High School DxD - Tom 10 - rozdzial 7

Z High School DxD Wiki
Skocz do:nawigacji, wyszukiwania

Nowy Żywot[edytuj]

Część 1[edytuj]

- Proszę ustawić się w rzędzie!

Asia ubrana w ślicznie wyglądający strój kelnerki ustawiała uczniów w kolejce. Do kafejki zebrała się naprawdę długa kolejka.

- T~tak, tam znajduje się kącik przepowiedni oraz puryfikacji. Odpowiedzialne za nie są kolejno Toujou Koneko-chan oraz Himejima Akeno-senpai.

Irina stojąc obok kelnerki zapraszała chętnych do uczestnictwa.

W dzień szkolnego festiwalu, działalność Klubu Okultystycznego okazała się wielkim sukcesem! Przybyli nie tylko faceci, chcąc spotkać bishoujo z naszego klubu, ale także wiele dziewczyn. Nawet ludzie z okolicy się zgromadzili. Rany, dziewczyny z naszej grupy są bardzo popularne!

- Proszę o uśmiech.

Osobą, która robiła zdjęcie była Buchou ubrana w strój kelnerki.

Umożliwienie studentom zrobienia sobie zdjęć z członkami naszego klubu stało się niemal natychmiastowo hitem. Posiadanie zdjęcia ze swoim ulubionym członkiem klubu okazało się być przy tym bardzo popularne. Cóż, ze mną nikt nie chciał sobie zrobić zdjęcia…… jestem przecież po prostu zboczonym uczniem!

Co więcej, Buchou w stroju kelnerki wyglądała tak olśniewająco, że aż łzy spływały mi z oczu! Oczywiście, możliwe było zrobienie zdjęcia także z Buchou.

- Ise-kun, nie stój w miejscu tylko mi pomóż.

Kiba wyszedł z klasy, którą przekształciliśmy na nawiedzony pałac. Tak, tym razem to ja muszę się przebrać za Frankensteina. Nałożyłem w tym celu nawet make up. Gasper grał rolę Draculi, jednak zamiast być przerażającym wyglądał ślicznie.

- Muszę udać się pomóc w kafejce, więc zostawiam ci tę pułapkę.

- Tak, tak.

Wspaniale, że każdy kącik był popularny, jednak wszyscy pomagaliśmy w różnych miejscach. Jeśli mieliśmy chwilę wolnego czasu, mieliśmy udać się pomóc tam gdzie był największy ruch.

Teraz nadeszła moja rola na stanie się Frankesteinem. Oh, klientki!

- Gaa~!

Próbowałem je wystraszyć skacząc przed nie, gdy……

- Kyaaa! To ten zboczony Hyoudou! Zostaniemy zgwałcone!

PLASK! Zostałem uderzony z otwartej ręki.

- Waa~, jestem Drakulą~. Ugryzę was~.

“ “ “Kyaa~! Gasper-kun jest taki śliczny” ” ”

Gasper-kun w roli Drakuli, był bardzo popularny wśród dziewczyn. ……Kurde!

PLASK! Ponownie dostałem od klientki. Jednak teraz nie zdążyłem nawet ich wystraszyć!

…… Czemu tylko ja……?

Będąc rozgoryczony tą niesprawiedliwością zostałem uderzony dziesiąty raz tego dnia.

Część 2[edytuj]

- ……To niemożliwe…… wszystkie osobistości wspierające Sairaorga-san wycofały się?

Znajdowałem się w sali biletowej znajdującej się na pierwszym piętrze. Wykorzystując chwilę przerwy, rozmawiałem z Sensei na temat Sairaorga-san. Sairaorg-san stracił wiele ważnych kontaktów mogących mu pomóc w wejściu na szczyt ze względu na swoją porażkę.

- Tak, to prawda. Nie chcą zostać odebrane jako miłe osoby, które gromadzą się wokół przegranego. Czy nie mówiłem ci, że diabły są z natury bardzo logiczne w swoich działaniach? Jeśli nie będą czerpać z niego żadnych korzyści to bez zastanowienia go porzucą.

To okrutne. Oni naprawdę tak po prostu go porzucili…….

- ……Kogoś kto walczył tak wspaniale…….

- Nie czuj się winnym, ok? Nie powinieneś martwić się o osobę taką jak on, który był w stanie walczyć tylko za pomocą swojego własnego ciała. To jest świat diabłów. Świat w którym tylko siła się liczy. Jeśli zamierzasz wstąpić do tego świata, to zarówno ty jak i Rias musicie to zrozumieć.

- Co się stanie z miejscem następcy domu Wielkiego Króla?

- W tym przypadku jeszcze nie było żadnych zmian. Nie wiem jaki będzie następny ruch domu Wielkiego Króla, jednak nawet pomimo tego, że nie posiada mocy zniszczenia to jest osobą o tak dużym kalibrze, że nie mogą go odrzucić ot tak mając na uwadze również jak mogłoby odebrać to społeczeństwo.

Rozumiem, więc decyzja co do następcy domu Wielkiego Króla jeszcze nie uległa zmianie. Słysząc to odetchnąłem.

…… Wygraliśmy. Zwyciężyliśmy w meczu pomiędzy młodymi.

Osiągnęliśmy coś wielkiego. Jednak ci, którzy przegrali poniosą straty.

A więc taka jest kolej rzeczy w świecie diabłów…….?

Ah, tak. Było coś o co chciałem zapytać Senseia.

- Sensei, odkryłem tę możliwość…….jednak nie mogłem jej wypróbować tym razem.

- Sacred Gear Kiby…….Czy to ma związek z nowym Balance Breaker?

- Tak. Ja także mam moc, którą uzyskałem wcześniej…….moc Hakuryuukou, więc możliwe…….

Myślę, że i w moim przypadku istnieje taka możliwość. Byłem w stanie nawiązać rozmowę z Albionem-senpai podczas tego meczu.

- ……To jest coś co jest przeciwne twojej zdolności. Umiejętność zmniejszania o połowę jest także ciekawą zdolnością, jednak dalsze specjalizowanie się w tym może ponownie postawić twoje życie w niebezpieczeństwie. Co więcej, jeśli byś ją aktywował, mógłbyś nie być w stanie użyć mocy Serkiryuutei.

Sacred Gear odpowie tym bardziej im silniejsze są twoje uczucia. Będzie to więc zależeć od mojego treningu i wyobraźni, huh. Nie byłoby dla mnie dobrze, gdybym mógł użyć mocy Hakuryuukou nie będąc w stanie użyć mocy Sekiryuutei. W końcu technika Kiby działa podobnie. Może mogę coś zrobić w związku z tym za pomocą mojej wyobraźni i przystosowawczości.

Istnieje także możliwość stworzenia podrodzaju. Jednak czy będę w stanie tego dokonać? Jestem wobec tego sceptyczny. Muszę pamiętać o tym, że Kiba był w stanie to zrobić, więc istnieje dla mnie szansa! Następnym razem, wznowię treningi z Kibą!

- Bądź jednak przy tym uważny, tak jak i przy twojej niedoskonałej jeszcze Prawdziwej Królowej! Wygląda na to, że nadal możesz się rozwijać.

Tak, rozpoczynam z tego miejsca. Drzwi prowadzące do mojego rozwoju zostały otwarte. Będę dążył do zmaterializowania tej możliwości!

Gdy tak rozmyślałem, przede mną pojawili się ci dwaj idioci, Matsuda i Motohama.

- Hej, Ise! Nie możemy się dostać do żadnej z waszych atrakcji!

- Kurde…… bardzo długie kolejki są zarówno przed kącikiem przepowiedni, puryfikacji jak i przed kafejką! Ise, jako nasz przyjaciel, nie możesz czegoś na to poradzić!? Załatw nam jakiś specjalny wstęp.

Racja, pałac Okultystyczny nadal jest pełen ludzi. Dzięki temu kolejki prawie się nie kończą. Cóż, nasz klub jest przepełniony pięknościami, oraz mamy przystojnego Kibę. Myślę, że głównie z tego względu przyszło tak wielu ludzi.

Właśnie zajmowałem się sprzedażą biletów. Wiele z nich sprzedało się niemal natychmiast, więc razem z Ravel ciężko pracowaliśmy wytwarzając kolejne!

Sensei wyszedł mówiąc "Daj z siebie wszystko". Pomimo tego, że jego zadaniem jest nadzorowanie tego festiwalu to moim zdaniem kręci się po prostu się zabawiając!

- Ise-sama, nowe bilety są gotowe.

- Aaah, dziękuję Ravel.

W momencie, gdy zdjąłem napis "wyprzedane" z lady, klienci otoczyli nas mówiąc "Poproszę jeden bilet!". Gdzie wy wszyscy się ukrywaliście!?

- Dobrze, chcesz bilet na kącik przepowiedni, prawda?

Cóż, cieszę się, że Ravel jest zadowolona.

- ……Ise-sama. - powiedziała do mnie sprzedając bilety.

- Byłam bardzo poruszona waszym meczem……Gdy zobaczyłam, że Ise-sama przytula przeciwnika pod koniec, rozpłakałam się…….

Jej policzki stały się czerwone. D-dlaczego nagle się tak zachowuje……

- Tak, hahaha, byłem wtedy bardzo pobudzony…… Czuję zawstydzenie, gdy o tym myślę.

- Nie powinieneś! Pod wieczór mam zamiar zrobić nam ciasto.

- Oh, twoje wypieki zawsze dobrze smakują. Już nie mogę się doczekać.

Gdy to powiedziałem, Ravel położyła swoją rękę na brodzie i powiedziała śmiało.

- O-oczywiście! To będzie mój specjał!

Tak właśnie powinna się zachowywać Ravel.

Podczas, gdy o tym myślałem, liczba klientów zwiększyła się.

- Umm, czy mogę poprosić o jeden bilet na puryfikację?

Muszę także dobrze wypełniać obowiązki sprzedawcy!

- Ise, czy jest jakiś tajemniczy sklep czy coś!?

- Mój najlepszy przyjacielu, gdzie powinienem się udać na sesję ecchi!?

Prawdopodobnie najpierw powinienem uderzyć Matsudę i Motohamę.


Część 3[edytuj]

- Grupa Sitri stoczyła walkę z wykorzystaniem flag, tak?

- Tak. Musieliśmy biegać po całym polu… Nadal nie mogę pozbyć się zmęczenia….

Spacerując wewnątrz głównego szkolnego budynku rozmawiałem z Sajim.

Wygląda na to, że Saji jako członek samorządu nadzorował przebieg festiwalu sprawdzając czy wszystko przebiega bez zakłóceń, gdy spotkał mnie i Koneko-chan, która podczas swojej przerwy poszła obejrzeć stoiska.

Nie zdając sobie nawet z tego sprawy, zaczęliśmy rozmawiać o naszych meczach.

Wygląda na to, że grupa Sitri, która stoczyła mecz przeciwko Agares w tym samym czasie co nasz mecz, miała za zadanie zebranie flag przeciwnika.

- Zdaje się, że Liczba Oczek też była trudna, Hyoudou.

- Tak, nie musieliśmy biegać po całym obszarze, jednak problemem było to, kto może zostać wysłany do poszczególnych pojedynków. Rany, Rating Games są ciężkie.

Ambicją grupy Sitri jest zbudowanie szkoły Rating Games, natomiast marzeniem Sajiego jest zostanie nauczycielem w niej. Cóż, oznacza to, że nic nie może być zbyt łatwe.

- I jak przebiegł mecz?

Zapytałem go, gdy wyszliśmy z budynku.

- Wygraliśmy o mały włos. Ze względu na to, że walka polegała na zebraniu wszystkich flag przeciwnika, bycie silnym nie było warunkiem koniecznym do wygranej. Jednak pod sam koniec meczu, zamieniłem się w Smoczego Króla i wpadłem w szał…… Pole walki zamieniło się w pobojowisko, przez co z tego co słyszałem dostaliśmy gorsze oceny…… Aaah, sprawiłem kłopot Kaichou….

Saji upadł na ziemię trzymając opuszczoną głowę.

Ah, więc wpadłeś w szał. Tym razem nie było mnie w pobliżu, więc nie mogłem pomóc mu się opanować, więc musieli mieć kłopot z zatrzymaniem rozszalałego Sajiego.

- Haa….. Czy w takim przypadku jest dla mnie niemożliwym stać się Smoczym Królem bez Hyoudou…. Aaah! Ty tam! Czy nie widzisz tabliczki, że nie wolno siadać na kwiecistym łóżku!? Przepraszam Hyoudou!

Mówiąc to, Saji pobiegł w stronę ucznia, który nie przestrzegał regulaminu. On z pewnością ciężko pracuje.

- ………Senpai, postrzelajmy trochę.

Powiedziała Koneko-chan ciągnąc mnie za nogi. Tak, dobrze. Zróbmy to.

- Dobrze, Koneko-chan. Jeśli pokonasz mnie w strzelaniu, to coś ci kupię.

- ……Nie zapomnij tylko tych słów dobrze? Nie będę się powstrzymywać.

Cóż, koniec końców przegrałem z Koneko-chan i musiałem kupić jej wiele rzeczy……


Część 4[edytuj]

Szkolny festiwal znajdował się obecnie w punkcie kulminacyjnym. Wszędzie dookoła znajdowało się wiele ognisk, wokół których uczniowie robili "Oklahoma mixer". Chłopacy i dziewczęta bawili się tańcząc wokół! W jakiś sposób udało mi się sprzedać wszystkie bilety, po czym wróciłem do klubowego pokoju cały zmęczony. Nadal odczuwałem zmęczenie z meczu przeciwko drużynie Bael. Prawdziwa Królowa dopiero się we mnie zbudziła, więc nadal było wiele luk, które musiałem załatać. Ddraig mówił, że od teraz rozpocznie się rozwój. Od tego momentu, przyzwyczajenie się do Triainy pozwoli mi na udoskonalenie Prawdziwej Królowej. Cóż, muszę się zabrać za opanowanie tego.

Oh tak. Odwiedzili nas dzisiaj Sirzechs-sama i Leviathan-sama. Pokazali się na festiwalu po czym natychmiastowo zostali zaciągnięci gdzieś przez Grayfię-san i Kaichou…

Wszedłem do pokoju klubowego. Nie użyliśmy go zbytnio do festiwalu, więc wyglądał tak jak zwykle. ………Ktoś był w środku. Osoba siedziała w fotelu Buchou. To była Buchou. Przebrała się ze stroju kelnerki na swój szkolny uniform.

- Ise……

Wymamrotała Buchou, gdy mnie zobaczyła.

- ………Dobra robota.

- Ah, tak.

- Dlatego, że jestem w trzeciej klasie, to będzie mój ostatni rok tutaj. Dlatego chciałam przyjść tutaj na chwilę.

- R… rozumiem……

- …………

- …………

Zarówno Buchou, jak i ja nie odzywaliśmy się przez chwilę. Po tej walce, Buchou i ja czuliśmy się trochę nieswojo. Oczywiście powodem było to, że………… wyznałem swoje uczucia przed całym tłumem. Jednak nadal nie otrzymałem odpowiedzi. Nawet ja zacząłem czuć się nieswojo, ponieważ byliśmy w takiej sytuacji jak teraz za każdym razem gdy się widzieliśmy ostatnio. Rany, czułem się zawstydzony, kiedy starałem sobie o tym przypomnieć. Nawet jeśli dałem się ponieść sytuacji, to nie mogłem uwierzyć, że naprawdę krzyknąłem, że ona jest "kobietą którą kocham"! Później ta wiadomość, pojawiła się w gazetach w Zaświatach.

[Smok Oppai i Księżniczka Przełącznik!! Poważny romans, który wykracza poza związek Mistrza i Sługi!?]

Wygląda na to, że na razie nie możemy wrócić do Zaświatów. Jeśli byśmy to zrobili, to media nas otoczą. Hmmm, jest to kłopotliwe. Jednak po chwili przypomniałem sobie co Sairaorg-san do mnie powiedział.

[Więc może powiesz jej o swoich uczuciach raz jeszcze?]

…………Cóż, nie ma już dla mnie powrotu. Ogarnij się, Ise. To prawda, że kocham tę osobę! Co więcej…… powiem to. Rzecz, którą chciałem powiedzieć przez tak długi czas. Muszę jej teraz powiedzieć. Tym razem z pewnością! Przełknąłem ślinę, wziąłem głęboki oddech i powiedziałem głośnym głosem!

- ……Ri…Rias……

- ……………………Eh?

Buchou ockneła się i zapytała mnie ponownie. Aaah! Powiem to więc jeszcze raz!

- ………Ja………ja chcę chronić Rias…… Chcę chronić Rias do końca mojego życia……… Jestem w tobie zakochany! Kocham cię Rias!

- !

Buchou wyglądała na oniemiałą. Chwilę później zaczęła ronić wiele łez. Cholera! Przeze mnie płacze! - Cz…czy mi się nie powiodło……? Moja twarz stała się niebieska. Buchou pokręciła głową i wytarła łzy.

- …………To nie tak. Ja…ja jestem po prostu szczęśliwa…………

Buchou podeszła do mnie i zaczęła głaskać mój policzek.

- W końcu nazwałeś mnie po imieniu………… Czekałam na to przez ten cały czas. Naprawdę…… Jednak nie miałam odwagi by ci o tym powiedzieć…… Więc myślałam, że to już się nigdy nie wydarzy……… Jednak gdy usłyszałam wtedy twoje wyznanie………… byłam taka szczęśliwa……… byłam tak szczęśliwa, że prawie rozpłakałam się podczas meczu………

………… Słysząc to przybrałem dziwny wyraz twarzy. A więc to oznacza!

- ………… Więc to oznacza………

Buchou skinęła głową na moje pytanie. !……………… Naprawdę! Ja……ja będę………dla tej osoby………!

Tom 10 (light novel) strona 373.jpg

- Ise. Kocham cię……… Kocham cię bardziej niż kogokolwiek innego………

Buchou. Nie……… usta Rias zbliżyły się do moich.

- Rias…………

- Ise…………

W momencie w którym mieliśmy się pocałować.

BANG!

Usłyszeliśmy dźwięk zza drzwi.

- He…j, nie popychaj mnie Xenovia!

To był głos Iriny. Gdy się obejrzałem, wszyscy z klubu podglądali nas przez drzwi! Co wy robicie! Podglądaliście!? Widzieli co się stało!?

- G…gratulacje Ise, Buchou! Teraz, mogę podrywać cię nie martwiąc się o nic!

Xenovia powiedziała sztywnym głosem.

- U…um, gratulacje dla was obojga! Dzięki temu mogę podążać za Onee-sama!

Ty także podglądałaś Asiu!?

- Ara ara. Dzięki temu, mogę rozpocząć prawdziwy romans z Ise-kunem.

Nawet Akeno-san!

- …………Teraz będzie już tylko lepiej, prawda?

Co ty mówisz Koneko-chan!?

- Przepraszam, także to widziałem.

- Jestem tak poruszony!!

Nawet Kiba i Gya-suke!? No nie róbcie sobie jaj!?

- Mogę pozwolić na niedozwolony stosunek seksualny tylko dzisiaj, wiesz?

To nie twój interes Rossweisse-san! Znaczy się, nie powinnaś być nauczycielem!?

- Skorzystałam z kuchni, więc moje ciasto jest gotowe!

Ravel weszła do pokoju klubowego przynosząc wielkie ciasto. Sądząc po jej reakcji, była jedyną osobą, która nie podglądała.

- Huh? Czy coś się tutaj stało?

Ravel rozejrzała się po nas z zaniepokojoną twarzą. Rias, stojąca obok mnie zaczęła się trząść.

- Rany! Wy wszyscy! To miała być najważniejsza chwila w moim życiu! Co z tym zrobicie!? To wszystko twoja wina, Ise! Stało się to dlatego, że postanowiłeś wyznać mi to tutaj!

- Eh!? Moja wina!?

[ZAŁÓŻMY, ŻE TAK.]

Wszyscy się z nią zgodzili! Bzdura!!! Wraz z tą sytuacją zakończył się zwariowany szkolny festiwal i pojedynek przeciwko Sairaorgowi-san. Kurtyna.

Teraz. Na jak długo starczy moje wyznanie……


Cofnij do Indra Powróć do strony głównej Przejdź do rozdziału VIII
Źródło „http://hsdxd.usermd.net/w/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_10_-_rozdzial_7&oldid=6065