High School DxD - Tom 7 rozdzial 5

Z High School DxD Wiki
Skocz do:nawigacji, wyszukiwania

Nowy żywot.[edytuj]

– Ach, szkolna wycieczka się zbliża.

Leniłem się w pokoju klubowym i wypatrywałem zbliżającej się wycieczki. Staruch Odyn zakończył swoje spotkanie i wrócił do ojczyzny. Wygląda na to że otrzymał pozytywną odpowiedź. Oddałem mu z powrotem młot.

Vali….. Zniknął zabierając ze sobą Fenrira. To nawet spory problem, ale skoro pojmaliśmy Lokiego, to miejsce pobytu Fenrira także zostanie szybko zlokalizowane, a następnie zrobimy z nim co trzeba.

Ale ten drań przez cały czas celował w Fenrira. To nasza wina że tego nie zauważyliśmy, ale nie potrafię mu wybaczyć, że nas wykorzystał. Co ten gość planuje zrobić z tym potworem?

Tak jak myślałem, nigdy nie dojdę z nim do zgody.

Azazela-sensei nie było tu dzisiaj z nami.

Powiedział że odprowadzi Barakiela-san, który zakończył już swoją rolę. Też chcieliśmy z nim iść, ale powiedział: „Wystarczy jeśli pójdę tylko ja”.

– Ise-san, jesteśmy ostatnio zajęci, więc następnym razem musimy iść zrobić zakupy na wycieczkę – powiedziała Asia przeglądając przewodnik szkolnej wycieczki.

– Asiu, słyszałam że musimy nosić bieliznę, która jest obecnie bardzo popularna – powiedziała Xenovia.

Kiedy Asia to usłyszała, jej twarz pokryła się pąsem.

– N-naprawdę….?

– Tak. Wygląda na to że wszyscy będą się z nas śmiać, kiedy pójdziemy się kąpać z innymi i okaże się, że nie nosimy odpowiedniej bielizny. Też nie mam żadnego ślicznie wyglądającego kompletu. Może najlepiej dla nas będzie, jeśli pójdziemy razem na zakupy.

– Sz…Szkolne wycieczki są naprawdę głębokie.

Hmm. Pewnie kolejny pomysł Kiryuu. Cóż, bielizna to dla dziewczyn ważna sprawa, o którą muszą dbać. Społeczeństwo dziewcząt to skomplikowane środowisko!

– Najlepsza jest biała! Myślę że to zgodna z prawdą bielizna, na którą Bóg i Michał-sama się zgodzą! – Irina weszła do pokoju z wysokim napięciem.

– Nie. Będę nosić zwycięskie majtki razem z Asią.

– Eh! J-ja też?

– Nie, nie! Kolorem wiary jest biel! Albo te ze znakiem krzyża!

Kościelne trio kłóci się o bieliznę. ……Co wy dziewczyny robicie?

Z pewnością jest spokojnie. Nie mogę uwierzyć, że mamy za sobą tyle bitew.

Nagle naszła mnie pewna myśl.

Im silniejsi się stajemy, tym bardziej zdaję sobie sprawę z tego, ilu silnych ludzi jest na świecie. A wszyscy oni w jakiś sposób zawsze stają nam na drodze.

To nie tak, że chce się stać najsilniejszy na świecie, czy coś w tym stylu. Chcę jednak zostać najsilniejszym Pionem.

Chociaż, jeśliby nas zaatakowali, to potrzebowalibyśmy wtedy więcej siły, aby się przed nimi obronić. To podstawa dla grupy, która razem pracuje i walczy…….

Ja też stanę się silniejszy na mój własny sposób. Chcę urzeczywistnić więcej możliwości Sekiryuuteia, o których mówił Sensei. Muszę więc dalej przekonywać myśli moich poprzedników, które pozostały w Boskim Darze.

Hmm, może powinienem rozwinąć jakąś nową technikę? Następnym razem, kiedy przedyskutuję to z naszym Sensei, powinienem spróbować tego podczas treningowej walki z Kibą i Sajim.

– Jestem stracona!

Kiedy spojrzałem w kierunku z którego nadleciał głos, zobaczyłem srebrnowłosą kobietę…. Rossweisse-san płakała.

– Uuuuuuuuu~! Straszne! Odyn-sama jest okropny! Żeby tak mnie zostawić!

Tak. Staruch Odyn nie zabrał jej ze sobą. Pewne dopiero teraz spostrzegł, że nie ma ze sobą swojej Walkirii……

Ale skoro nie skontaktował się z nami w tej sprawie, to znaczy że……

– Zwolniona! To musi znaczyć że zostałam zwolniona, prawda!? Pracowałam dla Odyna-sama tak ciężko, a on zostawił mnie w Japonii! Tak jak myślałam, nie potrafię wykonywać mojej pracy jak należy! Jestem dziewicą! Jestem kobietą, której wiek jest równy ilości lat bez posiadania chłopaka!

Straciła nad sobą panowanie…

– Mou, nie płacz już Rossweisse. Z pewnością mogłabyś zacząć pracować w naszej szkole.

Buchou położyła dłoń na ramieniu Rossweisse-san.

– …….Chlip. N-naprawdę?

– Tak, o ile sobie tego życzysz. Chcesz być nauczycielką, prawda? Nie uczennicą?

– Oczywiście….. Pomimo mojego wyglądu, jestem absolwentką szkoły w mojej ojczyźnie. Nawet jeśli młodo wyglądam, to posiadam wystarczające kwalifikacje, aby być nauczycielką.

Naprawdę? Nie wygląda na starszą od nas, ale zdecydowała się zostać nauczycielką.

– Ale czy będę w stanie żyć w tym kraju….? Ale jeśli wrócę do domu wszyscy się rozzłoszczą i powiedzą: „Musisz być naprawdę dzielna, aby pokazać się tu po tym, jak wrócił Odyn-sama”. Prawdopodobnie straciłam też moją pozycję…..! Uuu…w końcu byłam w stanie znaleźć pracę, zapewniającą stabilne życie!

Jest bardzo przygnębiona. Skoro szef bogów przybył tu eskortowany przez nią i opuścił to miejsce nie zabierając ze sobą swojej ochroniarz, to zrobił z niej kompletną idiotkę.

– Ufufu, tak oto plan zaczął działać.

Buchou zbliżyła się do niej i pokazała jej jakiś dokument który wyjęła.

– Jeśli przejdziesz do Zaświatów teraz, to dostaniesz przywileje takie jak te oraz tamte.

Na twarzy Rossweisse-san pojawił się szok, po tym jak przejrzała dokumenty.

– Naprawdę!? Więc takie ubezpieczenie…. No i zwrot podatku!

– Dokładnie tak jest. Też uważasz że tego rodzaju usługi i system są wspaniałe, prawda?

– Niesamowite! Więc d…diabłom płacom aż tyle……! To zupełnie inna pensja, niż u nas! To lepsze warunki, nawet w porównaniu z Walhallą!

Ona jest przekupną bitewną dziewicą!

B..Buchou….naprawdę teraz wygląda jak kobieta sprzedająca ubezpieczenia….. Oto co można nazwać diabelskim podszeptem! Pracą diabłów jest w końcu zawieranie kontraktów z ludźmi, którzy wykazują się niesamowitą chciwością. Oto droga wysokoklasowego diabła, mistrzowski sposób Buchou na przekonywanie ludzi! Myślę że ma naturalny talent do tego. Oto co można nazwać diabelstwem!

– Poza tym, jeśli przejdziesz pod moje rozkazy, to otrzymasz te przywileje.

– …….Słyszałam że Gremory są domostwem, z którego pochodzi obecny Maou, a do tego wszystkie produkty które powstają na ich terytorium są bardzo popularne i dobrze się sprzedają.

– To prawda. Też możesz robić coś takiego podczas swojej kariery. Rodzina Gremory poszukuje utalentowanych ludzi.

Próbująca przekupić Rossweisse-san Buchou wyjęła z kieszeni…..szkarłatną figurę szachową!

– -Więc tak to jest, chcesz zostać moją służącą i otworzyć w przyszłości własny biznes w Zaświatach? Myślę że będziesz w stanie zostać członkinią mojego parostwa przez przyjęcie figury Wieży. Mam nadzieję że jedna wystarczy.

Oferta Buchou wszystkich zaszokowała. To chyba jasne!

To ostatnia szachowa figura naszej Buchou! Jej ostatnia Wieża! Więc wybrała Walkirię, która specjalizuje się w magii!

Potrzebujemy jednak więcej takich osób. Dotychczas tylko Buchou i Akeno-san specjalizowały się w magii i potrafiły rzucać czary.

Jeśli ktoś taki zostanie Wieżą, to będziemy mogli używać ataków magicznych z pełną mocą! Wygląda na to że ma wiele technik i ruchów, więc nigdy nie przegramy! Zyskamy na tym i tyle!

Co więcej jest taka piękna i słodka, co dodaje jej tylko uroku! Dodatkowo jest niezdarą, mimo iż wygląda na taką zimną piękność.

– ……Czuję jakby to było przeznaczenie. Może to tylko moje samolubne wyobrażenie, ale od kiedy spotkałam was wszystkich w szpitalu w Zaświatach, już wtedy musiało zostać postanowione, że wszystko skończy się w taki sposób.

Rossweisse-san przyjęła szkarłatną figurę. Na moment jasne, szkarłatne światło wypełniło cały pokój a z pleców Rossweisse-san wyrosły diabelskie skrzydła.

Jedna figura wystarczyła. Skoro była bitewną dziewicą, to myślałem, że będzie wymagała więcej……..

Może zgodność pomiędzy Złą Figurą a tymi z Północy działa inaczej?

– Niedawno ogłoszono, że nie używana Zła Figura zmienia się, odzwierciedlając wzrost mocy swojego pana, do którego należy. Maou Ajuka Belzebub, który brał udział w ich stworzeniu, jest znany z tego, że lubi dodawać ukryte funkcje tworzonym przez siebie obiektom – wyjaśnił mi Kiba.

Hmmm, więc wciąż są w nich jakieś nieznane funkcje.

Świat diabłów z pewnością jest niezwykły z powodu tych czynników. Może lubią nieregularne rzeczy? Jeśli dobrze pamiętam gra nabiera rumieńców, jeśli widzowie mogą oglądać coś, czego się nie spodziewali.

Srebrnowłosa Walkiria Rossweisse-san ukłoniła się nam.

– Zostałam wskrzeszona jako diabeł. Jestem Rossweisse, była Walkiria. Wygląda na to, że roczna pensja w Zaświatach oraz ubezpieczenia są lepsze niż te w mojej ojczyźnie. Czuję się teraz bardziej bezpieczna, skoro domostwo Gremorych zapewnia taką stabilność finansową i oferuje takie stabilne życie, to mogę zostać diabłem. Proszę, od teraz dobrze się mną opiekujcie.

Miała taki wyraz twarzy, jakby ktoś zrobił jej małe pranie mózgu…….

– Tak więc wszyscy, moją ostatnią Wieżą będzie ona -- Rossweisse – Buchou przedstawiła nam ją z uśmiechem.

……..Tego można było oczekiwać po diablicy. Jeśli chodzi o kontrolowanie chciwości ludzi, to diabły są w tej dziedzinie najpotężniejszymi istotami.

– Cóż, myślę ze to w porządku. Ja też dołączyłam kiedy miałam kłopoty – Powiedziała Xenovia od niechcenia, popijając zieloną herbatę.

Cóż, faktycznie miała podobną sytuację.

[Dobrze się ze sobą dogadujmy!]

Wszyscy powitali Rossweisse-san z duszą na ramieniu. Ja też nie miałem powodu aby być niezadowolony, skoro dzięki temu liczba ślicznotek w naszej grupie powiększyła.

Ale zupełnie jak w przypadku Xenovi, Rossweisse-san przyjęła szachową figurę wyjątkowo łatwo.

– Ufufufufufufufufu. Odynie-sama? Kiedy spotkamy się następnym razem, nie wybaczę ci, dobrze?

Na ustach Rossweisse-san pojawił się zły uśmiech. S…Straszna! Okryła ją intensywna aura! Staruch został przez nią przeklęty! Rossweisse-san może być troszeczkę nieuczciwa……

Ale z nią nasza grupa jest kompletna.

Buchou, Akeno-san, Kiba, Asia, Koneko-chan, Xenovia, Gasper, Rossweisse-san, no i oczywiście ja. Cała dziewiątka członków jest w komplecie.

Musimy obmyślić nową formację

Kiedy tak sobie myślałem, Akeno-san wręczyła mi bento.

– Ise-kun, to tylko resztki, ale przyjmij je proszę.

To nikujaga[1]? Wziąłem kawałek palcami i włożyłem go sobie do ust.

Jego smak rozpłynął się w moich ustach.

– …..Pyszne! Po prostu wyśmienite, Akeno-san! Nie wiem jak to wyjaśnić, ale sprawia że czuję się tak bezpiecznie. Smakuje inaczej niż ten z mojego domu, ale ma taki macierzyński smak.

Wziąłem od niej pałeczki i zacząłem jeść intensywniej, gdyż smakowało po prostu przepysznie!

Pałaszowałem gulasz, że aż mi się uszy trzęsły, a Akeno-san wyraźnie była z tego powodu szczęśliwa.

– Cieszę się że ci smakuje Ise-kun. –Och, twoje wargi.

Hmm? Czyżbym miał coś na twarzy? Chciałem wytrzeć to dłonią, ale twarz Akeno-san zbliżyła się do mnie i…..

CHUU

Na moment nasze usta zetknęły się ze sobą.

……………

Nie były połączone jak należy, ale to…to…to..to właśnie był……

– Ufufu. To właśnie był mój pierwszy pocałunek.

Akeno-san uśmiechała się, mając jednocześnie zaczerwienione policzki.

P..P…Pocałuuuuuuunek!? Czy to się w ogóle liczy jako pocałunek!? Nie zrobiliśmy tego jak trzeba, ale nasze wargi na moment……!

Reszta dziewczyn też to widziała i zbliżały się teraz, koncentrując na mnie mordercze spojrzenia!

– Ise?

– Ise-san?

– ….Senpai?

– Tak, jak zamierzasz nam to wyjaśnić?

Buchou i Asia zbliżały się do mnie z uśmiechniętymi twarzami, a Koneko-chan i Xenovia ze strasznymi!

Za co mnie to spotykaaaaaa?!

– Kiba, Gasper, pomożecie miiiiiii?

Mamy nasz męski sojusz który wspólnie złożył przysięgę i wspólnie trenuje, więc na pewno przyjdą mnie uratować!

Kiba uśmiechnął się tylko i wzruszył ramionami, a Gasper jak zwykle się zapudłował! Co! Nasz Męski Sojusz Drużyny Gremory jest aż tak kruchy!?

ŚCISK!

Byłem otoczony przez Buchou i resztę, ale Akeno-san przytuliła się do mnie od tyłu! Wyglądało na to, że cała sytuacja bardzo ją bawiła!

– Kocham cię Ise, ufufu – powiedziała to tak głośno, że wszyscy słyszeli!

Na twarzy Buchou pojawiła się wściekłość, kiedy to usłyszała, a jej ciało okryła szkarłatna aura!

– Mou-! Ise! Akeno! Nie wybaczę wam tego!

I tak oto moje codzienne życia stało się jeszcze głośniejsze……


Odnośniki tłumacza[edytuj]

  1. Nikujaga to tradycyjny japoński gulasz z mięsa i ziemniaków.


Cofnij do podrozdziału Boss x Boss Powróć do strony głównej Przejdź do podrozdziału Tata
Źródło „http://hsdxd.usermd.net/w/index.php?title=High_School_DxD_-_Tom_7_rozdzial_5&oldid=6023