Ravel.

Mówiąc to, Raiser usiadł na krześle.

A więc także Raiser przybył na stadion. Pewnie ma zamiar obserwować naszą walkę. Co więcej jest już na nogach. Ostatnio, ukrył się w swoim pokoju ze względu na szok, którego doznał przegrywając ze mną.

Czy przyszedł zobaczyć co u nas? Miałem wątpliwości. Inni członkowie myśleli tak samo.

Akeno-san nalała mu herbaty. Gdy popił trochę, powiedział.

- Pomyślałem, że moglibyśmy porozmawiać trochę o meczu. Dzisiejszy mecz przyciąga tyle samo uwagi co rozgrywki pomiędzy zawodowcami. Tak naprawdę przebieg gry będzie praktycznie taki jak podczas oficjalnych zawodów. Nawet trybuny są wypełnione widzami. Będziecie walczyć pod taką presją. Możecie poczuć się oszołomieni różnicą pomiędzy prawdziwymi walkami a tymi rozgrywkami, gdzie ważny jest element rozrywkowy. Samo pokazywanie swojej mocy może wpłynąć na wasze wskaźniki. Rias, dla ciebie będzie to jeden z decydujących momentów.

Raiser mówił z powagą. Myślałem, że przyszedł aby sobie podrwić z nas czy coś takiego, jednak wręcz przeciwnie. Przemawiał do nas jako profesjonalista i ktoś kto posiada dużo doświadczenia.

Słysząc wypowiedź Raisera, Buchou…… zmrużyła oczy.

- ……Może i nie jestem tak dobra w taktyce jak Sona oraz nie mam siły takiej jak Sairaorg jednak wiem, że jestem obdarzona wspaniałymi sługami. Dlatego jestem zła na siebie, że nie potrafię odpowiednio poprowadzić tych dzieci…….. - zadeklarowała Buchou.

…….Buchou, myślałaś o czymś takim? To prawda, Buchou jest także dziewczyną.

Mimo tego, że była twarda i stanowcza, musiała podchodzić do zawodów z niepewnością.

Słysząc słowa Buchou, Raiser powiedział.

- Możesz ulepszyć swoje strategie i wzmocnić siłę doświadczeniem i czymś czego nie cierpię zwanym "pracowaniem ciężko". Dzięki temu możesz osiągnąć pewnien poziom siły. Jednak wiesz co, Rias. Twoje odkrycia różnych osób---Twój talent do odnajdywania osób z predyspozycjami jest inny. Myślę, że ci wszyscy zgromadzili się wokół ciebie ze względu na twój talent do przyciągania osób.

- Jednak ze względu na smoka, --Myślę, że powodem może być także Ise, który jest Sekiryuutei.

- To było twoje przeznaczenie spotkać Sekiryuutei. Coś czego dokonałaś, że się z nim spotkałaś. Dlatego go poznałaś. Nawet jeśli to cecha smoka, która przyciągnęła innych po tym, to właśnie ty spotkałaś Sekiryuutei i zrobiłaś z niego swego sługę. - powiedział Raiser stanowczo.

- Bądź pewna siebie Rias. Ta grupa jest twoim skarbem.

--!

Raiser……. Powiedziałeś coś dobrego! Nawet ja poczułem się poruszony! A więc nie jest tylko dobrze wyglądającym cwaniaczkiem!

Możliwe, że Raiser sam się zawstydził po tym co powiedział, więc zaczął drapać swój policzek.

- Ja, który jestem profesjonalistą mogę wam to zagwarantować. Jesteście na profesjonalnym poziomie. Czy też można powiedzieć, że macie tyle utalentowanych członków, że możecie dostać się do czołówki. Jeśli mielibyście zmierzyć się ze mną ponownie, myślę, że przegrałbym z kretesem. Myślę, że podobnie by było gdybym miał zmierzyć się z grupą Bael. Oni także są silni. Czemu młode pokolenie jest tak wypełnione wyjątkowymi osobami. - gdy skończył mówić wstał i skierował się w stronę wyjścia.

- Rias, będę ci kibicował. - Wygraj.

Buchou skinęła głową z radością, słysząc wsparcie Raisera.

- Tak, oczywiście.

Buchou, wygląda na to, że pozbyłaś się kolejnego ciężaru. Wygląda na to, że Król musi nosić na swoich barkach wiele trudności……

Muszą wziąć na sibie brzemię losu swoich sług oraz prowadzić ich ścieżką……

- Sekiryuutei.

Raiser zwrócił się do mnie. Raiser ścisnął swoją rękę w pięść i skierował ją w moją stronę.

- Twoja pięść…….. To był atak, którego nigdy nie zapomnę. Ten cios jest atakiem, którego możesz użyć walcząc z najlepszymi. Postaraj się szybko osiągnąć mój poziom. Możesz to osiągnąć, prawda? Zmierzmy się wtedy ponownie. Nauczę cię okropności profesjonalistów w świecie najlepszych.

- …….T-tak, z pewnością! Gdy znowu się zmierzymy, pokonam cię w oficjalnym pojedynku!

To moje prawdziwe odczucia. Chcę stoczyć rewanż z Raiserem właściwie i pokonać go!

Raiser następnie zwrócił się w stronę Ravel.

- Ponadto, zostawiam Ravel pod twoją opieką. Jest tak samo rozpieszczona jak Rias. Jednak pomimo tego bardzo się stara. Jeśli ją skrzywdzisz spalę cię żywcem, ok?

- T-to nie twoja sprawa! - powiedziała Ravel z rumieńcem na twarzy.

Słysząc to, Raiser roześmiał się z siebie mówiąc "Naprawdę stałem się zniedołęzniały" po czym opuścił salę.

Raiser…… Przebył całą tą drogę aby nas wesprzeć……

Dziękuję ci bardzo. Dzięki temu możemy skupić się na pojedynku z jeszcze silniejszą wolą.

Głęboko we mnie podziękowałem mu…….jednak drzwi otworzyły się ponownie i Raiser pojawił się jeszcze raz.

- Racja, zapomniałem wam powiedzieć. Sekiryuutei, zostałem poproszony przez Sirzechsa-sama aby cię wezwać. Poprosił abyś pojawił się w pokoju VIPów. Wygląda na to, że czegoś od ciebie chce.

……Sirzechs-sama czegoś chce?

Pochyliłem swoją głowę, po czym skierowałem się samotnie w stronę pokoju VIPów.

Część 3[edytuj]

W ten sposób pojawiłem się w pokoju VIPów, w którym powinien być Sirzechs-sama.

Był to pokój z wieloma drogo wyglądającymi meblami. Bardzo przestrzenny i bogato zdobiony.

- Przepraszam Ise-kun. Za wzywanie cię tuż przed meczem.

Sirzechs-sama powitał mnie radośnie.

- W porządku. Co było powodem, dla którego chciałeś mnie widzieć?

- Tak, jest to coś co twoi oddani fani ci wysłali. Bardzo chciałem ci to pokazać.

Sirzechs-sama podniósł ze stołu okrągły przedmiot i położył go wewnątrz przedmiotu przypominającego odtwarzacz wideo.

- Dysk? To wideo czy coś w tym stylu? - zapytałem.

Sirzechs-sama skinął głową włączając monitor.

- Tak, to wiadomość wideo.

Na ekranie monitora pojawił się chłopiec trzymający zabawkę przedstawiającą mnie w stanie Balance-Breaker. To domowe nagranie.

Chłopiec śmiało zwrócił się do kamery.

[Smoku Oppai, cześć~. Bardzo lubię Smoka Oppai~. Ja też potrafię zaśpiewać piosenkę~. Nie mogę zjawić się na stadionie podczas meczu, ale będę wspierał cię z mojego domu~. Dlatego proszę wygraj ten pojedynek~.]

-!

To wiadomość wideo……

Nagranie zmieniło się. Tym razem przedstawiało dwójkę rodzeństwa tańczącą w kółko.

[Smok Oppai~! Wygraj, ok~! Zoom Zoom Iyaan~!]

[Ohyai~!]

Tym razem wideo przedstawia dziecko siedzące razem z rodzicami. W jego ręku znajduje się zabawka przedstawiająca mnie i Księżniczkę Przełącznik.

[Będę kibicował Smokowi Oppai i Księżniczce Przełącznik. Nie będę mógł się tam pojawić, ale cały czas będę was dopingował.]

……………Wiadomość wideo z wsparciem od dzieci.

Nagrania stale się zmieniały i zobaczyłem wiele dzieci, które przekazywały mi swoje słowa wsparcia. Coś zaczęło się pojawiać w moich oczach.

Tak wiele…….tak dużo dzieci myśli o mnie……….

- Dzisiejszy mecz zostanie wyemitowany w całych Zaświatach. Wiele dzieci……..będzie oglądać cię w telewizji.

Sirzechs-sama przyniósł pudełko, które leżało w rogu pokoju, otworzył je i przekazał mi list.

………Był to list od fana napisany przez dziecko niezbyt wyraźnymi diabelskimi literami. Na każdym z listów były niezbyt udane rysunki przedstawiające mnie, jednak z pewnością starali się na ile potrafili.

………Każdy rysunek był pełen pasji, a listy tego rodzaju były czymś dotychczas niespotykanym w tym świecie. Podczas gdy moje ręce trzęsły się ze szczęścia, Sirzechs-sama powiedział.

- Te dzieci………są przyszłością Zaświatów. Podczas dzisiejszego meczu, będzie zamieszana polityka dorosłych. Jednak wy nie musicie się tym martwić. Dlatego mam dla ciebie prośbę, Ise-kun. Kiedy wszyscy będziecie walczyć dla spełnienia swoich marzeń, czy mógłbyś walczyć również dla tych dzieci? Wiem, że to samolubne życzenie. Nawet jeśli to cię o to proszę. Chcę abyś chronił marzenia tych dzieci.

Ochrona marzeń tych dzieci.

Racja. Dzisiejszy mecz ma z tym wiele wspólnego.

- Wiem o tym dobrze. W końcu jestem Smokiem Oppai.

Jestem Hyoudou Issei. Obecny Sekiryuutei.

Jestem także Chichiryuutei oraz Smokiem Oppai.

Będę więc walczył dla spełnienia marzeń wielu osób, huh.

Muszę nastawić się na ten mecz inaczej niż podczas pojedynków z Raiserem i Sitri.

Dla siebie, dla Buchou, dla moich kompanów i dla dzieci które mnie wspierają……..

Naprzód, Ddraig.

Jest wiele, rzeczy które musimy osiągnąć, jednak są one proste.

[Wiem o tym, Partnerze.]

Zwyciężę tę grę i dam odpowiedź wszystkiemu!


Część 4[edytuj]

Wraz ze zbliżającym się meczem zebraliśmy się w korytarzu, który był połączony z wejściem na stadion.

Przez bramę możemy z łatwością dostrzec światła dochodzące ze stadionu i odczuć ciepło, które się z niego wydobywa. W tym samym czasie mogliśmy usłyszeć krzyki tłumu.

Nasze bojowe stroje to jak zwykle uniformy z Akademu Kuou. Jednak różnią się one od normalnych uniformów.

To stroje stworzone specjalnie na potrzeby tego meczu. Są stworzone tak aby zapewnić większą odporność na ciepło, zimno, pociski, zwiększyć magiczną obronę i tym podobne.

Cóż, nie znaczy to, że ich obrona jest jakaś niesamowita jednak zawsze lepiej mieć coś takiego niż zwykłe uniformy.

Xenovia założyła swój podstawowy strój do walki, który jest stworzony z takich samych materiałów jak nasze stroje.

Rossweisse-san jest w swojej zbroi. Najwyraźniej czuje się w niej bardziej odprężona.

Asia ma założony swój strój zakonnicy. W końcu to jest jej bojowy strój, który tak jak nasze uzyskał zwiększoną obronę.

Podczas, gdy wszyscy z nas staraliśmy się zająć czymś odprężającym, Buchou przemówiła do nas z wielką powagą.

- …….Mecz, który niedługo się rozpocznie nie jest prawdziwą walką. To Rating Game, jednak nastroje mu towarzyszące przypominają te z prawdziwych pojedynków. To będzie walka, w której ludzie będą nas uważnie obserwować, jednak proszę abyście nie obawiali się z tego powodu.

[Walka stulecia rozpocznie się już za chwilę! Ze wschodniej bramy, drużyna Sairaorga Bael!]

“ “ “ “ “ “ “Waaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaah!!” ” ” ” ” ” ”

Okrzyki wsparcia i radości były słyszalne w całej okolicy. Stadion zatrząsł się po wejściu drużyny Bael.

- …….Coraz bardziej się denerwuuujęęęę!

- …….W porządku, mówi się, że gdy pomyślisz, że wszyscy są dyniami poczujesz się lepiej.

Właśnie usłyszałem rozmowę pomiędzy Gasperem i spokojną Koneko-chan. Przypominała ich normalne rozmowy.

- Xenovia-san, czy to prawda, że Irina-san będzie nas dopingować w skrzydle fanów Gremory?

- Tak, Asiu. Na to wygląda. Powiedziała, że będzie pełnić rolę "Onee-san" ze strefy dopingującej Smoka Oppai.

Usłyszałem tę konwersację pomiędzy Asią i Xenovią. …….Rozumiem, więc taka będzie dzisiejsza rola Iriny, huh. Ravel powiedziała, że także udało jej się dostać miejsce w sektorze fanów Smoka Oppai, więc muszą być teraz razem.

[I wreszcie z zachodniej bramy, drużyna Rias Gremory!]

-!

Wreszcie zostaliśmy zapowiedzeni.

“ “ “ “ “ “ “Ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo!!” ” ” ” ” ” ”

Tłum jest już bardzo pobudzony.

……Denerwuję się! Moje serce bije bardzo szybko. U reszty również byłem w stanie dostrzec zmianę w podejściu i poważne miny.

Buchou patrząc na nas powiedziała.

- Dziękuję wam, za podążanie za mną aż dotąd. Teraz, naprzód moi słudzy. Wygrajmy to!

“ “ “ “ “ “ “ “Yes!” ” ” ” ” ” ” ”

Odpowiedzieliśmy chórem, po czym nareszcie weszliśmy na arenę.


Wchodząc na stadion wśród burzy oklasków tym co ukazało się naszym oczom…była latająca wyspa unosząca się nad przestronnym, okrągłym stadionem. ……

Tak naprawdę można by powiedzieć, że nie wyspa, lecz latające kamienie unosiły się nad przestronną areną.

Na jednym z głazów ponad stadionem była już drużyna Bael.

[Teraz, proszę aby drużyna Gremory udała się do swojej bazy.] - powiedział konferansjer.

Nasza baza jest na szczycie tego…….? Do naszej skalnej bazy prowadziły kręte schody. Tak jak drużyna Bael po chwili znajdowaliśmy się w bazie.

Mogę z daleka ich dostrzec. ……..Tylko mi nie mówcie, że to będzie powietrzna bitwa, podczas której będziemy używać całego pola? Może coś w stylu skakania po skałach aby jak najszybciej zniszczyć bazę przeciwnika?

W bazie były krzesła w ilości odpowiadającej wielkości naszej grupy oraz tajemniczy podest. Piętro wyżej znajduje się coś przypominającego magiczny krąg używany do transportu.

Gdy spojrzałem w stronę przeciwnika dotarło do mnie, że ich baza jest identyczna.

Na dole ujrzałem pole przypominające miejsce do urządzania maratonu. ……. Jednak jestem pewien, że nie będziemy toczyć walki poprzez ściganie się w maratonie……..

Hmm, ciekawe jaki rodzaj rozgrywek czeka nas tym razem.

Gdy o tym rozmyślałem, usłyszałem konferansjera.

Na wielkim telebimie znajdującym się na stadionie zobaczyliśmy mężczyznę trzymającego mikrofon ubranego w bardzo jaskrawy strój!

[Witam wszystkich! Konferansjerem podczas tego meczu będę ja, Naud Gamigin z domu Gamigin należącego do byłych 72 Filarów!]

Stadion wypełnił się wiwatami! A więc to jest konferansjer! Niesamowite! Więc ten mecz jest taki jak u zawodowców?

[Sędzią podczas tego meczu będzie Rudiger Rosenkreutz!]

W powietrzu ukazał się magiczny krąg. Dobrze wyglądający mężczyzna z długimi srebrnymi włosami, ubrany w długą szatę pojawił się w magicznym kręgu! Głównie kobiety podniosły wielki wiwat na powitanie!

- …….Rudgier Rosenkreutz. Jest reinkarnowanym diabłem, który jest byłym człowiekiem oraz diabłem Ostatecznej-klasy. Co więcej jest osobą z czołówki Rating Game! Zajmuje siódme miejsce! Być diabłem Ostatecznej-klasy reinkarnowanym z człowieka i dostać się do ścisłej czołówki! Szczerze go podziwiam jako ktoś, kto pragnie dostać się na szczyt!

Zaraz, więc taka osoba ma być arbitrem? Jak bardzo pokazowy będzie ten mecz!?

- Ale to nie jest Greyfia-san, huh. - wyszeptałem.

We wszystkich pojedynkach, które rozegraliśmy do tej pory arbitrem była Grayfia-san!

- Nie ma możliwości, aby Wielki Król na to przystał. Grayfia-san jest przecież ze strony rodu Gremory. - powiedziała bez ogródek Akeno-san.

…….Jeśli o tym pomyślę, to jest to oczywiste. Grayfia-san jest Królową Sirzechsa-sama. Dla frakcji Wielkiego Króla, który zwraca wielką uwagę na rangi, ona byłaby tylko utrapieniem. Jestem pewny, że Grayfia-san nigdy nie oszukiwałaby w meczu, jednak wygląda na to, że wyżsi z frakcji Wielkiego Króla mogliby to wykorzystać.

[A teraz przywitajmy naszego specjalnego gościa! Razem z nami jest dzisiaj Naczelnik Upadłych Aniołów, Azazel-sama, który będzie również pełnił rolę komentatora! Witamy Naczelniku Azazel!]

Męzczyzna, którego znałem pojawił się na ekranie.

………..

Zamurowało nas i mogliśmy się tylko gapić na niego. Ten facet…..Sensei, przywitał się z szerokim uśmiechem.

[Witam wszystkich. Jestem Azazel. Nie mogę doczekać się współpracy z wami.]

……….S….S….S...To Sensei!!

Co on robi!? Powiedział, że nie może udać się do pokoju VIPów bo ma dzisiaj specjalne zadanie, więc o to chodziło! Będzie komentował nasz mecz! Nie wiedziałem o tym! Nikt z nas o tym nie wiedział!

Podczas, gdy nadal byliśmy zszokowani, Sensei był przedstawiany przez konferansjera.

[Naczelniku Azazel, jesteś znany z bycia w dobrych stosunkach z Sirzechsem Luciferem-sama, bycia liderem wielu różnych frakcji oraz bycia ekspertem dotyczącym Sacred Gears. Będąc trenerem drużyny Rias Gremory, jak zapatrujesz się na dzisiejszy pojedynek?]

[Cóż, to prawda. Osobiście zastanawiam się czy obie drużyny będą w stanie wyzwolić swoją pełną moc i--]

Mówiąc o różnych rzeczach, Sensei zaczął komentować z uśmiechem!

Gdy widownia się trochę uspokoiła po przedstawieniu Senseia, kamera skierowała się na miejsce tuż obok niego ukazując mężczyznę z wdzięczną twarzą, szarymi włosami i oczami.

-! Z samego wyglądu można było poznać, że jest kimś wyjątkowym.

[Razem z nami jest również inna specjalna osoba! Lider Rating Game! Obecny Mistrz! "Cesarz" Diehauser Belial!]

“ “ “ “ “Uoooooooooooooooooooo!!” ” ” ” ”

Okrzyki były nawet żywsze niż te gdy pojawił się Sensei. Widownia jest tak podekscytowana, że mogę odczuć trzęsący się stadion nawet tutaj…….

Mężczyzna……, mężczyzna zwany Cesarzem powiedział pogodnie.

[Jak się macie? Jestem Diehauser Belial. Dzisiaj będę komentował mecz pomiędzy Gremory i Bael.]

……..Postanowiłem wypalić sobie wygląd tej osoby w moich oczach.

Ten mężczyzna jest zdobywcą gry. Cesarz. Mistrz. Lider!

Nie wiem czemu, ale zacząłem się trząść. Nie dlatego, że się boję. Nie wiem jak to dobrze wyjaśnić, ale są to jakby dreszcze wynikające z radości i podekscytowania.

To dlatego, że byłem w stanie spojrzeć na jeden z moich celów, który jak dotąd nie był jasny.

Konferansjer zapytał Senseia i Cesarza.

[Może być to nagłe, jednak chciałbym o coś zapytać Naczelnika Azazela, który był doradcą drużyny Gremory oraz obecnego Mistrza, który doradzał drużynie Bael. Byłoby pomocnym, gdybyście powiedzieli nam na kogo powinniśmy zwracać uwagę w obu zespołach.]

[Cóż, jeśli mówimy o drużynie Gremory to powiedziałbym, że należy zwrócić uwagę na Smoka Oppai oraz Księżniczkę Przełącznik! A także--]

Sensei odpowiadał na pytanie konferansjera gdy-

[Tak, sądzę, że kombatant Sairaorg jest świetnym Królem, jednak co więcej ma siłę, która czyni go najsilniejszym w jego drużynie i--]

Cesarz Belial także udzielił odpowiedzi. Buchou, która spoglądała na niego z poważnym wyrazem twarzy wyszeptała-

- ……Diehauser Belial……..

Tak, obecny Mistrz jest przyszłym celem Buchou. Marzeniem Buchou jest zdobywać tytuły w każdej grze. Osiągnięcie tego celu wymaga pokonania ostatniej zapory, która stanie na jej drodze, którą jest ten Mistrz……..

Buchou przybrała zdeterminowaną minę.

- Pewnego dnia, na pewno--. Jednak teraz, muszę skupić się na pokonaniu silnego przeciwnika, który jest naprzeciwko mnie albo nie będę w ogóle mieć szansy aby pewnego dnia ziścić moje marzenie.

Tak. Ma zupełną rację! Walka przeciwko Sairaorgowi-san! Odłóżmy na teraz Cesarza Beliala! Problemem jest to czy jesteśmy w stanie pokonać tę osobę i jego drużynę!

Muszę zmienić swoje podejście. Nie ma mowy, że pokonam tę osobę mając takie niespokojne serce!

Gdy uderzałem się w swoje policzki, słyszałem kolejne komentarze.

[Po pierwsze, sprawa dotycząca łez Feniksa.]

Oh! Łzy Feniksa! Słyszałem, że nie dowiemy się czy będą dozwolone aż do końca, więc jestem ciekaw na czym stanęło.

Buchou także była zaniepokojona, gdyż posiadanie ich a ich brak mogło znacznie zmienić taktykę.

[Jak wszyscy dobrze wiedzą, ze względu na ciągłe ataki ze strony terrorystów (Grupy Chaosu), każda frakcja stała się bardziej spięta przez co znaczenie oraz ceny łez ostro wzrosły. Z tego względu, jesteśmy w sytuacji gdzie przygotowanie ich jest trudne. - Jednaaaaaaaak!]

Konferansjer wskazał na wielki telebim. Pojawiły się na nim dwie buteleczki wewnątrz drogo wyglądającego pudełka.

[Dzięki dobroci obecnej głowy rodu Phenex, która produkuje i sprzedaje łzy, a także ze względu na głosy fanów obu zespołów, zadecydowaliśmy, że każdy zespół otrzyma łzy Feniksa podczas meczu!]

“ “ “Waaah!” ” ”

Cały stadion zagrzmiał słysząc tę informację.

A więc dostaniemy łzy. Jeśli dobrze pamiętam, także Ravel powiedziała "To ważny mecz dla Zaświatów, więc chciałabym w jakiś sposób być w stanie je przyrządzić."

To będzie wielka pomoc! Jednak, oznacza to, że przeciwnik także będzie w stanie przywrócić jednego ze swoich członków.

Najprawdopodobniej będzie to ich Król.

- ……Wygląda na to, że musimy być gotowi pokonać Sairaorga Bael dwukrotnie. - powiedział Kiba z poważnym wyrazem twarzy.

Tak, właśnie tak to wygląda. Jeśli mają już na kimś je użyć to z pewnością będzie to Sairaorg-san.

A więc musimy pokonać Sairaorga-san dwukrotnie…….. Musimy w jakiś sposób zmusić go do użycia łzy odnosząc jak najmniej strat…… Nawet taki idiota jak ja wie, że to niemożliwe aby zmusić go do użycia łzy nie ponosząc żadnych strat z naszej strony.

Problemem pozostaje to, kto będzie mógł jej użyć po naszej stronie. Szczęśliwie mamy Asię, która jest uzdrowicielem, więc znaczenie łzy nie jest dla nas tak wielkie w porównaniu z drużyną Bael.

Nawet jeśli, to nie możemy deprecjonować efektu jaki daje łza, która leczy rany natychmiastowo przez co możemy być zmuszeni do użycia jej, gdy Asia nie będzie w pobliżu. Zwłaszcza Buchou, która jest Królem musi przetrwać aż do końca. Najodpowiedniejszym ruchem będzie użycie jej na Buchou jeśli znajdzie się w niebezpieczeństwie.

Gdy o tym rozmyślałem, w końcu otrzymaliśmy wyjaśnienie czegoś na co najbardziej oczekiwałem.

[Podczas tej gry będzie obowiązywała specjalna zasada!]

Tak jak myślałem istnieje specjalna zasada! Wiedzieliśmy, że nie będzie to zasada, która ograniczyłaby nasze moce, lecz…… Tej grze przygląda się wielu widzów, więc prawdopodobnie skupią się na "rozrywkowych" aspektach.

[Przed wyjaśnieniem specjalnej zasady, chciałbym przedstawić jak będzie wyglądał przebieg tej gry! Gra ta nie będzie polegać na walce całej drużyny na dostępnym polu, lecz będzie zorganizowana w stylu meczowym! Powodem takiego przebiegu jest zapewnienie, że gra ta odbędzie się jako blitz[2] oraz aby zapewnić wam jak najlepszą rozrywkę drodzy widzowie! Pomimo tego, że jest to mecz pomiędzy młodymi, to styl rozgrywek jest taki jak wśród zawodowców!]

-! A więc tym razem nie będziemy musieli biegać po całym obszarze! To będzie dla mie pierwszy raz, kiedy będę rozgrywał zawody w ten sposób!

Moi kompani także przybrali poważne miny ze względu na sytuację, której nie przewidzieli. Jeśli to będzie gra w stylu meczowym to nie będziemy w stanie prowadzić walki zespołowej? Co prawda trenowaliśmy walki jeden na jeden, ale także ćwiczyliśmy walkę zespołową, więc zastanawiam się czy będziemy w stanie osiągnąć pełnię naszych możliwości w takiej formie rozgrywek.

Konferansjer kontynuował przedstawianie zasad.

[A teraz specjalna zasada, która rozstrzygnie mecze! Proszę aby obaj Królowie podeszli do podestów w swoich bazach.]

Buchou wraz z Sairaorgiem podeszli do swoich podestów.

Nagle coś wysunęło się z podestu.

Było to widoczne także na wielkim telebimie. To co się pojawiło to……kostka! Kostka!? Cały czas byłem dzisiaj zaskakiwany!

[Przed wami leżą kostki! Będą kluczowe dla tej specjalnej zasady! Tak, dzisiejszą zasadą jest jedna z głównych gier! To "Liczba Oczek"!]

Liczba……Oczek? Przechyliłem moją głowę w zdziwieniu słysząc te słowa.

- A więc Liczba Oczek, huh…… - powiedział Kiba, po czym zaczął mi tłumaczyć.

- Rating Game ma wiele specjalnych zasad. Te według których graliśmy dotychczas są dosyć proste. Oprócz tego typu, w którym używasz kostek są także takie rozgrywki w których musisz zebrać jak najwięcej flag zwane "Walka o Flagę". Liczba Oczek jest grą, w której ważnym elementem są kostki.

-! ……A więc istnieją i takie sposoby rozgrywek, huh. Z pewnością dobrze o nich wiedzieć. Rating Game, wygląda na to, że jest bardziej skomplikowana niż myślałem……..

Konferansjer kontynuował tłumaczenie zasad.

[Wytłumaczę teraz Liczbę Oczek tym którzy nie znają jeszcze tego sposobu rozgrywek! Przygotowane kostki mają sześć ścian tak jak zwykłe kostki, także można wyrzucić nimi liczbę od 1 do 6! Poprzez wyrzucenie danej wielkości będzie wiadomo, które pionki (słudzy) mogą zostać wysłani do walki!]

Kostka zdecyduje kto zostanie wysłany do walki……?

To znaczy, że kostki zadecydują o naszym losie!

[Szachy w ludzkim świecie mają wartości przypisane każdej figurze! Standardowa wartość dla Piona to 1, tak jak inne figury mają wartości odpowiadające ich sile na szachownicy. Evil Pieces także używa tych wartości podczas Rating Game! Oczywiście zdarzają się sytuacje w których osoby mogą wyzwolić moc wyższą niż wynikającą z ich potencjalnej wartości! Jednak tym razem będziemy używać standardowych wartości!]

Ah, więc o to chodzi, huh. Te wartości wynoszą kolejno dla Skoczka - 3, Gońca - 3, Wieży 5 oraz dla Królewej 9. Dowiedziałem się o tym od Buchou po tym jak zostałem diabłem.

Jednak jest to tylko norma. Są w naszej drużynie osoby, które nie pasują do standardowej wartości, np. Kiba, który dzierży święty-miecz, czy też Gasper, który został reinkarnowany w diabła za pomocą pionka mutacji.

[Najpierw, obaj Królowie rzucą kostką, a suma oczek zadecyduje, którzy członkowie drużyn będą mogli być wysłani do walki! Przykładowo, gdy totalna wartość oczek wyniesie [8]! Król będzie mógł wysłać tylko tych kombatantów, którzy będą się mieścić w tej wartości! Jeśli wziąć przykładowo Piona, który ma wartość 1 to wysłanych będzie mogło być 8 Pionów! Oczywiście można wysłać 1 Wieżę, która ma wartość 5 oraz 1 Skoczka, który ma wartość 3 dlatego, że ich łączna wartość będzie wynosić 8! Jeśli zachowane będą limity wartości to możliwe będzie wysłanie kombatantów z różnych klas! Także członkowie, którzy potrzebowali kilku Evil Pieces będą mieli przypisane całkowitą wartość, której potrzebowali, więc jeśli weźmiemy pod uwagę członka drużyny Gremory Hyodou Issei - Sekiryuutei, który zużył 8 pionków będzie miał wartość równą 8.]

Więc jeśli wyrzucone oczka osiągną maksymalną wartość równą 12 to wysłani będą mogli zostać członkowie, których łączna wartość będzie zawierać się w 12. Przykładowo, nasza grupa mogłaby wysłać Królową Akeno-san, która ma wartość 9 oraz Skoczka lub Gońca.

A więc moja wartość to 8, huh. Całkiem duża liczba. Dlatego istnieje ograniczona liczba osób z którymi będę mógł walczyć razem. Nawet jeśli wypadnie maksymalna wartość równa 12 to nie będę mógł walczyć razem z Wieżą, ponieważ nasza wspólna wartość jest minimalnie za wysoka. Lepiej byłoby, gdybym połączył siły z Kibą lub Xenovią, którzy są Skoczkami.

Ale co się stanie gdy wypadnie najmniejsza wartość? Gdy się nad tym zastanawiałem, moje wątpliwości zostały rozwiane.

[Jednak zarówno w drużynie Gremory jak i Bael nie ma osoby, która mieściłaby się w wartości 1 lub 2. Oznacza to, że wysłani mogą zostać członkowie tylko z wartością 3 lub większą! Dlatego, że liczyć się będą zsumowane wartości to najmniejszą możliwą kombinacją będzie 2, więc w takim przypadku po prostu trzeba będzie rzucić jeszcze raz!]

Jednak co się stanie jeśli sługa przegra i liczba członków zostanie zmniejszona? Czy będziesz musiał rzucać tyle razy aż wyrzucona ilość będzie odpowiadać wartości pozostałych członków?

[W trakcie meczu, liczba kombatantów będzie się zmniejszać i możliwa będzie zmiana w wartości potrzebnej do wysłania członków. W takim przypadku, kostka będzie rzucana tyle razy aż łączna wartość oczek umożliwi wysłanie do walki członków z obu zespołów!]

Cóż, jest to całkiem oczywiste. Zastanawiam się co będzie z uczestnictwem Króla, które będzie tutaj najważniejsze.

[Występ Królów będzie zależał od wartości, która zostanie ustalona przez komitet sędziowski! Oczywiście, tak jak w każdej grze, gra zakończy się natychmiastowo po przegranej Króla!]

Cóż….to będzie problem. Zależnie od wartości, Sairaorg będzie mógł samemu sie pojawić na polu walki!

Sairaorg-san jest silniejszy od Buchou a najsilniejszym członkiem w drużynie przeciwnika musi być ich Król.

Jeśli Sairaorg-san będzie ciągle wychodził do walki, zależnie od ilości oczek to nasze szanse na zwycięstwo z pewnością spadną.

- Co więcej, co on miał na myśli, że udział Króla będzie zależał od wartości ustalonej przez komitet sędziowski? - wyszeptałem.

- Dokładnie to co powiedział. Komitet sędziowski przyzna oszacowaną wartość Buchou i Sairaorgowi Bael przed rozpoczęciem rozgrywek. Dzięki temu wiadomo będzie, jaka jest potrzebna liczba aby mogli pojawić się w walce. Wygląda na to, że wartość ta zostanie oszacowana na podstawie siły Królów, wartości ich sług oraz przez porównanie z przeciwnikiem. Dlatego zależnie od gry, wielkość będzie różna.

Akeno-san wyjaśniła mi to. Dziękuję ci za to, Akeno-san.

Rozumiem. Więc komitet sędziowski wybierze wartości, z którymi będą występować Buchou i Sairaorg-san.

[Już za chwilę przedstawione zostaną wartości przypisane każdemu z Królów!]

W czasie, gdy konferansjer wykrzyknął to na telebimie ukazały się imiona Buchou i Sairaorga-san wraz ze zmieniającymi się ciągle numerami.

Po chwili właściwe numery pojawiły się na ekranie wraz z rytmicznym dźwiękiem.

[Wartość kombatanta Sairaorga Bael to 12! Rias Gremory otrzymała 8! Oooh, kombatant Sairaorg otrzymał wyższą wartość, jednak oznacza to, że nie będzie mógł wystąpić do walki o ile nie zostanie wyrzucona maksymalna liczba oczek!]

Więc podczas tej gry, Sairaorg-san ma wyższą wartość niż Buchou, huh……. Wartość Buchou jest niższa niż Akeno-san oraz równa mojej, jednak biorąc pod uwagę to co Akeno-san powiedziała wcześniej, sposób ich określenia różni się od nas, więc nie znaczy to, że wartości te są bezwzględne. Powiedziała przecież, że zmieniają się w zależności od gry.

- …………Wychodzi na to, że muszę po prostu się poprawić podczas gry.

Jeśli chodzi o Buchou, to sądziłem że będzie bardziej zawiedziona tym, że jej wartość jest niższa niż Sairaorga-san, jednak jest nadzwyczajnie spokojna.

Ze względu na to, że wartość Buchou wynosi 8 to, gdy wypadnie duża wartość będzie mogła wyjśc do walki jedynie ze Skoczkiem lub Gońcem! Powinienem myśleć pozytywnie. Bez względu jak to rozegramy, zrobimy to bardziej efektywnie niż Sairaorg-san, który może pojawić się całkowicie samotnie dopiero gdy wypadnie 12.

- Czy aby na pewno, Sairaorg-san pojawi się gdy wypadnie 12?

Gdy to powiedziałem, Kiba przybrał poważny wyraz twarzy.

- Niekoniecznie, a już zwłaszcza na początku.

- Dlaczego?

- Nawet jeśli by wygrał, to jego ranking mógłby spaść zważając na sytuacje. Jednoosobowy zespół nie zostanie w końcu oceniony zbyt wysoko. Podczas tego meczu, możesz dostać najwyższą ocenę, gdy będziesz w stanie wykorzystać swoją grupę do granic możliwości. Jednak gdyby Król samemu zwyciężył pojedynek, media nie przestałyby o tym pisać co mogłoby zakłócić jego przyszłość jako Króla. Co więcej, mecz ten jest transmitowany na żywo. Jeśli zrobiłby to przed tak wielką publicznością to jego notowania na pewno by spadły. Zwycięstwo jest ważne, lecz równie ważnym jest odpowiednie przedstawienie się. Cóż, podczas tego meczu w formie Liczby Oczek, nie będzie mu tak łatwo wystąpić ze względu na to, że potrzebuje 12 oczek, aby wystąpić.

J…już rozumiem. Jeśli tak do tego podejść to oficjalne rozgrywki mogą być całkiem wymagające…… A więc twoja przyszłość może przybrać niewłaściwy obrót jeśli nie będziesz myślał o tym jak będzie postrzegać cię społeczeństwo. To jest właśnie świat profesjonalistów. Straszne…….

[Kolejna zasada. Nie można wystawiać ciągle tego samego członka zespołu. Zasada ta obowiązuje również Królów!]

Zrozumiano. Więc nie będziemy mogli występować ponownie o ile nie przeczekamy tury, huh. Dzięki temu, Sairaorg-san nie będzie mógł pojawiać się bez przerwy.

- Nawet jeśli pierwszą wyrzuconą wartością będzie 12, to nie sądzę, że Sairaorg pojawi się osobiście. Sądząc po jego osobowości, użyje swoich kompanów w odpowiedni sposób. Z tego powodu, wszyscy razem ciężko trenowali. Jednak nie ma wątpliwości, że się pojawi. Będzie to zależeć o wyrzuconej ilości oczek, jednak ważne dla nas będzie w który momencie się pojawi. Pewnym jest, że to maniak walk.

A więc już to przewidziałaś Buchou. Narady i prognozy rozpoczęły się w obu grupach tuż po zakończeniu wyjaśniania zasad……..

Buchou następnie spojrzała na Asię.

- Ze względu na zasady, wysłanie samej Asi czy nawet w grupie będzie złym posunięciem. Przeciwnicy skupią się głównie na wyeliminowaniu Asi, ze względu na jej lecznicze umiejętności. Lepiej będzie jeśli Asia zostanie tutaj i będzie leczyć tych, którzy wygrają swój pojedynek. To jest nasza znacząca przewaga, gdyż nie jesteśmy ograniczeni do użycia łez Feniksa. Przepraszam Asiu, nie mogę wysłać cię do walki. Więc proszę lecz tych, którzy tu powrócą. To również będzie ważna rola w tym meczu.

- Dobrze, Onee-sama. Zostanę tutaj i będę wszystkich leczyć z obrażeń! Dlatego proszę, powróćcie bezpieczni.

“ “ “ “ “ “ “ “Oczywiście.” ” ” ” ” ” ” ”

Wszyscy odpowiedzieliśmy słysząc wsparcie Asi.

Co więcej, wygląda na to, że notowania Buchou mogłyby spaść, gdyby wystawiła samą Asię.

- Przeciwnik musiał już dojść do tego, że nie wystawimy Asi. - powiedział Kiba.

Buchou skinęła głową.

- Tak, możemy uznać że mamy 8 kombatantów.

Ośmiu członków! W porządku. Dzięki temu, że mamy Asię, jestem bardziej pewny siebie, gdyż mogę pójść na całość. C-cóż, nie chcę zrobić jednak niczego pochopnego……

Nawet Asia i łzy Feniksa nie będą w stanie przywrócić mi mojej wytrzymałości.

[Pojedynek rozpocznie się już za chwilę! Drużyny, jesteście gotowi?]

Konferansjer podgrzał atmosferę, podczas gdy arbiter uniósł wysoko swoje ręce.

[Teraz, mecz pomiędzy drużyną Sairaorga-Bael oraz drużyną Rias Gremory rozpoczyna się! START!]

Wraz z dźwiękiem rozpoczęcia rozgrywek, wiwaty wypełniły cały stadion……..

W końcu, gra rozpoczęła się…….


Część 5[edytuj]

[Zapraszam obu Królów, aby podeszli do swoich stanowisk.]

Będąc ponaglonym prze arbitra, Buchou i Sairaorg-san udali się do stanowisk.

[Rozpoczynamy mecz pierwszy. Za chwilę wybrani zostaną odpowiedni kombatanci. Proszę wziąć kostki w ręce.]

Buchou podniosła kostkę.

……Denerwuję się. Jaka wartość wypadnie? Nie jestem w stanie przewidzieć jaka wartość wypadnie.

[Rzucajcie!]

Na znak arbitra, oboje rzucili kostką!

Kostki turlały się na blacie! Wreszcie zatrzymywały się…

Na telebimie ukazały się obie kostki.

Wyrzucone wartości to……

[Liczba oczek wyrzucona przez Rias Gremory wynosi……2! Po drugiej stronie Sairaorg Bael wyrzucił 1! Łączna wartość tego pojedynku wynosi 3. Królowie mogą wystawić sługi o wartości mieszczącej się w tej liczbie! W tym pojedynku, ze względu na to, że wartości obydwu Pionów są duże, wystawieni mogą zostać Skoczek lub Goniec mający wartość 3! A więc, którzy członkowie zostaną wysłani na pole walki!?]

Konferansjer mówił z wielkim entuzjazmem.

- Zaraz, 3! Najmniejsza wartość wypadła już na początku! A więc takie sytuacje mogą wydarzyć się już na rozpoczęciu, huh!

Arbiter następnie ogłosił.

[Macie 5 minut na opracowanie strategii. Proszę w tym czasie wybrać kombatanta, który będzie występował. Promocja Pionów będzie dostępna tuż po dotarciu na pole walki. Promocja będzie dezaktywowana za każdym razem, gdy mecz się zakończy, więc proszę użyć promocji za każdym razem, gdy Pion pojawi się na polu walki.]

Pięć minut, huh…… W ten sposób, czas na naradę w drużynie Gremory rozpoczął się.

Na czas narad, obie bazy zostały okryte tajemniczą barierą.

- Bariera dźwiękoszczelna. Ma na celu zapewnienie, że nasze plany nie wyciekną do przeciwnika. - powiedział Kiba.

- Ma również na celu powstrzymanie ludzi z zewnątrz przed przeczytaniem naszych myśli, dlatego każdy z nas ma na twarzy specjalny znak.

Gdy spojrzałem na wielki telebim…….. Oo, wygląda jakby nasze twarze były zasłonięte przez magiczny krąg Gremory. Styl gry profesjonalistów ciągle mnie zaskakiwał.

Usiedliśmy na krzesłach. Buchou powiedziała, przypatrując się wszystkim.

- Przeciwnik musiał przewidzieć, że wyślemy Yuuto.

- C-czemu? - zapytałem.

Osobą, która mi odpowiedziała był Kiba. Trzymał swoje palce, które reprezentowały liczbę.

- Ze względu na to, że wypadła 3, tylko czwórka z nas może zostać wysłana. Ja i Xenovia, którzy jesteśmy Skoczkami oraz Asia-san i Gasper-kun, którzy są Gońcami. Jednakże nie możemy wysłać Asi-san czy Gaspera-kun, którzy działają jako wsparcie samotnie, prawda? Z założenia są wsparciem, które ukazuje swoją prawdziwą siłę dopiero jeśli walczy z kimś, kto stanie na przedzie. Są członkami, którzy powinni zostać wysłani w przypadku gdy wypadnie wartość równa 6 lub więcej. Dlatego też--

- ……Znaczy to, że możemy wybierać jedynie pomiędzy Kibą i Xenovią. Powodem dla którego wybierzemy Kibę jest…….. - Buchou kontynuowała.

- Xenovia jest Skoczkiem bazującym na sile, dlatego jeśli miałaby walczyć ze Skoczkiem lub Gońcem z drużyny przeciwnika, istniałoby duże ryzyko, że mogłaby zostać pokonana przez techniczny……kontratak.

Xenovia skinęła głową.

- ……Tak, wygląda na to, że nie byłabym w stanie wygrać bez odniesienia żadnych obrażeń. Jednak nadal nie pokonałby mnie typ techniczny.

Po wypowiedzi pewnej siebie Xenovii, Buchou kontynuowała.

- Jednak, nawet jeśli miałaby wygrać, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że ujawniłaby cechy Ex-Durandala. Obecność Ex-Durandala będzie wiadoma, nawet jeśli pokaże najmniejszą umiejętność. Naszym zamiarem jest zachowanie tej broni na znaczenie później. W trakcie gry, gdy wypadnie duża liczba, mecz może przerodzić się w gwałtowną walkę. Jeśli mamy im go pokazać, to w takiej sytuacji. Byłoby dla nas mało efektywne jeśli użylibyśmy go już na starcie. Dlatego naszym wyborem jest Yuuto. Kimś kto jest w stanie walczyć w rónżych warunkach podczas, gdy przeciwnik zna jego umiejętności będzie Yuuto.

……..Ma rację. Nawet jeśli jego święty demoniczny miecz i nowa technika zostają ujawnione to nadal będzie w stanie dostosować się do sytuacji. Zamiast działa-Durandal Xenovii, które potrzebuje czasu do osiągnięcia pełni mocy oraz nie jest już tak szybkie po wystrzeleniu przez co mogłoby zostać zatrzymane lub uniknięte.

Wygląda na to, że Xenovia straciłaby więcej ze swojej wytrzymałości i odniosłaby znaczne obrażenia……

- Muu, Ise. Czy myślisz, że ja nie używam swojego mózgu?

Xenovia oskarżyła mnie na co tylko się uśmiechnąłem i pokręciłem głową.

Tom 10 (light novel) strona 195.jpg

Tak naprawdę to szczerze sądzę, że nie używasz swojego mózgu. Jesteś przecież bardziej lekkomyślna niż ja! Rozpoczęłaś atak bez żadnego ostrzeżenia podczas walki przeciwko Lokiemu oraz w Kioto!

- Mimo, że znają moje umiejętności to muszę to być ja. Idę. - Kiba ruszył naprzód poprawiając swój kołnierz.

- Nie przegraj już na początku dobrze? - powiedziałem z uśmiechem.

Cóż, nie sądzę że przegra. To ja najlepiej znam jego siłę, gdyż jestem jego ćwiczebnym partnerem.

- Z pewnością wygram.

To była z pewnością najlepsza odpowiedź, przystojniaku!

Arbiter kontynuował.

[Ustalone pięć minut za chwilę dobiegną końca. Proszę wybranych uczestników, aby podeszli do magicznych kręgów. Są to kręgi używane do transportu. Zostaniecie przeniesieni na specjalnie przygotowane pole walki w innym wymiarze. Pojedynek odbędzie się własnie tam. Pole walki zostanie wybrane losowo z bazy przygotowanej wcześniej. Do czasu, gdy kombatanci zostaną przeniesieni na pole walki obie bazy zostaną okryte barierą, która zapewni niewidzialność. Bariera ta zostanie zniesiona wraz z zakończeniem każdego pojedynku.]

Rozumiem, będziemy używać magicznych kręgów do transportu na pole walki. Specjalne pole przygotowane w innym wymiarze. A więc to miejsce nie zamieni się w pole bitwy.

Zaraz, żadna z baz nie będzie widoczna z zewnątrz dopóki nie zakończy się transfer?

Koneko-chan jakby czytając mi w myślach powiedziała.

- ……Powodem dla tej niewidzialności jest zmienianie swojego sługi po zobaczeniu kto będzie jego przeciwnikiem. Obserwowanie, zmienianie, znowu obserwowanie, zmienianie. Samo to mogłoby być problematyczne. Ponadto jesteśmy obserwowani aby powstrzymać nas przed wszelkimi oszustwami, podczas gdy jesteśmy niewidoczni.

Hmm, to z pewnością brzmi problematycznie. A więc to kto będzie przeciwnikiem będzie tajemnicą, aż do pojawienia się na polu walki, huh.

Do tego ten nadzór, huh. ……Możliwe, że są tu jakieś ukryte kamery? Co więcej zastanawiam się co miała na myśli przez oszustwa……..

Kurde, jest tyle rzeczy o których jeszcze nie wiem! Nawet Koneko-chan o nich wie a ja nie! Mój brak wiedzy w końcu się ujawnił! Po tym meczu z pewnością wezmę się za naukę na temat różnych rodzajów gier!

- Powodem dla którego nie będziemy wiedzieli kto zostanie wysłany na pole walki jest również zapewne widownia. - powiedziała Rossweisse-san.

W czasie gdy o tym rozmawialiśmy, bariera okrywająca naszą bazę stawała się coraz gęstsza aż zostaliśmy odseparowani od świata na zewnątrz.

- Będę się zbierał.

Kiba, który miał mikrofon przyczepiony do ucha staną wewnątrz magicznego kręgu. W tym samym momencie, z kręgu wydobyło się światło i zniknął.

Następnie nad bazą pojawiło się kilka ekranów przedstawiających pewną scenerię. Na jednym z nich widoczna były tłumy.

Największy ekran przedstawią jakąś nieznaną scenerię. …….Był to bardzo rozległy trawiasty teren.

Można było dostrzec tam Kibę. Obok niego……..stał uzbrojony rycerz dosiadający konia, który emitował biało-niebieskie płomienie!

[Oooo! Kombatanci w końcu się pojawili! Jak możecie zobaczyć polem jest rozległy trawiasty teren! Ten teren będzie miejscem pierwszego pojedynku! Osobami wybranymi z obu drużyn mające wartość nieprzekraczającą 3 są……. Młody, szlachetny mężczyzna z boską szybkością z drużyny Gremory! To kombatant Kiba Yuuto! Skoczek Księżniczki Rias pojawił się!]

“ “ “ “ “ “ “ “Kyaaaaaaaa! Kiba-kyuuuuuuun~!” ” ” ” ” ” ” ”

Poruszone przez konferansjera kobiety, zaczęły krzyczeć z radością.

Wow….., nasz przystojny książę jest naprawdę popularny, huh……. Kurde! Sam jest na w bardzo dobrej sytuacji!

[Oraz z drużyny Bael……]

Przed przedstawieniem przez konferansjera, uzbrojony rycerz przejechał kawałek na koniu i zdjął swój hełm pokazując swoją twarz publiczności.

Znam tę osobę. Widziałem wideo z jego udziałem w meczu przeciwko Glasya-Labolas.

To Skoczek z drużyny Bael.

[Jestem jednym ze Skoczków, służących mojemu mistrzowi Sairaorgowi Bael-sama, Beruka Furcas!]

To z pewnością było wspaniałe przedstawienie się.

- Furcas to ród, którego cechą jest władanie końmi. - powiedziała Buchou. Ich cechą są koń. Dlatego ujeżdża jednego.

[Jestem Skoczkiem Rias Gremory-sama, Kiba Yuuto. Miło mi cię poznać.]

Kiba odpowiedział przedstawiając się przeciwnikowi.

Furcas uniósł swoją okrągłą kopię wysoko w górę.

[……Mam szczęście być szermierzem, dlatego dostałem od mojego mistrza sposobność zmierzenia się z niesławnym Kibą Yuuto-dono który włada świętym demonicznym mieczem.]

[Także czekam z niecierpliwością na starcie z tobą.]

Oh, Kiba odpowiedział bez cienia strachu!

[Naczelniku Azazel, czy mógłbyś proszę wyjaśnić czemu ten koń jest pokryty biało-niebieskimi płomieniami?]

Konferansjer spytał Senseia.

[--[Blady koń]. To wysokopoziomowa bestia, która żyje w najgłębszych czeluściach piekła, Cocytus. Mówi się, że sławne diabły i kosiarze dosiadają go. Mówi się o nim także, że to koń przynoszący śmierć i destrukcję. Ujeżdżanie go nie jest łatwym zadaniem, gdyż ma bardzo gwałtowną naturę. Znany jest również z tego że będzie kopać tych których nie polubi aż do śmierci, włączając w to swojego mistrza.]

Sensei, dziękuję za wyjaśnienie!

[Mój ulubiony koń Altobrau, ma nogi, które potrafią osiągnąć boską prędkość. Kiba-dono. Pragnę stoczyć z tobą poważną walkę.]

Furcas natychmiast przybrał postawę bitewną.

Sensei przekazał nam już jakie zagrożenia niesie za sobą ten koń. Co ważniejsze, jeśli jego jeździec także jest świetny, to mówi się, że umiejętności Bladego konia mogą osiągnąć maksymalne wartości!

Arbiter pojawił się na polu walki dzięki magicznemu kręgowi i stanął pomiędzy dwójką kombatantów.

- Pierwszy pojedynek rozpoczyna się teraz!

Obydwoje oddalili się od siebie, gdy usłyszeli sygnał.

Rozpoczęło się! Rating Game przeciwko drużynie Bael się rozpoczął! Tym, który zmierzy się w pojedynku otwarcia jest Kiba! Pokaż im na co cię stać Kibaaaaaaa!

[Wyzywam cię! Zobaczmy czy prędkość Altobrau i moja mogą się z tobą mierzyć!]

W chwili gdy niebieski koń zaryczał zniknęli!

[-Szybcy!]

Doznałem takiego samego odczucia jak Kiba! Odkąd trenowałem razem z Kibą, moje oczy były przyzwyczajone do niezwykłej szybkości. Pomimo to, uważałem że byli bardzo szybcy. Tak świetny był ich początkowy zryw.

Kiba rozgląda się…..nie. Przyjął postawę w której stara się wyczuć bliskość przeciwnika. Wtedy…

GIIIIN! GUUN!

Dźwięk uderzenia metalem o metal rozległ się w przestrzeni. Kiba nie ruszył się z miejsca, jednak odpiera ataki zbliżające się do niego z wielką prędkością.

Oddalił się odrobinę i zaatakował przeciwnika z nieziemską prędkością po wyczuciu obecności przeciwnika.

GIIIIN! GUUN!

Obydwaj znajdowali się w stanie, gdzie z zewnątrz wyglądali jak dwa ruszające się rzeczy kolidujące ze sobą z wielką prędkością. To co można było dostrzec na polu były iskry wytworzone przez ścierające się bronie oraz dźwięki uderzanego metalu.

Na polu widoczne były głębokie doły wytworzone przez fale stworzone przez ścierające się miecze i kopię.

……..Mogę dostrzec ich tylko wtedy gdy ścierają się ze sobą. To wszystko. Tak wielka jest prędkość Kiby i tego rycerza!

W końcu pojawili się podczas gdy odpierali się używając kopii i mieczy.

[Jesteś tak szybki jak nogi mojego Altobrau…… Naprawdę jesteś przerażający, Skoczku Księżniczki Rias!]

Furcas zaśmiał się odważnie.

[Ty także stanowisz świetną kombinację wraz z twoim koniem. Jeśli spróbowałbym pokonać twojego konia, twoja kopia zatrzymałaby mnie, a gdybym próbował zrzucić cię z niego, to on na to nie pozwoli. Wygląda na to, że muszę zniszczyć waszą ścieżkę!]

Powiedział Kiba po czym wytworzył aurę wokół swojego ciała podczas gdy jego wzrok stał się ostrzejszy.

W tej samej chwili, wiele świętych demonicznych mieczy wyłoniło się z ziemi wokół Kiby! Kwiecie mieczy rozkwitło na polu walki!

Może będzie w stanie zatrzymać konia Furcasa tym atakiem!

Ucieszyłem się, gdy….. Koń Furcasa podskoczył wysoko w powietrze!

--! Ten koń może biegać po niebie!?

Jednak Kiba zamachnął swoim świętym demonicznym mieczem nie dając chwili odpoczynku!

[Święty demoniczny miecz Pioruna!]

FLASH! Niebo rozbłysło i piorun skierował się w stronę Furcasa! Piorun, którego nauczyła go Akeno-san! Nie jest tak potężny jak jej, lecz Kiba jest w stanie wytworzyć piorun.

[To nie wystarczy!]

Furcas skierował swoją kopię w niebo i użył jej jako piorunochronu. Furcas po stracie swojej broni włoszył rękę w grzywę konia, którą stanowiły płomienie. Wygląda na to, że stara się coś stamtąd wyciągnąć. Grzywa wytworzyła wyrwę w atmosferze. Wygląda na to, że jest połączona z innym wymiarem.

Tym co wyciągnął z grzywy była druga kopia. A więc nadal posiadał kopię, huh…..

Bardzo dobrze zbadali umiejętności Kiby. On zdołał odeprzeć wszystkie jego ataki!

Miecz Kiby to święty demoniczny miecz. Ma atrybut świętości. Diabły nie są w stanie uniknąć losu jaki ich czeka jeśli zostaną nim zranieni. Z tego względu uniknięcie zranienia mieczem jest koniecznością dla przeciwnika potrzebną do wygranej. Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Być w stanie odeprzeć te ataki bez najmniejszego zranienia mając za przeciwnika Kibę jest całkiem straszliwe.

Częstą sytuacją jest to, że przeciwnik ginie tuż po tym jak Kiba zrobi swój ruch. Jednak tutaj nic takiego nie miało jeszcze miejsca.

Pierwszy kombatant Sairaorga-san. Jest on bardzo silny, huh!

[Nawet jeśli twój święty demoniczny miecz ma zgubny efekt na diabłach….!]

Furcas przybrał pozycję. Stara się coś zrobić!

[Nie będzie to miało znaczenia jeśli nie zostanę nim zraniony!]

W tym samym momencie gdy podskoczył……..pojawiło się wiele duplikatów Furcasa i jego konia! A więc to fantom lub klon, huh! Mając przed sobą wiele duplikatów, Kiba……trzymał sztywno swój miecz podczas gdy jego twarz przybrała stanowczy wyraz.

-! Nie mówcie, że nie może rozróżnić, który z nich jest prawdziwy!? Jeśli nawet Kiba nie może ich odróżnić to znaczy, że fantomy mają taką samą postać jak oryginał!

Kilka Furcasów zaczęło poruszać się losowo z wielką prędkością po czym przystąpili do ataku.

Początkowo, udawało mu się odpierać ich ataki, jednak po chwili zaczął odnosić obrażenia ze wszystkich stron!

[Ku!]

Kiba stworzył drugi święty demoniczny miecz po czym wytworzył za ich pomocą wielką aurę. Okoliczne trawy zostały pochłonięte przez nią, jednak Furcas zdołał uniknąć jej i odskoczyć na bezpieczną odległość.

Ten ruch z założenia miał sprawić, żeby Furcas się oddalił.

Furcas powrócił do pierwotnego stanu, podczas gdy jego fantomy zniknęły.

Kiba zaczerpnął powietrza i przybrał nieustraszony uśmiech.

[…..Nie chciałem ujawniać mojego największego atutu już na początku,,,,,,,, Jednak wygląda na to, że stracę więcej wytrzymałości jeśli będę się ograniczał. Nie powinienem spierać się z Xenovią.]

Kiba powiedział to jakby do siebie samego.

……Czy ma zamiar już tego użyć? Nie, dla Kiby który ma mniejszą wytrzymałość ode mnie to może być najlepszy czas. Walka przez dłuższy czas mogłaby osłabić jego nogi.

Kiba sprawił, że święty demoniczny miecz zniknął a na jego miejsce pojawił się w jego ręce święty miecz.

A więc zamierza tego użyć! Po zobaczeniu jego ruchów potwierdziłem moje przypuszczenia.

Kiba zadeklarował bardzo zuchwale.

[Jestem od ciebie silniejszy. Podczas tego meczu, w końcu pojąłbym twoje ruchy. Jednak musiałbym wykorzystać na to dużo z mojej wytrzymałości. Myśląc o następnych walkach, myślę, że lepiej będzie jeśli pozbędę się ciebie w szybkiej walce.]

Słysząc deklarację Kiby, Furcas uśmiechnął się.

[Wygląda na to, że jesteś bardzo pewny siebie. Z pewnością twój talent w końcu przewyższyłby mnie i Altobrau. Jednak nie poddam się ot tak! Wcześniej odetnę jeden z twoich członków aby osłabić cię w przyszłych meczach!]

Tak wielka determinacja. Zamierza zmniejszyć siłę naszego kompana na ile to tylko możliwe.

[Tak. Dlatego jesteś przerażający. Nie ma nic straszniejszego od zdecydowanego przeciwnika. Zastanawiam się…nad użyciem mojej drugiej możliwości.]

Kiba przyjął pozycje trzymając swój święty miecz i cicho wyszeptał.

[--Balance-Break.]

W tym momencie, atmosfera różniąca się od tej z świętego demonicznego miecza była emitowana z Kiby, który został pokryty świętą aurą. Następnie kilka świętych mieczy wyłoniło się z ziemi, podczas gdy dziwnie wyglądające potwory ubrane w zbroje zostały stworzone. Uzbrojeni rycerze podnieśli święte miecze wystające z ziemi i zgromadzili się wokół Kiby. Wygląda na to, że hełm tych zbrojonych tworów jest bazowany na smoku.

Kiba został otoczony przez uzbrojonych rycerzy. Jeśli miałbym to opisać to wyglądało to jakby Kiba był kapitanem prowadzącym rycerski oddział.

Widząc to, Furcas stanął zszokowany.

[……..!N..niemożliwe!? Balance-Break!? Twój Balance-Break to przecież [Sword of Betrayer]! Jakim cudem możesz używać innego Balance-Break!?]

Tak, oryginalnym Balance-Break Kiby jest [Sword of Betrayer]. Jednak to jest Balance Breker [Sword Birth]. Ten gość osiągnął tę umiejętność niedawno.

Furcas następnie powiedział jakby w końcu pojął sytuację.

[…….! Nie mów mi, że to Balance Breaker "Blade Blacksmith"……!?]

Kiba skinął głową na jego słowa.

[-[Glory-Drag Trooper], to Balance Breaker [Blade Blacksmith], który jest podtypem.]

Masz rację, Furcas-san. Podczas incydentu z Kokabielem, Kiba zyskał zdolność dzierżenia świętego miecza od jego byłych kompanów. Otrzymał również umiejętność Sacred Gear pozwalającą mu na tworzenie świętych mieczy. W rezultacie, stał się niesamowitym szermierzem, który ma umiejętności Sacred Gear zarówno Sword Birth jak i Blade Blacksmith.

Jeanne z frakcji bohaterów, która była właścicielka Blade Blacksmith pokazała nam swój podttyp Balance Breaker podczas walki w Kioto.

Kiba po zobaczeniu tego zastanowił się.

Powiedział, "Ise-kun, czy myślisz, że z moimi nieregularnymi mocami byłym w stanie osiągnąć inną specjalną moc?"

Później podczas naszych walk starłem się z nim aktywując mój Balance Breaker. Ten gość powiedział mi abym atakował go na poważnie podczas gdy on dzierżył święty miecz zamiast świętego demonicznego miecza. Walczył ze mną wiele razy będąc w niekorzystnej sytuacji, aż w końcu zdołał to osiągnąć.

To jest jego nowa technika. Balance Breaker Blade Blacksmith! W tej sytuacji nie będzie w stanie użyć swoich świętych demonicznych mieczy. Może używać tylko świętych mieczy. I na odwrót, nie będzie w stanie przyzwać tego oddziału rycerzy jeśli będzie używał świętych demonicznych mieczy.

Cechą nowej umiejętności Kiby jest to, że może odwzorować swoją prędkość i technikę na tym oddziale rycerzy. Teraz jest w stanie odwzorować jedynie prędkość, jednak wygląda na to, że można jeszcze dużo poprawić. Co ważniejsze, jego talent jest tak ogromy, że był w stanie stworzyć coś co sobie wyobraził!

Zaczynam ci zazdrościć twojego talentu! Cieszę się, że Kiba jest Skoczkiem Buchou! Naprawdę jesteś najlepszy!

[Aby osiągnąć ten stan, byłem zmuszony walczyć z Sekiryuutei tylko za pomocą świętych mieczy, jednak…… Fufufu, naprawdę byłem przerażony. Byłem nawet przygotowany na śmierć. Dlatego, że Ise-kun walczył ze mną z prawdziwym zamiarem zabicia mnie. Jednak, dzięki temu byłem w stanie osiągnąć drugi Balance Breaker.]

Prosiłeś mnie o to! Sądziłem, że byłoby to wobec ciebie nie w porządku, przyjacielu, gdybym tego nie zrobił.

Tak naprawdę, wierzyłem że walka z zamiarem zabicia była moim obowiązkiem jako twój przyjaciel.

Na innym ekranie Sensei, będący komentatorem położył swoją rękę na bródce wyglądając na zadowolonego.

[Normalnie, Balance Breker dla Blade Blacksmith to Blade Knight Mass, który tworzy wielu uzbrojonych rycerzy dzierżących święte miecze. Wygląda na to, że kombatant Kiba był w stanie dopasować je do swojego gustu i stworzył podtyp. Co więcej to smoczy rycerski oddział! Kaa~! Kiba, naprawdę Ise ma na ciebie duży wpływ! To jest sytuacja, która z pewnością rozgrzeje wiele dojrzałych kobiet!]

Sensei powiedział to żywo! Przestań, to obrzydliwe!

Jednak powodem dla którego Kiba osiągnął nową technikę byłem ja……? Z jednych z informacji, które uzyskaliśmy od frakcji bohaterów dowiedzieliśmy się, że "Ci którzy są związani z Sekiryuutei i Hakuryuukou, zwłaszcza posiadacze Sacred Gears mają tendencję do budzenia w sobie nadzwyczajnych mocy"……Hmm. Nie pojmuję tego.

Gdy o tym rozmyślałem, Kiba stanął naprzeciw Furcasa mając za sobą jego rycerski oddział.

W obecnej sytuacji nie dzierżył tak wielkiej ofensywnej siły w porównaniu z świętymi demonicznymi mieczami, jednak dlatego że kontrolował rycerski oddział miał przewagę liczebną. Jeśli zaatakują w tym samym czasie to fantomy Furcasa……..

[Furcas-dono! Nadchodzę!]

Kiba ruszył naprzód razem ze swoim oddziałem! Wiele z nich zbliżało się do Furcasa z niesamowitą prędkością!

[Ku! Nie mogę jeszcze polec!]

Krzyknął Furcas i razem ze swym koniem ruszył naprzód. W tym samym czasie wytworzył kilka fantomów!

Oddział Kiby i fantomy Furcasa starły się!

GIIIIIIIN!

Rozległ się pojedynczy dźwięk metalu.

Kiba i Furcas wymienili cios podczas gdy zarówno oddział rycerzy jak i fantomy zniknęły.

Po chwili……..Furcas został pokryty przez światło. W jego zbroi pojawił się otwór prowadzący od ramienia aż do żołądka z którego wydobywał się dym prawdopodobnie ze względu na święty miecz.

To światło widoczne jest gdy osoba przegrywa! Kiba dosięgnął prawdziwego Furcasa wśród fantomów i zwyciężył tę walkę szybkości!

[……Znakomicie.]

Furcas zniknął wraz ze światłem po powiedzeniu tego.

--W tym samym czasie, arbiter wygłosił.

[Skoczek kombatanta Sairaorga Bael, przegrywa!]

Tłumy wiwatowały słysząc to ogłoszenie a my byliśmy rozradowani.

Pierwsza walka, wygrana przez nas!


Część 6[edytuj]

[Drużyną która zdominowała pierwszy pojedynek jest grupa Gremory! Przed nami kolejny mecz! Co się w nim wydarzy!?]

W czasie gdy konferansjer pobudzał tłumy, Kiba powrócił używając magicznego kręgu. W tym samym czasie bariery opadły i mogliśmy na powrót zostać zobaczeni z zewnątrz.

Czas na rzut kostką nadszedł ponownie.

Dwójka Królów rzuciła kostką. Wartość, którą wyrzuciła Buchou to……6, natomiast Sairaorg 4! Łącznie 10! Tym razem wartość jest duża!

[Oooo! Tym razem łączna wartość wynosi 10! Obydwie strony mogą wysłać do walki kombatantów z łączną wartością nieprzekraczającą 10! Oczywiście jest to wartość, gdzie można wysłać kilku uczestników!]

Było tak jak powiedział konferansjer. Tym razem można było wysłać do walki grupę.

Zastanawiam się jaka będzie decyzja Buchou? Przez to, że wartość moja i Akeno-san jest duża możemy zostać wysłani jedynie w pojedynkę. Buchou także mogłaby spróbować swoich sił, jednak wątpię, żeby taka była jej decyzja. Co więcej Kiba przez to, że walczył w poprzednim pojedynku ze względu na obowiązujące zasady jest wyłączony z tej rundy. Odpocznij i daj się wyleczyć Asi, Kiba.

Ponownie zostaliśmy okryci barierą.

Tymi, których wybrała Buchou są….

- Zaatakujmy solidnie. Rossweisse oraz jako wsparcie Koneko. Pozostawię to wam.

Dwie Wieże! To rzadki styl! Wieża ma wartość 5. To kombinacja, która umożliwia wykorzystanie maksymalnej wartości oczek.

- Rozumiem.

- …….Zrozumiano.

Obie były pełne ducha walki. Wieża Onee-san, która jest magiem i ruchomym działem oraz Wieża loli, która włada senjutsu. My wystawiamy tę dwójkę, jednak zastanawiam się z kim przyjdzie im walczyć…..

Obie zostały przetransportowane za pomocą magicznego kręgu. Tym razem pole walki na którym się znalazły to wnętrze ciemnej świątyni. A więc tym razem będzie to walka wewnątrz budynku? Można było dostrzec ołtarz oraz wielkie kolumny dookoła. Sufit jest w rozsypce przez co można dostrzec niebo.

Świątynia przypomina tę, w której walczyliśmy z Diodorą. To pole przywraca wspomnienia.

Jako ich przeciwnicy….

Blondyn o delikatnych rysach twarzy wyposażony w lekką zbroję i miecz, a także wielki mężczyzna, który wyglądał na wysokiego na 3 metry.

[Jestem jednym ze Skoczków Sairaorga-sama, Liban Crocell. Ten wielkolud to Wieża, Gandoma Balam. Będziemy waszymi przeciwnikami.]

[……….]

Cichy wielkolud….. Wieża, Gandoma Balam z pewnością wygląda potężnie. Szczególnie jego ręce są wielkie aż do palców. Jego twarz bardziej przypomina potwora niż człowieka.

- Czy to nie ród Balam, którego cechą jest posiadanie ponadludzkiej siły?

- Tak, nawet na wideo, które oglądaliśmy mogliśmy dostrzec jak wielka jest jego siła. - odpowiedział Kiba.

On jest Wieżą, która posiada nadludzką siłę. Definitywnie można odczuć, że jest osobą, która zwiększyła swoją specjalność nawet bardziej.

[…..Crocell, jeden z byłych 72 filarów. Potomek wymarłego domu.]

Koneko-chan wyszeptała to po przedstawieniu Skoczka przeciwnika.

Konferansjer kontynuował przedstawianie.

[Tak! Kombatant Sairaorga Bael, Liban Crocell jest potomkiem wymarłego domu Crocell!]

Wiedziałem, że przedstawiciele wymarłych domów czasem się pojawiają. Vali przecież jest potomkiem starego Maou.

Obecny rząd poszukuje potomków wymarłych domów, które spotkał ten los ze względu na wiele powodów. Byli wśród nich tacy, którzy starali się dostać do świata ludzi, a wysoko-klasowe domy, które żyły w ludzkim świecie miały obowiązek obserwować i pilnować tych potomków.

W ten sposób, potomkowie tych domów przetrwali. Jednak wygląda na to, że wielu z nich ma bardzo poważne problemy. Musi istnieć powód dla którego potomek rodu Crocell podąża za Sairaorgiem Bael.

[Drugi pojedynek rozpoczyna się teraz!]

Zapowiedź arbitra rozgrzmiała na stadionie.

[……Ze względu na to, że przeciwnik jest groźny, zacznę poważny atak od początku.]

Mówiąc to, Koneko-chan okryła się w touki. W tym samym czasie pojawiły się jej uszy i dwa ogony.

To nowa technika Koneko-chan. [Nekomata - poziom 2]. Używając senjutsu do okrycia swojego ciała w touki, może używać potężnej mocy przez pewny okres czasu. Jej fizyczne możliwości także się zwiększyły! Co więcej nie wejdzie w stan berserka! Koneko-chan pochyliła się i skierowała bardzo szybki atak w stronę… twarzy Balama!

DON!

Głośny dźwięk rozbrzmiał…jednak Balam pozostał niewzruszony. Wyglądało na to, że nie odniósł żadnych obrażeń z tego ataku. Jeśli dobrze pamiętam, ten gość ma niesamowitą obronę.

Jednak niemożliwe, żeby Koneko-chan użyła zwykłego ciosu. Musiała przesłać ki do jego ciała w czasie gdy uderzyła jego twarz. Nawet jeśli będzie wyglądać na to, że ten atak nie przyniósł żadnego rezultatu, możliwe że będzie w stanie zniszczyć jego wnętrzności jeśli będzie kontynuować atak.

[…………Ngh!]

Balam zamachnął swoją masywną ręką. Nawet poprzez telebim zauważyłem, że spowodowało to falę uderzeniowią. Koneko-chan odskoczyła natychmiastowo po czym zza niej Rossweisse-san wystrzeliła wiele magicznych ataków w stronę ciała Balama!

Były wśród nich ataki wielu różnych typów takich jak ogień, błyskawica, lód czy wiatr! Jednak……nie wyglądało na to, żeby Balam odniósł jakieś znaczące obrażenia.

[……Jego obrona magiczna jest także bardzo wysoka. Nie wiem czemu, ale ostatnio często walczę z przeciwnikami jego pokroju!]

Rossweisse-san z pewnością odnosiła się do Heraklesa, z którym zmierzyła się w Kioto. Jego obrona także była niesamowicie wysoka.

ZUUUUUUN!

Rossweisse-san i jej otoczenie stało się zamazane. Czy to wina kamer? Tak z początku myślałem, jednak po chwili Rossweisse-san upadła na kolana.

CRACK!

W tym samym czasie podłoga wokół Rossweisse-san zaczęła zaginać się jakby była pchana przez coś!

Jakieś ciśnienie powoduje to zagięcie? Rozumiem, to jego sprawka. Podczas oglądania wideo, mogliśmy zauważyć tę umiejętność. Skoczek Crocell!

[Jesteś zbyt podatna na ataki, siostro.]

Crocell powiedział to z błyszczącymi oczami.

[……Umiejętność władania grawitacją……]

Rossweisse-san starała się aktywować magiczny krąg pod sobą będąc pod działaniem tej zwiększonej grawitacji.

[Nie pozwolę ci na to! Co więcej zamrożę cię!]

Crocell aktywował magiczny krąg w ręce, który sprawił, że nogi Rossweisse-san pokryły się lodem! Lód pokrywał całe nogi Rossweisse-san!

[……Jeśli dobrze pamiętam, jesteś magicznym szermierzem!]

Rossweisse-san uśmiechała się odważnie do Crocella, który zaczął atak z wysuniętym mieczem.

[Jestem Crocell oraz magiem i mieszańcem, wewnątrz którego płynie ludzka krew! Co więcej jestem świetnym szermierzem! Na dodatek umiejętność władania grawitacją to mój Sacred Gear! [Gravity Jail!]

- Jego Sacred Gear jest zdolny do zmiany grawitacji w miejscu na które patrzy! Jego zdolności będą trwać dopóki będzie miał cię w zasięgu swojego wzroku! Uważaj! - powiedziała Buchou do Rossweisse-san przez słuchawkę.

Jego umiejętność jest podobna do zdolności Gaspera. Nie jest w stanie zatrzymać czasu, jednak umożliwia zatrzymanie ruchu przeciwnika.

Obok nich Koneko-chan zwinnie unikała ataków Balama i obdarowywała go raz za razem ciosami senjutsu.

Uwaa, zbyt mocno macha tymi grubymi rękoma, ten Wielkolud-san!

[…….Wiem o tym. Dowiedziałam się o umiejętności Crocella od Naczelnika Azazela. Dlatego też wiem, że umiejętność, która wykorzystuje wzrok jest bardzo łatwa to przezwyciężenia!]

Nawet będąc pod wpływem silnej grawitacji, Rossweisse-san aktywowała magiczny okrąg trzęsącymi rękoma!

FLASH! Wielki błysk okrył otoczenie.

[Jesteś zbyt naiwna siostro! Lustro!]

Lustro pojawiło się w ręce Crocella, którym starał się zablokować światło.

[Ze względu na cechy mojej umiejętności, mam moce które pozwalają mi pokryć te słabości. Dlatego też przyzwałem lustro.]

Crocell uśmiechnął się.

Atak Rossweisse-san został przejrzany…?

Nie, wcale nie. Rossweisse-san za pomocą magicznego kręgu sprawiła, że jej nogi zaczęły błyszczeć mocniej! Błysk, który został odparty przez lustro…..uderzył Balama! W tym momencie, Rossweisse-san i Balam zaczęli błyszczeć podczas gdy światło pokryło otoczenie. Gdy zanikło, osobą będącą pod wpływem grawitacji Crocella był Balam! Rossweisse-san była teraz w pozycji Balama!

- Świetnie! Magia użyta to zamiany miejscami! Użycie lustra do odbicia magii było potrzebne do jej aktywacji! To zamiana, której dokonała dzięki przejrzeniu następnego ruchu przeciwnika!

Kiba dał aplauz świetnemu posunięciu Rossweisse! Ja także stałem zszokowany! Rozumiem….a więc przeciwnik był przygotowany na to, że może zostać oślepiony. Dlatego wykorzystała to!

[Koneko-san! Czy twój atak zadziałał!?]

[……Tak. Zakłóciłam aurę wewnątrz tego olbrzyma więc jego obrona wobec magii jest teraz nieaktywna.]

[Zrozumiano! Pełen atak, spróbujcie to odeprzeć!]

Rossweisse-san utworzyła wiele magicznych kręgów przed sobą. To jest jej specjalny………

DOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOON!

Mieszane magiczne ataki spadły na Crocella i Balama! Ich ilość……właściwie była to liczba nie do zliczenia! Ten atak wyglądał jakby był w stanie zniszczyć całe pole walki!

Gdy atak osłabł i można było zobaczyć otoczenie jedyną osoba na ziemi był……Crocell.

…….Tylko Crocell? Gdzie jest Balam? Gdy o tym myślałem……

[……Mówiłem ci przecież……wtedy gdy opuścisz gardę…….pamiętasz? Moment, w którym……myślisz, że pokonałaś swojego przeciwnika jest momentem, w którym jesteś najbardziej narażona…….]

Crocell, który był w krytycznej sytuacji powiedział to z błyszczącymi oczyma.

Następnie ruchy Rossweisse-san i Koneko-chan zostały zatrzymane przez grawitację.

A tym który pojawił się był Balam pokryty ranami i krwią!

[……………….Ngggggggh!]

BUUUUUUUUUUUN! Wraz z podmuchem wiatru masywna pięść uderzyła Koneko-chan.

…………………….Zamknąłem oczy widząc tę scenę.

Crocell, Balam i Koneko-chan pokryli się światłem przegranych.

[Koneko-san……….!]

Rossweisse-san przytrzymała Koneko-chan. Ciało Koneko-chan było poobijane przez ten śmiertelny cios od giganta.

[………Cieszę się. Jeśli Rossweisse-san przetrwała to Gremory mogą nadal walczyć………]

Koneko-chan uśmiechała się, pomimo tego, że można było powiedzieć, że odniosła poważne obrażenia tylko patrząc na nią. Wygląda na zadowoloną.

[………Przepraszam, Koneko-chan.]

[………Proszę, nie przepraszaj, Rossweisse-san. Cieszę się………Mogłam się przydać………Dlatego, że zdołaliśmy pokonać tę dwójkę……..]

Mówiąc to, Koneko-chan, Crocell i Balam zostali pokryci światłem przed przeniesieniem. Koneko-chan…… Dobrze się spisałaś……. Resztę pozostaw nam……

Ugryzłem swoje wargi i zatrzymałem swoją złość i smutek wewnątrz siebie. Nie teraz. Jeszcze nie. To uczucie, nadal jest zbyt szybko aby je wyzwolić……!

[Skoczek i Wieża kombatanta Sairaorga Bael oraz Wieża kombatanta Rias Gremory przegrywają.] - Ogłosił arbiter.

Drugi pojedynek. Nawet pomimo tego, że zdołaliśmy go zdominować……wreszcie ponieśliśmy stratę.


Część 7[edytuj]

[Wraz z zakończeniem drugiego pojedynku, strona Bael odniosła stratę w 3 członkach natomiast strona Gremory w 1 osobie. Gremory prowadzi, jednak nadal nie znamy końcowego wyniku! Gra dopiero się rozpoczęła!]

Powiedział konferansjer.

Jesteś niesamowicie spokojny. Nie pozwoliłeś sobie uwolnić żadnych emocji, gdy Koneko-chan została pokonana. - powiedział Kiba.

- ……Jestem przez to smutny i zły. Jednak postanowiłem zebrać te uczucia w sobie. Czy nie lepiej eksplodować podczas walki?

Słysząc to, Kiba uśmiechnął się.

- Naprawdę jesteś przerażający. Jednak zgadzam się z tobą.

Nie powinieneś tego mówić z taką przestraszoną twarzą, geez. Wygląda na to, że oboje troszczymy się o nasze drogie juniorki.

Trzeci mecz. Zastanawiam się jaka wartość wypadnie.

Królowie rzucili kostką. Łączna wartość wynosi 8! oh! To wartość, gdzie mogę wystąpić!

Stało się to, gdy mieliśmy rozpocząć naradę. Sairaorg-san powiedział arbitrowi.

- Na tę walkę wysyłam Gońca Coriannę Andreaplhus.

Sairaorg-san ogłosił to przed wysłaniem swojego kombatanta na pole walki! Tłumy zaczęły hałasować. Goniec przeciwnika pojawił się na monitorze.

Jeśli dobrze pamiętam, Corianna jest……..

To co zapamiętałem było prawdziwe. Osoba wyszła z bazy przeciwnika. Tak jak myślałem to była piękna Onee-san! Blondynka z długimi, kręconymi włosami. To Onee-san, która przypominała kobietę biznesu, która podołałaby każdej sprawie! A co najważniejsze jest czarująca!

[Czy to jakiś rodzaj deklaracji!? Kombatancie Sairaorg, co chcesz przez to zakomunikować?]

Konferansjer zapytał. Sairaorg-san spojrzał na mnie. ……M…mnie?

- Co powiedziałby Hyodou Issei, gdybym ogłosił że ta osoba posiada technikę, która jest w stanie odeprzeć jego lubieżne zdolności?

Sairaorg-san powiedział to od tak! Technika, która może sprzeciwić się moim atakom……!?

Tłum zaczął robić się coraz głośniejszy.

Pierwszą osobą, która odpowiedziała na tę deklarację był Sensei, który komentował to spotkanie.

[Hou! To ciekawa deklaracja! Kombatant Ise przejawia niezrównane moce przeciwko kobietom. Powodem są jego "Dress Break" oraz "Bilingual" czy też……..]

[Kombatant Hyodou Isse jest bardzo interesujący. Z tego co słyszałem za każdym razem wyskakuje z jakąś nową techniką.]

Wygląda na to, że Cesarz także się tym zainteresował. To zaszczyt, ale to także zawstydzające!

[Ten gość ma mózg jak gąbkę, więc jego umiejętność przyswajania jest dobra. Jego głowa jest jak sucha gąbka, więc natychmiastowo pojmuje wszystko czego jest uczony. Nigdy nie myślałem, że jego głowa mogłaby byc tak pusta, dlatego, że nie ma w niej nic więcej niż lubieżne myśli.]

“ “ “ “ “Ahahahahahaha!” ” ” ” ”

Stadion rozbudził się słysząc komentarz Senseia. Każdy śmiał się do rozpuku! To takie zawstydzające! Przepraszam za bycie idiotą i bezwstydną osobą. To prawda! Tak jak powiedziałeś, moja głowa jest jak gąbka!

[Gąbczasty Smok!]

Jakaś osoba z tłumu wykrzyknęła to! Co to kurde jessssst!?

- Zamknij się! Kto to powiedział!? Ktoś właśnie nazwał mnie Gąbczastym Smokiem! Nie umieszczajcie losowych słów przez słowek [Smok]!

Gdy to powiedziałem tłum roześmiał się jeszcze bardziej.

- Dobrze! Akceptuję to wyzwanie!

Będąc pobudzonym przez tłumy zaakceptowałem wyzwanie!

Buchou położyła rękę na czole i wyglądała na zmartwioną.

- …….Geez. To na pewno pułapka, ale co poradzić? Jeśli chodzi o siłę jesteś w ogromnej przewadze, jednak przeciwnik z pewnością coś planuje. - powiedział do mnie Buchou.

- Jestem tego ciekaw. Kobieta, która może przeciwstawić się moim technikom. Co więcej jest to wyzwanie od Sairaorga-san…….. Jest tak jakby mówił "Czy jesteś w stanie to przezwyciężyć? Czy myślisz, że będą w tym jakieś brudne sztuczki."

Tak, myślę, że jego słowa są uczciwe. To po prostu rzucone mi wyzwanie. Niewiele z nim rozmawiałem, jednak wiem, że nie posunąłby się do stworzenia pułapki po takiej deklaracji. …….Nie jestem pewny dlaczego, jednak może powodem jest to, że mamy podobny styl walki.

Z pewnością na to czekam! Technika, która może przeciwstawić się mojemu Dress Break i Bilingual! Co pojedyncza kobieta może zrobić takiej lubieżnej osobie jak ja? Chcę się przekonać. Przecież, dzięki dobroci Sairaorga-san mój Bilingual jest dozwolony podczas tej gry!

Buchou wreszcie powiedziała.

- …….Idź już. Ja także jestem ciekawa co do tej techniki, która przeciwstawi się twoim zdolnościom. Jednak uważaj na siebie.

- Tak! Ja, Hyodou Issei będę ruszał!

Ukłoniłem się i skierowałem w stronę kręgu transportowego!

[Wygląda na to, że walczył będzie Smok Oppai!]

Konferansjer wykrzyknął, po czym……

“ “ “ “ “ “ “ “Oppai! Oppai! Oppai!” ” ” ” ” ” ” ”

Miejsca zajmowane przez dzieci, stały się jeszcze żywsze.

[Proszę spojrzeć! Energiczne uśmiechy tych dzieci! Heros Zaświatów! Dzieci stają się pobudzone dzięki wejściu na pole walki Smoka Oppai!]

Było tak jak powiedział konferansjer. Niesamowite, na twarzach wszystkich dzieci malowały się uśmiechy. Wykrzykiwały moje imię tak głośno, jak tylko potrafiły.

Może to dlatego, że bariera niewidzialności nie jest włączona. Pojawiłem się na telebimie, a pode mną był napis "Smok Oppai! Co więcej została zagrana piosenka dotycząca mnie! A więc mam personalną muzykę!? Ale to……

Ten mecz, nie mogę sobie pozwolić na przegraną.

Wraz z tym uczuciem narastającym wewnątrz mnie, zostałem przetransportowany na pole walki.


……......Gdy blask osłabł znalazłem się w wielkim, kwiecistym ogrodzie. Kwiaty w wielu kolorach były wszędzie. Mogłem wyczuć zapachy wielu różnych gatunków.

……Takie miejsce ma się stać polem walki.

Po chwili zauważyłem mojego przeciwnika przede mną. To kobieta będąca Gońcem. Przoduje we wszystkich kategoriach demonicznych mocy jeśli dobrze pamiętam. Jednak jest bardziej typem wspierającym. Co ona chce zrobić?

Zwiększyłem ostrożność. Po chwili pojawił się arbiter, który prawdopodobnie został tu przetrasportowany.

[Trzeci mecz rozpoczyna się teraz!]

Zaczęło się! Sprawiłem, że moja rękawica pojawiła się i awansowałem do Królowej! Cóż, dzięki osiągnięciu Triany, jestem w stanie używać promocji bez autoryzacji Buchou. Rozpocząłem odliczanie do osiągnięcia Balance Breaker podczas gdy zmierzałem do przodu! Przeciwnik zrobił to samo, uwalniając demoniczne moce. Rzucała włóczniami wyglądającymi na wytworzone z lodu używając swoich mocy. Zacząłem je unikać!

- Jesteś całkiem dobry, chłopcze.

Wrogi Goniec powiedział to bez ogródek. Hmm, nawet jeśli powiedziała to wyraźnie to wyczułem pewien rodzaj erotyzmu w jej głosie!

Uniknąłem demonicznych lodowych włóczni. Odskoczyłem także od jej innych ataków. Moją największą słabością jest stan przed osiągnięciem Balance Breaker! Jednak nie oznacza to, że jestem wtedy bezbronny. Codziennie trenuję, więc mogę to przetrwać.

Podczas gdy biegałem po tym kwiecistym ogrodzie jednocześnie unikając jej ataków, odliczanie zakończyło się. Tak, to jest moment w którym ten mecz tak naprawdę się zacznie!

[Balance Break!]

Czerwone światło wydobywające się z rękawicy okryło całe moje ciało. Czerwona aura przybrała stan zbroi co oznaczało, że Balance Break stał się kompletny!

[To on! Smok Oppai! Będąc w tym stanie, dzieci stały się jeszcze bardziej zachwycone!]

[Smokuuuuuu Oppai! Pokaż na co cię stać~!]

To najlepsze wsparcie jakie mogłem otrzymać. Staję się ogarnięty motywacją! A więc zobaczmy, czy naprawdę jesteś w stanie przezwyciężyć moje techniki!

Zacząłem rozwijać swoje wyobrażenia i byłem gotowy użyć Bilingual.

Aktywuję ten tajemniczy wymiar. Następnie sprawię, że piersi Onee-san przemówią! Później użyję Dress Break i zbliżę się do niej! Po nasyceniu się jej nagością natychmiast ją pokonam! To jest to! To jest jedyna droga!

[Chodź, chodź, chodź! Powiedz mi-]

Uwolniłem demoniczne moce w moim mózgu, a następnie gdy miałem użyć Bilingual……

Obnażenie…….

Onee-san zaczęła odpinać swoje ubrania przede mną.

…………

Moje oczy skupiły się na tej czynności. Gapię się na nią!

N-n-n-n-n-n-n-aprawdę!? W takiej sytuacji zaczęła się rozbierać!?

Onee-san nie zwróciła uwagi na mój szok po czym zdjęła jej biznesową kurtkę. Myślałem, że zdjęła kurtkę po to aby stać się bardziej poważną.

Jednak to nie o to chodziło.

Onee-san następnie zaczęła zdejmować swoją spódnicę! Niemożliwe!? Ona rozbiera się podczas tak ważnej walki! Coś takiego może się wydarzyć!?

Zatrzymałem swój atak……obserwując tę niesamowitą sytuację!

[Ooo! To jest! Coriana Andrealphus z drużyny Bael zaczęła się nagle rozbierać! Mężczyźni oglądający pojedynek gapią się na nią w skupieniu! Naczelniku Azazel! Co to jest!]

[………….]

Sensei także się na nią gapi!

Tak, to jest prawdziwie piękna sytuacja, jednak teraz jesteśmy przeciwnikami! Aktywowałem Bilingual nie mogąc ukryć swojego podniecenia.

- Bilingual!

Nieznany wymiar został aktywowany i pokrył Onee-san, która była w moim zasięgu! Tak! Technika zadziałała perfekcyjnie! Teraz dowiem się twoich intencji od twoich piersi!

- Hej! Piersi tej kobiety! Co zamierzacie teraz zrobić?

Gdy zapytałem, piersi Onee-san wyszeptały tak, że tylko ja byłem w stanie usłyszeć.

[Następnie……..zamierzam rozpiąć guziki mojej bluzki. Jeden za drugim.]

………………

Słysząc to, zwróciłem uwagę na ruchy Onee-san.

W tym momencie rozpinała guziki swojej bluzki.

………………Coś pięknego.

Nie! Jak to możliwe!? Jej piersi powiedziały mi……co następnie zdejmie! Niemożliwe! Czy coś takiego jest możliwe!?

[Ise, co ty robisz! Słyszałeś co powiedziały jej piersi prawda? Zatem przygotuj się do ataku!]

Otrzymałem rozkaz od Buchou.

……A-ale Buchou. J……ja!

- Nie mogę! Dlatego, że jej piersi mówią mi co zamierza zdjąć potem!

[-! Niemożliwe! Jej piersi ci to powiedziały!?]

Buchou była zdumiona tą rewelacją!

[Więc możesz użyć swojego Smoczego strzału aby zakończyć ten mecz--]

Buchou dała mi kolejny rozkaz, po czym wykrzyknąłem.

- Nie mogę tego zrobić Buchou! Dlatego……..dlatego! Nie mogę zaatakować tej Onee-san, która się rozbiera przede mną! Możliwość użycia Dress Break także nie wchodzi w grę, ponieważ ona sama się przede mną rozbiera!

Tak, to jest właśnie powód! Zdejmowanie ubrań jedno po drugim! To z pewnością najlepsza sytuacja z możliwych…….!

To uczucie! Tylko faceci są w stanie je zrozumieć!

Sensei wyjaśnił.

[A więc to było planem drużyny Sairaorga mającym powstrzymać zdolności Ise! Cóż za przerażająca technika! Jej piersi mówią mu co zamierza zdjąć będąc tuż przed nim. Dla facetów, najlepszą sytuacją jest moment, gdy kobieta zdejmuje swoje rzeczy jedną po drugiej. Mężczyźni są stworzeniami uzależnionymi od kobiecego striptizu, dlatego też istnieją pokazy striptizu. Użycie Dress Break aby rozebrać ją natychmiast byłoby głupim rozwiązaniem! Posunięcie, które rozumie serca rozpustników. A więc tak potężna jest drużyna Bael!?]

Rozumiem. Rozumiem to, Sensei! Znam to uczucie tak bardzo, że aż mnie to boli! Teraz dziewczyny patrzą na mnie, z oczami na wpół zamkniętymi, ale to jest coś co tylko faceci są w stanie zrozumieć!

A więc to jest plan, który wymyślił Sairaorg-san wraz ze swoją drużyną! Przewspaniały! Jest tak imponujący, że aż łzy płynął z moich oczu!

--Dziękuję wam bardzo!

To jest słabość Dress Break i Bilingual! Nie myślałem o tym! Dlatego, że to technika sukebe znaleźli rozwiązanie starając się zrozumieć sukebe!

Zatrząsłem się ze strachu ze względu na złożoność Rating Game.

<…….Jesteś najgorszy.>

Zdawało mi się jakby Koneko-chan właśnie to powiedziała. Nie, możliwe, że wyszeptała to będąc w szpitalu! Piękne nogi Onee-san! Jej wielkie piersi, które są utrzymywane przez jej stanik! Jej biodra! Jej erotyczna bielizna! Przewspaniałe! Perfekcja! Nie mogę nic więcej z ciebie wykrztusić!

W końcu, Onee-san została tylko w staniku i majtkach.

[Przy okazji, ze względu na obecność dzieci, transmisja jest ocenzurowana.]

Rozumiem. Dzięki temu, dzieci na stadionie i w domach mogą oglądać bezpiecznie.

Teraz Onee-san, co zdejmiesz teraz? Cóż, jeśli doszło do takiego momentu teraz zdejmie swój stanik i ujawni swe wielkie p..p……p……piersi.

Gapiłem się na nią zboczonymi oczami, jednak Onee-san położyła swe ręce na majtkach.

-!?

To był ten moment.

Coś wewnątrz mnie się uspokoiło.

…………..To jest błąd.

………………..Tak nie można Onee-san!

To uczucie narosło we mnie. Uczucie które można nazwać wściekłością.

Doszła tak daleko i zdejmuje majtki!? Majtki › Stanik!?

Tak nie może byyyyyyyyyyyyć!

Wewnątrz mnie krzyknąłem rozpaczliwie!

- Najpierw zdejmujesz stanik, potem majtki!

[Boost Boost Boost Boost Boost Boost Boost Boost Boost Boost Boost Boost Boost Boost]

Gdy sobie to uświadomiłem, wystrzeliłem wielki Smoczy strzał będący rezultatem mojej wściekłości względem tego Gońca.

- Eh!? Żartujesz sobie! Kyaaaaaaaa!

Możliwe, że nie spodziewała się tego, dlatego zniknęła wewnątrz Smoczego strzału.

[Goniec kombatanta Sairaorga przegrywa.]

Słowa arbitra zostały wypowiedziane bez emocji.

Pomimo tego, że wygrałem, spojrzałem się w niebo.

…….Co za smutna wygrana. Jednak chcę abyś to zrozumiała.

Jeśli chodzi o mnie to wolę, gdy najpierw zdejmuje się stanik a dopiero potem majtki.

W trzecim meczu, zdobyłem zwycięstwo dzięki różnicom w naszych seksualnych preferencjach.


Część 8[edytuj]

- To był koszmarny pojedynek.

Pierwsze słowa, które do mnie dotarły były wypowiedziane przez Kibę.

Ten drań miał gorzki uśmiech.

Zamknij się! Teraz jestem zdesperowany! Moje dwa niezwyciężone ataki przeciwko kobietom miały taką słabość! I widziałeś przecież majtki › stanik? To jest złe!

Cóż, pozostawmy tą rozmowę i przejdźmy do rzutu kostką.

Łączna wartość została ogłoszona. Wynosi…..8! 8 ponownie! To wartość, w której mógłbym wyjść do walki, jednak muszę teraz przeczekać rundę.

- 8 huh. A więc ja pójdę.

Xenovia zrobiła krok naprzód. Xenovia, która jest Skoczkiem i ma wartość równą 3, może oczywiście wystąpić.

- Tak, masz rację. Nadszedł czas, w którym powinnaś wystąpić Xenovia.

Buchou także na to przystała. Jednak nadal pozostaje 5 do wykorzystania. Buchou następnie spojrzała na Kibę oraz Rossweisse-san.

- Możliwe, że odpowiednim ruchem byłoby wysłać Kibę lub Rossweisse-san z Xenovią.

Tak. Jeśli chodzi o Kibę, który jest Skoczkiem i ma wartość 3 oraz Rossweisse-san, która jest Wieżą i ma wartość 5 to obydwoje będą się mieścić w limicie. Zapewne stworzyliby również dobrą parę.

Jednak…był ktoś kto podniósł rękę. Gasper.

- ….Ja.…ja pójdę. U…umm, to prawie środek meczu…..więc nie wiemy co się jeszcze wydarzy…….a dlatego, że Yuuto-senpai i Rossweisse-san są silni, myślę, że powinniśmy zostawić ich na później…..

Wszyscy szeroko otworzyli oczy słysząc jego słowa. ……..Nikt nie podejrzewał, że Gasper był w stanie powiedzieć coś takiego od siebie.

Jednak było tak jak powiedział. Byłoby lepiej gdybyśmy zostawili Kibę i Rossweisse-san na później. Jednak myślę również, że to mogłaby być metoda wysłać silnych członków podczas środka gry.

Jednak oczy Gaspera były przepełnione determinacją.

Buchou uśmiechnęła się.

- A więc Gasper, czy będziesz wspierał Xenovię? Chcę abyś ją wspierał używając swoich złych oczu oraz wampirzych mocy.

Słysząc słowa Buchou, Gasper wyszeptał.

- …..J….jestem facetem, więc muszę dokonać zemsty za Koneko-chan!

Powiedział to, podczas gdy jego ciało się trzęsło. To bardzo dobre podejście!

- Yup, polegam na tobie, Gasper.

- T-tak, Xenovia-senpai!

To był początek współpracy Xenovii i Gaspera.


Polem walki czwartego pojedynku były pustkowia, na których znajdowały się jedynie porozrzucane wszędzie kamienie.

……To miejsce, gdzie szybkość z pewnością byłaby zniwelowana. Dobrze, że Xenovia jest bardziej typem siły pomimo bycia Skoczkiem. Jeśli wystawilibyśmy Kibę, mogłoby to zaszkodzić jego prędkości.

Następnie przeciwnicy pojawili się przed nimi.

Wysoki chudy mężczyzna oraz bishoujo[3] trzymająca strasznie wyglądającą laskę……Nie, jeśli dobrze pamiętam to jest bishounen[4].

Emm, myślę, że wysoki chudzielec to Wieża, natomiast chłopak z dziwnym przedmiotem to Goniec.

[Z drużyny Gremory, wystąpią kombatant Xenovia, która jest Skoczkiem władającym legendarnym Durandalem oraz Goniec Gasper będący dziewczyną urodzoną jako chłopak, który jest popularny wśród pewnych grup osób!]

“ “ “ Uoooooooooooo! Gya--kun~!” ” ”

Tak jak powiedział konferansjer, z pewnej grupy wśród tłumu można było usłyszeć wiwaty męskich fanów! Hmm, a więc jest popularny wśród takich osób, huh. Z pewnością nie mogę do niego lekko podchodzić.

Wygląda też na to, że Xenovia ma więcej fanek niż fanów. Może kobieta Skoczek bardziej przyciąga wsparcie kobiet.

[Z drużyny Bael……Oh! To bardzo zaskakujące, ponieważ obydwoje są potomkami wymarłych rodów! Kombatant Ludora Bune będący Wieżą oraz Kombatant Misteeta Sabnock będący Gońcem. Oboje są potomkami wygasłych domów z byłych 72 Filarów! Naczelniku Azazel, wygląda na to, że wielu spośród potomków wymarłych rodów dołączyło do drużyny Bael……]

Sensei odpowiedział konferansjerowi.

[Jeśli osoba ma potencjał to z pewnością weźmie ją bez względu na jej pochodzenie. Sairaorg Bael myśli właśnie w ten sposób. Znaczy to, że potomkowie wymarłych rodów odpowiedzieli na wezwanie. Pomimo tego, że potomkowie ci są pod opieką obecnego rządu, tak naprawdę są oni pogardzani przez grupę możnych. Jest wiele diabłów, które cenią pochodzenie tak bardzo, że chcieliby, aby ci którzy przetrwali poprzez zmieszanie się z innymi rasami, tak naprawdę nigdy nie istnieli.]

Sensei powiedział coś tak poważnego. Nawet konferansjer stał się zmieszany słysząc jego słowa.

[Hahahaha, to z pewnością prawda.]

Chociaż Cesarz Belial śmiał się……

Następnie wysoki chudy mężczyzna przemówił.

[To prawda. Nasz mistrz Sairaorg-sama przywitał nasze rody, które przetrwały poprzez rozmnażanie się z ludźmi.]

[Marzenie Siaraorga-sama jest naszym marzeniem.]

Wygląda na to, że on także ma silną wiarę.

Obaj słudzy ze strony Bael mieli oczy płonące chęcią osiągnięcia celu.

[Czwarty mecz rozpoczyna się teraz!]

Arbiter dał sygnał do rozpoczęcia pojedynku. Następnie obie strony szybko przybrały pozycje bojowe i rozpoczęły atak.

- Gasper, zamień się w nietoperze! Xenovia, atakuj zaraz po tym!

Buchou dała rozkaz z bazy.

Gasper transformował się w wiele nietoperzy, które rozleciały się po polu walki, gdy Xenovia wytworzyła wiele pulsacyjnych ataków z Durandala skierowanych w stronę wrogiego Gońca i Wieży.

Ostre podmuchy z świętego miecza leciały naprzód przecinając skały z łatwością!

Obydwoje uniknęli ataku, a następnie Goniec Sabnock uwolnił gorącą kulę stworzoną z demonicznych mocy! Jeśli dobrze pamiętam, również ten Goniec specjalizował się użyciu demonicznych mocy.

[Nie pozwolę ci na to!]

Nietoperze, które latały wokół pola walki zaświeciły na czerwono oczami i zamroziły ogień, który pozostał w powietrzu! Następnie Xenovia wypuściła atak, który zniszczył tę zamrożoną kulę! Dobra kombinacja! Mimo wszystko warto było ćwiczyć drużynową walkę!

[Ladora! Otrzymałem rozkaz od Sairaorga-sama! Najpierw mamy się zająć tym szermierzem! Przygotuję się do tego!]

[Zrozumiano!]

Po otrzymaniu rozkazu od Sairaorga-sama, Goniec zrobił krok do tyłu i rozpoczął uwalnianie aury wokół swojego ciała! Złowieszcza aura narastała wokół niego……! Ta aura przyprawiała mnie o dreszcze.

Następnie Wieża stanęła przed nim jakby starając się go ochronić, po czym zaczął zdejmować ubrania.

Jeśli się nie mylę, ta Wieża ma bardzo wysoką obronę. Czy stara się stać czymś na pozór ściany? Tak właśnie myślałem, jednak……..

……Wysokie i chude ciało Wieży nagle stało się muskularne i przybrało nadzwyczajny kształt. Urósł? Nie, to nie o to chodzi! Jego długie chude ciało stawało się jeszcze bardziej napakowane, po czym z jego pleców wyrósł ogon oraz skrzydła. Jego usta pokryły się kłami a jego paznokcie stały się ostre!

Wieża staje się coraz większy!

GYAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAON!

Wielka czarna kreatura zawyła……. Smok pojawił się przed Xenovią i Gasperem!

Ta wysoka chuda Wieża przemieniła się w smoka!

- ……Pomimo tego, że Bune jest diabłem, jego klan rządzi smokami……..Jednak tylko mała grupa ludzi w ich klanie miała zdolność transformacji……..on jest jednym z nich……!

Buchou przybrała gorzki wyraz twarzy.

Diabeł potrafiący przemienić się w smoka! Takie rzeczy były przedstawiane nawet w powieściach fantasy! Jednak gdy doświadczyłem tego na żywo, miało to wielką intensywność! Co więcej, nie widziałem tej umiejętności w meczu przeciwko Glasya-Labolas. Jest to pierwszy raz, gdy widzę coś takiego na oczy!

A więc przyszło nam walczyć z kimś, kto jest w stanie używać zdolności, która jest rzadka nawet w jego własnym klanie!

[Nie było żadnych informacji o tym, że może przemienić się w smoka! Ten Sairaorg……, wytrenował swojego sługę i sprawił, że zdołał tego dokonać!]

Sensei powiedział coś takiego. A więc trenował dopóki nie nabył umiejętności transformacji!

Następnie walka pomiędzy smokiem i Xenovią rozpoczęła się!

Xenovia użyła zarówno podmuchu jak i bezpośrednich ataków używając jej świętego miecza na tym smoku, jednak ze względu na jego wysoką obronę nie mogła zadać decydującego ciosu.

Działo Durandala mogłoby dokonać sporych obrażeń, jednak potrzebuje czasu do załadowania.

[Gasper! Użyję tego! Załatw mi trochę czasu!]

Xenovia poprosiła Gaspera o wsparcie. A więc planuje to wykorzystać!

Xenovia zrobiła krok w tył podczas gdy nietoperze Gaspera okrążyły smoka.

[Aye! Aye!]

Gasper okrył smoka i próbował skierować go jak najdalej od Xenovii.

- Buchou, czy siła Gaspera wzrośnie jeśli wypije smok smoka?

To było moje pytanie. Miał przy sobie moją krew na wszelki wypadek, jedak pomyślałem, że mógłby wzmocnić się poprzez ugryzienie smoka jeśli już go okrywa.

Buchou pokręciła głową.

- Nie wiemy jak jego krew zadziałałaby na Gasperze. Mógłby posiąść większą siłę niż oczekujemy jednak mogłoby być również zupełnie przeciwnie. Pozwolenie mu na wypicie twojej krwi, którą mu zapewniliśmy będzie bardziej bezpieczne i odpowiednie.

Cóż, to prawda. Jeśli doznałby jakichś problemów po wypiciu krwi tego smoka, mógłby stać się nieprzydatny w walce.

Smok, który stał się poirytowany atakami nietoperzy wyrzucił z siebie ogromną kulę ognia, jednak Gasper wspaniale jej uniknął.

Xenovia uniosła jej Ex-Durandal wysoko w górę. Właśnie gdy miała go naładować.

Wrogi Goniec krzyknął.

[To jest to! Święty mieczu! Ogranicz swoją moc!]

W tym momencie, laska który trzymał Goniec zabłysnęła tajemniczym blaskiem, który schwytał Xenovię.

Xenovia została pokryta strasznym światłem. Następnie obrzydliwie wyglądające znaki pojawiły się na jej ciele.

Ręce Xenovii zadrżały. Następnie upuściła jej Ex-Durandala.

[……..O co chodzi…….Durandal nie reaguje…….!]

C-co? Stałem zszokowany widząc fenomenom, który przydarzył się Xenovii. Święty miecz nie reaguje na jej polecenia! Xenovia potrafiła dzierżyć ten miecz już od urodzenia. Czy ta cecha……zniknęła?

Goniec Bael powiedział to ze zmęczoną miną.

[..…………Ja także noszą ze sobą ludzką krew. Sacred Gear [Trick Vanish]. To umiejętność klątwy, którą posiadłem niedawno……]

Sacred Gear! Zdołał osiągnąć ją niedawno! Dlatego, pomimo, że oglądaliśmy ich wcześniejszy mecz widzę taką sytuację po raz pierwszy! Czy to także rezultat ich treningu?

[Trick Vanish, to Sacred Gear, który potrafi całkowicie zapieczętować umiejętność pojedynczej osoby, na pewien okres czasu, jednak używanie go pochłania olbrzymie ilości wytrzymałości oraz many. Wygląda na to, że Goniec Bael czasowo zapieczętował umiejętność kombatant Xenovii do władania świętym mieczem w zamian za swoją moc.] - powiedział Sensei.

Tak jak myślałem! Odebrał Xenovii jej zdolność do władania świętym mieczem! Jako zapłatę przeciwnik poświęcił swoją wytrzymałość i manę przez co teraz wygląda na zmęczonego!

[…….Ku!]

Xenovia trzyma Durandala, jakby jej ciążył. A więc nie jest w stanie teraz nic z nim zrobić……

[……Tak naprawdę planowałem zadać jej obrażenia po szoku, którego doznałaby po zapieczętowaniu jej umiejętności…… Wygląda na to, że jej talent jest głębszy niż myślałem……]

Wrogi goniec uśmiechnął się niepewnie. A więc Xenovia nie jest w stanie używać Durandala jednak nie doznała obrażeń z szoku następującego po zapieczętowaniu umiejętności.

GOOOOOOOOOON!

Smok zaatakował ją bez okazania miłosierdzia! Xenovia nie mogła nic zrobić, jednak wiele nietoperzy pokryło jej ciało!

DOOOOON!

Smok stanął w miejscu, gdzie jeszcze przed chwilą stała.

Jednak dzięki Gasperowi, została przetransportowana za skały! Gasper ewakuował ją! Dobre wsparcie!


[……..Przykro mi Gasper. Wygląda na to, że już się nie przydam.]

Xenovia powiedziała to przepraszająco.

[N-nie, jesteś w błędzie! Xenovia-senpai będzie bardziej użyteczna dla Buchou niż ja!]

Gasper dopingował Xenovię, po czym wyjął małą buteleczkę i kredę z kieszeni.

[J…ja znam kilka sposobów na usunięcie takiej klątwy!]

Gasper aktywował mały magiczny krąg w ręce i umieścił go na ciele Xenovii. Wyglądało jakby sprawdzał klątwę nałożoną na Xenovię poprzez ten krąg.

[Nie pozwolę wam uciec! Gdzie jesteście!]

Smok poszukiwał Xenovii i Gaspera w tym skalnym miejscu jednocześnie sprawiając, że ziemia się trzęsła. ……To sprawa czasu, zanim zostaną odnalezieni!

- Gasper, czy klątwa nałożona na Xenovię może zostać usunięta? - zapytała Buchou.

[…….Tak, wygląda na to, że jestem w stanie zdjąć z niej tę klątwę za pomocą przedmiotów, które mam ze sobą.]

Mówiąc to, Gasper użył kredy do namalowania magicznego kręgu w którego centrum była Xenovia.

Narysował na nim jakiś nieznany symbol trzymając małą buteleczkę w jego dłoni. To buteleczka z moją krwią. Przedmiot, który może wzmocnić siłę Gaspera.

[Poprzez zmieszanie krwi Ise-senpai z magicznym kręgiem który narysowałem, myślę, że jestem w stanie zdjąć tę klątwę. Jednak wygląda na to, że zajmie to trochę czasu……]

Gasper powiedział do Xenovii. ……..A więc zamierza użyć do tego mojej krwi……..?

[C-czekaj Gasper. Jeśli użyjesz tej krwi, będziesz…….]

Gasper uśmiechnął się do zmieszanej Xenovii.

[Xenovia-senpai, dowiedziałem się co jest moim obowiązkiem.]

[Gasper…….?]

Xenovia zapytała go. Gasper, który ukończył tworzenie magicznego kręgu wychylił się zza skał.

[Z……zapewnię ci trochę czasu! Gdy klątwa zostanie zdjęta proszę, kontynuuj ładowanie Durandala!]

- To lekkomyślne! Gasper! Schowaj się!

Buchou krzyknęła, jednak Gasper ruszył naprzód ze zdeterminowaną twarzą.

[Nie! Ja…ja muszę zapewnić trochę czasu! Aby Buchou była w stanie wygrać, potrzebna jest Xenovia-senpai!]

Buchou ponownie krzyknęła.


- Mówię ci uciekaj natychmiast!

Smok z drużyny Bael stanął naprzeciwko Gaspera.

[Znalazłem cię wampirze. Postanowiłeś ukryć tego szermierza. Jednak jestem pewien, że ona jest gdzieś niedaleko prawda? Z pewnością pojawi się jeśli rozpalę okolicę moimi płomieniami.]

Będąc blisko smoka, ciało Gaspera, zaczęło się trząść. Jednak nie miał najmniejszego zamiaru uciekać i przybrał pozycję bojową zamierzając wstrzelić demoniczną moc.

[Ja……nie pozwolę ci wejść w stan berserka!]

Czy on zamierza go zaatakować aby chronić Xenovię!?

[Atakować mnie samotnie, huh. Szanuję twoją odwagę. Chociaż się trzęsiesz, to nie można stanąć przed smokiem nie mając w sobie odwagi.]

Smok, który przekazał słowa uznania……uwolnił płomienie ze swoich ust!

GOBAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAN!

Gasper starał się bronić używając obronnego magicznego kręgu! Uciekaj! To lekkomyślne! Jednak Gasper nadal starał się być ochroną dla Xenovii, aby zapewnić jej czas!

[Uwaaaaaaaaaaaaaaaah!]

Gasper krzyczał. Po zniszczeniu obronnego kręgu został odrzucony w tył przez płomienie. Pomimo bycia poparzonym przez płoienie, natychmisat wstał z trudnością.

[…….Jeszcze nie. Nadal mogę walczyć!]

[Gasper! Nie przesadzaj!]

Głos Xenovii.

[Głos szermierza? Jest niedaleko? Ten szermierz, gdzie ona jest?]

Słysząc głos Xenovii, smok rozejrzał się!

[Aaaaaaaaaaaaaaaaah!]

Gasper rozłożył swoje diabelne skrzydła i złapał się jednego z ramion smoka.

[--! Puść mnie! W przeciwieństwie do ciebie, którego mogę pokonać w każdej chwili, muszę się zająć tym posiadaczem Durandala jak najszybciej! Ta klątwa jest przecież ograniczona!]

Gasper został złapany za pomocą drugiej ręki smoka i został bardzo mocno zgnieciony! Niepokojące dźwięki rozbrzmiały na polu walki!

[Uwaaaaaaaaaa!]

Gasper krzyczał w agonii.

Buchou odwróciła wzrok od tej sceny.

- ……Proszę przestań!

Asia zakryła twarz i krzyknęła.

Smok odrzucił zmiażdżonego Gaspera.

Gasper nadal starał się wstać pomimo intensywnego bólu przez który ledwo był w stanie oddychać! Nawet w tej sytuacji…….zmierza ponownie stronę smoka.

[……..To boli……strasznie boli…… Ale……jestem facetem z drużyny Gremory……. Proszę trzymaj się Xenovia-senpai…….]

Xenovia nie odpowiedziała na słowa Gaspera. Musiała usłyszeć jego krzyk.

Xenovia uciszyła się rozumiejąc determinację swojego juniora. Jej oczy były pokryte łzami.

[Stoisz mi na drodze!]

Gasper został kopnięty przez smoka. Pomimo tego nie poddawał się.

[……. Faceci grupy Gremory…….lekcja 1……. Mężczyzna musi bronić dziewczyny…..!]

Starał się aktywować magiczny krąg w ręce, jednak….

BANG!

Goniec drużyny Bael przybył będąc osłabionym i uderzył Gaspera z boku.

[Poddaj się, nie jesteś w stanie nas pokonać.]

Słowa bez serca. Nawet atak od osłabionego faceta byłby jeszcze do niedawna nie do odparcia dla Gaspera.

Słysząc to, złapał się za kamienie i starał się wstać.

[…….Faceci…. grupy…. Gremory….lekcja…3….]

Gasper pochylił się do przodu ze spuchłą twarzą i wyszeptał do siebie.

[……Nie poddawaj się…….bez względu na wszystko…… …….muszę chronić……Xenovię-senpai….]

STANIĘCIE!

Nieczuły atak. Smok stanąl na Gasperze bez zastanowienia….

Smok odsunął swoją nogę. Gasper był już poobijany i zgnieciony. Nie jest już w stanie walczyć. Niedługo będzie musiał się przenieść do szpitala.

-!

Zatrząsłem się widząc tę scenę.

….Dlatego, że Gasper, który był w krytycznej sytuacji ruszył swoim ciałem. Ponadto próbował ruszyć się z tego miejsca.

[….Należę do Gremory….Muszę zapewnić….Buchou….zwycięstwo…]

Widząc to, łza spłynęła po moim policzku.

[Gasssssssssssper!]

Krzyk Xenovii rozbrzmiał wokół pola walki ponieważ odczuła trzęsienie ziemi po tym jak Gasper został zgnieciony.


- Senpai. Czy ja także stanę się użytecznym dla wszystkich?

Głupek…! Głupek! Głupek!

Jednakże trzymasz się tego……co powiedziałem ci będąc upartym….! Nikt nie odważy się teraz nazwać cię bezużytecznym……!

Jesteś….jesteś….! Jesteś prawdziwym facetem z drużyny Gremory….!

- ………………

Buchou odwróciła swój wzrok.

Powiedziałem Buchou z łzami na twarzy…..

- …Buchou, proszę cię. Proszę patrz na niego, a nie odwracaj wzrok. On walczy dla ciebie ciężko będąc przygotowanym nawet na śmierć….Teraz walczy bardziej niż ktokolwiek podczas gdy jeszcze niedawno był tylko hikikomori i tchórzem….! Więc proszę czuwaj nad nim….!]

Buchou słysząc moje argumenty była bliska zalania się łzami, jednak powstrzymała się i spojrzała naprzód.

- Rozumiem. Przepraszam Ise, Gasper……

Buchou stara się być silna. Asia i Akeno-san także płaczą. Rossweisse-san także miała w oczach łzy, podczas gdy Kiba gryzł swoje wargi tak mocno, że aż płynęła z nich krew.

[Nadal możesz się ruszać, huh. Ta siła może poprowadzić do zwycięstwa. Naprawdę mnie zadziwiasz. Atakowanie bardziej niż to będzie okrutne. Bardzo dobrze, zakończę twoje trudy tym ostatnim atakiem.]

Gdy smok miał zionąć ogniem….

[--Nie pozwolę ci.]

Xenovia ukazała się ogarnięta wielką aurą. Święta aura płynąca z Durandala. Jest tak silna, że przyprawia mnie o dreszcze.

Klątwa na jej ciele zniknęła. Wygląda na to, że usunięcie jej zakończyło się sukcesem!

Xenovia zbliżyła się do Gaspera i przytrzymała jej juniora, który stracił przytomność.

[--Dobrze się spisałeś Gasper. Jesteś prawdziwym mężczyzną. --Przepraszam, że byłam tak bezużyteczna, że musiałeś przez to przechodzić przeze mnie……]

Xenovia przepraszała Gaspera roniąc łzy.

[A więc klątwa została zdjęta!]

Goniec z drużyny Bael skierował swoją laskę na Xenovię. Smok także rozłożył skrzydła.

Xenovia wstała cicho i wyszeptała.

[……Brakowało mi tego.]

Wysunęła Ex-Durandala z pochwy i zamieniła go w atakującą formę.

[Brakowało mi determinacji. Zostałam trafiona tak po prostu. Brakowało mi stanowczości w przeciwieństwie do Gaspera, który położył swoje życie na linii, dla mnie, dla mojego mistrza….Buchou i dla moich kompanów. Ten mężczyzna stał tu z większym zdecydowaniem niż ja! Wstydzę się siebie…! Nie mogę sobie wybaczyć……!]

Słowa Xenovii dotknęły także mnie. Tak, powinniśmy mieć więcej determinacji, jednak wciąż nam jej brakuje.

Gasper powiedział nam to poprzez swoje poświęcenie.

[A więc, co powinnam zrobić? Jak mogę odpowiedzieć temu facetowi?]

Xenovia wytarła swoje łzy mówiąc słowa przypominające klątwę.

[Tak. To jest jedyne co mogę zrobić. Przepraszam Gasper. Pozwól mi pokonać tych gości dla ciebie! Myślę, że to jest moja odpowiedź!]

GOOOOOOOOOOOOOOOOON!

Kolumna świętego światła wzniosła się aż do nieba. Ta ogromna aura została wytworzona przez Ex-Durandal. Nawet wysoko-klasowy diabeł nie byłby w stanie znieść tego ataku, gdyby został trafiony.

[Nie pozwolę ci! Tym razem poświęcę moje życie aby przypieczętować zdolność tego szermierza!]

Goniec z drużyny Bael przybrał pozycję ze swoją laską i starał się aktywować jego Sacred Gear….jednak jego ciało zamroziło się razem ze świadomością.

Smok spojrzał się na Gaspera! Pomimo bycia pokrytym przez światło przegrywającego, jego oczy nadal świeciły czerwono, pomimo tego, że zemdlał!

Gasper zatrzymał wrogiego Gońca!

[Oczy zła, które zatrzymują czas! Niemożliwe!]

Smok wykrzyknął. Xenovia zamachnęła wysoko Durandalem!

[Przegraliście z Gasperem!]

Xenovia mówiąc to, skierowała swojego Ex-Durandala w kierunku smoka i Gońca….

ZABAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAN!

Wielka ilość świętej aury pochłonęła obydwu przeciwników….

[Goniec i Wieża kombatanta Sairaorga Bael oraz Goniec kombatanta Rias Gremory przegrywają.]

Arbiter ogłosił koniec czwartego meczu.

Wraz z końcem czwartego meczu straciliśmy naszych dwóch juniorów. Ci dwaj juniorzy, których mieliśmy za zadanie chronić walczyli ciężej niż my.

--Koneko-chan, Gasper.

Obiecuję wam. Z pewnością wygramy!

Definitywnie! Definitywnie zapewnimy Buchou zwycięstwo! Dlatego chcę abyście teraz odpoczęli.

Sprawiliście się świetnie, moi juniorzy. Koneko-chan, Gasper.

Z pewnością spłacę ten dług naszym przeciwnikom…….


Odnośniki tłumacza[edytuj]

  1. Papierowy wachlarzyk
  2. Krótkotrwała bitwa
  3. Piękna młoda dziewczyna
  4. Piękny młody chłopak


Cofnij do rozdziału II Powróć do strony głównej Przejdź do Król
Źródło „http://hsdxd.usermd.net/w/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_10_-_rozdzial_3&oldid=6056